banner

Czarne protesty hipokryzji

Ulicami polskich miast ponownie przeszły czarne protesty. Choć oficjalnie chodzi o wolność kobiet, to organizacje feministyczne nie kryją, że chcą w ten sposób sprzeciwić się próbie zaostrzenia prawa aborcyjnego. Prawo do zabijania innych – o taką wolność walczą feministki?

 Wychodzimy, bo walka nadal trwa – organizacje antykobiece szykują kolejne projekty odebrania nam wolności i godności i zbierają pod nimi podpisy – zaapelowali organizatorzy Czarnego Wtorku.

Dlaczego jestem przeciwnikiem aborcji i czarnych protestów? Czy dlatego, że jestem katolikiem? Też, ale przede wszystkim dlatego, że tam gdzie zalegalizowano aborcję, przychodzi kolej na eutanazję. To strategia lewicy – małymi kroczkami przekonywać nas do rzeczy normalnie nieakceptowalnych. Tu do zabujania bezbronnych. Przykładem jest tu Holandia, w której decyzją sądu uśmiercono starszą osobę bez jej zgody. Oficjalnie osoba ta była niepoczytalna.

Demografia jest nieubłagana. Zachodnie społeczeństwa starzeją się w szybkim tempie. Systemy emerytalne wcześniej czy później rozsadzą budżety państw. Bo ile musiało by płacić składki emerytalnej jedno dziecko by z tej składki utrzymać na emeryturze dwoje rodziców i starszą bezdzietną ciotkę? I tu z receptą przychodzi lewica. A głównym składnikiem leku jest eutanazja.

Eutanazja [gr., „dobra śmierć”], powodowane współczuciem pozbawienie życia nieuleczalnie chorego człowieka na jego żądanie. – tyle z definicji. A jak to może wyglądać w praktyce: Domagasz się „godnej” (czytaj wyższej) emerytury, podważasz autorytet „demokratycznie” wybranej władzy, spiskujesz i wyzywasz rządzących od … No własnie, jak nic jesteś niepoczytalny. Lewica się nad tobą zlituje i pozwoli Ci „dobrze umrzeć”. W ostateczności życie w ubóstwie (a nasze przyszłe emerytury jak nic będą ubogie) to też powód do „litości”.

Tak wiem, powyższe słowa mogą być dowodem mojej niepoczytalności. I wiem, że liczby nie kłamią. Już niedługo w systemach emerytalnych zabraknie pieniędzy. Czy jesteśmy na to gotowi? Czy to rodzice narzucą niewolnicze jarzmo wysokich podatków na swoje dzieci, czy też dzieci wcześniej przeforsują powszechną „eutanazję”? Czy czarne protesty są po to, by nas zobojętnić na śmierć „bezproduktywnych”. Bo, jak wraziła się jedna z feministek, jedyny pożytek z niepełnosprawnych to nawóz jaki produkują.

Zdjęcie: Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Arek Strojek

Absolwent KUL, matematyk, inicjator spotkań Klubu Republikańskiego w Radzyniu, wykładowca i regionalny koordynator projektu Lekcji Ekonomii dla Młodzieży, działacz Zrzeszenia WiN Inspektorat Radzyń.

Jak nauczycielka z Turowa esbeków w pole wyprowadziła

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Znaleźć swoje Portofino

Skomentuj