banner

Ustawa śmieciowa czyli śmieciowy bubel

Dzisiejszy wpis zacznę od prywatnego apelu. W czasie upałów, takich jak te które właśnie przechodzą nad Polską, stosuję grecki model wietrzenia mieszkania. Okna otwieram dopiero późnym wieczorem, gdy na dworze zrobi się już chłodno, a zamykam i zasłaniam rano, gdy wychodzę do pracy. Na dworze jest 32 stopnia a ja cieszę się utrzymującą się w domu przyjemną temperaturą 24 – 26 stopni. Przeciąg zapewnia mi niewielki wentylator. Polecam! I wszystko było by pięknie, gdyby nie sąsiedzi, którzy akurat wieczorem rozpalają w piecu. Codziennie! Zapach palonych śmieci nie ułatwia oddychania.

Apel

Do wszystkich którzy wieczorem palą w piecu!

Rozumiem, że rozpalacie państwo w piecu by nagrzać wodę użytkową. Rozumiem, że najbardziej do tego celu nadają się śmieci. Rozumiem, że decydują o tym względy finansowe. Wiecie państwo przecież, że gmina (miasto) ma obowiązek odebrać od was każdą ilość śmieci, a opłata zależy tylko od złożonej deklaracji. Drewno i węgiel lepiej zostawić na zimę. Rozumiem, że uwagi kominiarzy, że w ten sposób niszczy się komin nie są dla państwa wiarygodne. Skoro już musicie palić śmieciami w piecu proszę! Róbcie to w południe lub najpóźniej o 15:00 zaraz po powrocie z pracy. Woda do wieczora nie wystygnie, a ja w tym czasie i tak mam zamknięte okna. Proszę!

_____________________________________________________________________________________

Od dwóch lat obowiązuje w Polsce ustawa śmieciowa. Jej efekty świetnie opisuje cytat: „Socjalizm to jest ustrój w którym bohatersko pokonujemy problemy nie znane w żadnym innym ustroju” – Stefan Kisielewski. Narzuca ona na gminy obowiązek odbioru od mieszkańców każdej wystawionej ilości śmieci w zamian za zryczałtowaną obowiązkową opłatę (kolejny para-podatek). Widocznie nie wszyscy o tym wiedzą, bo w lasach wciąż znajduje się nowe śmieci. Po dwóch latach jej obowiązywania mogę śmiało stwierdzić – to śmieciowy bubel! Podobnie jak przed ustawą tak i teraz segreguję śmieci. Niestety teraz za śmieci płacę więcej. Skoro wtedy opłacało się odbierać ode mnie śmieci, to znaczy, że teraz gmina (miasto) na mnie zarabia. Tak się przynajmniej wydaje, bo Gmina Radzyń Podlaski ma z tym jakiś problem.

Do tego dochodzi proces segregacji. Wcześniej wszystko było proste. Do kontenera na papier wrzucało się papier, do kontenera na szkło – szkło, a do kontenera na plastiki plastikowe butelki po napojach. Resztę wrzucało się do jednego worka. Teraz to się trochę skomplikowało i mimo że jestem świadomy obowiązków jakie na mnie spoczywają, to sam do końca nie wiem czy dobrze segreguję śmieci. Na przykład co zrobić z pojemnikiem po śmietanie. Do frakcji suchej wrzucać można tylko opakowania czyste i suche. Zużyta do umycia pojemnika po śmietanie woda przewyższy swoim kosztem oszczędności wynikające z recyklingu, a do tego rachunek za wodę i jej oczyszczanie (ścieki) zapłacę ja. Jaki to ma sens? Ale gdy wyrzucę go do śmieci „pozostałych” mogę zostać przez miasto oskarżony o to, że deklaruję a nie segreguję śmieci. I chyba o to chodzi w pomyśle Gminy Radzyń Podlaski na oznaczanie śmieci naklejkami. Chodzi o to, że za mało płacimy za śmieci!

Ustawa ma jedną zasadniczą wadę, znosi konkurencję w odbiorze śmieci. Gdy była konkurencja ceny były niskie a zasady proste. Gdy się okazało, że nie wszystko jest tak jak sejm sobie tego życzył, to na gminy spadł obowiązek poprawiania prawnego bubla i ponoszenia związanych z tym kosztów. Śmieci dalej się pali w piecu lub wywozi do lasu, wszyscy płacą więcej i więcej mamy przy tym roboty. A wystarczyło by zakupić przenośną kamerkę internetową. Ukryć ją w miejscu w którym ludzie wywożą śmieci. Wystawić kilku osobom fakturę za sprzątanie lasu i problem śmieci w lesie został by rozwiązany o wiele prościej. A tak w myśl zasady odpowiedzialności zbiorowej, za czyste lasy i posegregowane śmieci płacimy wszyscy. Także ci, którzy w trosce o środowisko (lub o swoją kieszeń) zawsze śmieci segregowali!

Posłowie chcieli przecież dobrze, a wyszło jak zwykle.

Arek Strojek

Absolwent KUL, matematyk, inicjator spotkań Klubu Republikańskiego w Radzyniu, wykładowca i regionalny koordynator projektu Lekcji Ekonomii dla Młodzieży, działacz Zrzeszenia WiN Inspektorat Radzyń.

Zabawy Ideami

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Sarkazm niedzielny 2

Skomentuj