banner

Wracamy do jaskiń

Mówi się że przyroda zamyka się w cyklu. Często też słyszymy że historia zatacza w pewnych sytuacjach kręgi. Ostatnio  taki mankament zauważyłem  też w piśmie.

Coraz częściej można zauważyć, iż tekst zastępują obrazki. Fakt, nie wszystko da się opisać słowami, by na czas zostało odczytane i podjęte zostały stosowne kroki, jak znaki drogowe. W tym wypadku jest to jak najbardziej zrozumiałe, ale to są obrazki.  Kupujemy meble, musimy je złożyć, instrukcja – tekst w większości zastąpiony jest obrazkami. Kupujemy nową koszulkę, zerkamy na metkę i co widzimy? Sposób w jakim należy prać objaśniony jest w formie obrazków.

W pewnym okresie modne stały się makaronizmy. Te jestem w stanie przełknąć, bo głównie są to słowa z j. angielskiego jak okej, hype, sorry –  ta językowa moda jest obecna po dziś dzień. Przypuszczam, że wzięły się stąd, iż szybciej było napisać okej niż w porządku,  ale czas pokazał że i nasz język ojczysty, i wspomniane makaronizmy są jednak zbyt  “czasochłonne”, aby więc zaoszczędzić sobie czas zaczęły się pojawiać  kolejne skróty z skrótów. I tak zamiast okej zrobiło się “ok”, z ok zrobiło się “k”, co słychać zastąpiło brzydkie “co tam” ,ale i to wraz było zbyt długie i tu pojawiła się wersja “ct”,  nie ma problemu zamieniono na “np”, z sorry zrobiło się “sr” i podejrzewam, że to było by już ciosem  w słowo pisane, ale nie!

Od pewnego czasu systemy smartfonów, aplikacje, portale społecznościowe wprowadziły emotikony, naklejki. Coraz częściej możemy dostrzec jak znajomi zamiast prostego zdania, w którym wyrażą swoją opinię,  wstawiają kupę emotikon, naklejek i tu też bawi mnie znaleziony w sieci demotywator, który doskonale oddaje obecny stan rzeczy.

Chociaż łatwiejszym i szybszym sposobem staje się pismo obrazkowe, to moim zdaniem wracamy do punktu wyjścia, cofamy się wstecz. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że emotikony działają jak dżuma, wystarczy prowadzić z znajomymi chwilę konwersację na messengerze czy też wymienić serię smsów, a już zaczynamy sami używać emotikon, naklejek i zarażamy coraz to kolejnych ludzi.

Czy w tej pogoni za kolejną chwilą ludzie powiedzą sobie dość, czas się zatrzymać i zaczną wracać do prostego “Bardzo ładne zdjęcie.” by nie  klikać ikonkę “lubię to”, zobaczymy pełne zdania, zamiast rzędu emotikonów w komentarzu? Obrazki, chociaż w szybki sposób potrafią okazywać co w chwili obecnej odczuwamy bądź robimy, zabijają pisanie za pomocą liter.

Może czas zrobić pauzę?

 

Wspomnienia Karola Hurko, cz. 40

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Dawno temu nad rzeką Białą III, odc. 10

Skomentuj