Uroterapia

Lekcja 7:

– Proszę pana, ja muszę wyjść do łazienki.
– A co się stało?
– No bo wypiłam za dużo wody i muszę siku… Mogę?
– Nie – stanowczo odparł nauczyciel. Wiedział bowiem, że uczniowie wcale nie muszą i zawsze wytrzymują, a takowe wyjścia są tylko precedensem do całej fali uchodźców urologicznych.
– Ale dlaczego nie?
– Wiki, dziecko drogie… – prowokacyjnie zaczął belfer.
– Nie jestem dzieckiem! – połknęła haczyk, jeszcze nie świadoma swego tragicznego losu uczennica. – Już panu mówiłam.
– No właśnie… Skoro nie jesteś dzieckiem, to powinnaś wiedzieć, że takie rzeczy załatwia się na przerwie. Czyż nie?
– No tak… Ale ja za dużo wypiłam…
– Ja w ciebie siłą nie wlewałem.
– Właśnie – odezwała się sąsiadka z ławki, sama wychylając butelkę wody.
– Weź, Olka, nie pij przy mnie, bo się posikam!
Po powyższym proteście koleżanki Ola zaczęła potrząsać butelką wody obok jej ucha.
– No weź tak nie rób!
– No właśnie, Ola, tak się tego nie robi. Nie potrząsaj butelką, tylko przechylaj ją powoli, żeby woda delikatnie chlupotała, to bardziej „pomaga”.
– Wiesz co, Olka – ozwała się przybita Wiki, kiedy jej koleżanka zaczęła wykonywać instrukcje nauczyciela – nie wiedziałam, że ty bardziej lubisz pana, niż mnie…
– Naprawdę, nie wiedziałaś? – zapytała retorycznie inna uczennica.
– No dobra, Ola, już daj spokój, bo jeszcze wyleję się na ciebie gniew Wiki.
– Niech pan tak nie mówi!…
– Ola nadal ma chlupotać?…
– Nie! Ale niech pan tak nie mówi.
– Jak?
– No tak… Wie pan jak. Ja muszę do łazienki…
– Aaa… że piję do ciebie, taak?
– Tak! Robi to pan specjalnie…
– Ja tak tylko… leję wodę.
– Ja nie wytrzymam!…
– Oho, czara się przelała…
– Wychodzę do łazienki.
– Nigdzie nie wychodzisz. Już nie jesteś dzieckiem, to nie przelewki.
– Ale ja nie wytrzymam…
– Zalewasz… wytrzymasz.
– No, proszę pana… pan tak nie mówi.
– A ty wytrzymasz, tak?
– Dobrze…
– No widzisz… I po co była ta cała moczopędna konwersacja?…
– Jakby pan mnie wypuścił do łazienki, to by jej nie było.
– Nie dolewaj…!
– No dobrze już nic nie mówię.
– Ja też, odpływamy od tego tematu.
– …!…

 

Świat stanął na głowie

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zarobki – temat drażliwy

Skomentuj