banner

Uber „zdziczeniem” współczesnego kapitalizmu

Przeglądając media społecznościowe natrafiłem na link artykułu jak w obrazku. Pozwolę sobie tytuł oraz pierwsze zdanie wstępu rozebrać na czynniki pierwsze, by pokazać jak jesteśmy manipulowani przez lewicowe media.

Zacznę od tego, że konkurencja i wynikające z niej, korzystne dla wszystkich, niskie ceny to wg. GW „zdziczenie współczesnego kapitalizmu”. Ideałem dla redakcji jest zapewne obóz pracy, w którym się wszyscy dobrowolnie zamkniemy. W obozie wszystkiego będzie po równo. Dostaniemy michę kaszy i batem po plecach od redaktora naczelnego. O żadnym zdziczeniu mowy nie będzie. No dobrze, wiem, to moja nadwrażliwość na krytykę kapitalizmu. Zostawiam tytuł i już przechodzę do sedna czyli do zdania: „Uber może przynosić zyski akcjonariuszom dopiero wtedy, gdy wykończy konkurencję i jako monopolista zdecydowanie podniesie ceny przejazdów”.

Krótko o tym czym jest Uber. „…nowatorska aplikacja mobilna, która pozwala każdemu właścicielowi samochodu zarabiać, a każdemu mieszkańcowi miasta szybko i wygodnie dojechać we wskazane miejsce. Nazywa się przykładem sharing economy (ekonomii dzielenia), w której każdy może być jednego dnia klientem, a innego usługodawcą”. A prościej – alternatywa dla taksówki.

Kiedy Uber przyniesie zyski akcjonariuszom? Gdy zdecydowanie podniesie ceny. OK. A kiedy będzie mógł podnieść ceny? Gdy wykończy konkurencję i zdobędzie monopol. Dalej OK? Na pewno? Rozumiem, że wykańczanie konkurencji będzie polegało na strzelaniu do wszystkiego co jeździ, aż zostaną tylko kierowcy Ubera. Zdobyć monopol można tylko przy udziale państwa, które taki monopol zaklepie poprzez rządowe licencje i regulacje. W przeciwnym razie zaraz po podniesieniu cen ponownie pojawi się konkurencja, której będzie się opłacało jeździć taniej. Gdyby ktoś nie zrozumiał – Uber może zdobyć monopol wtedy, gdy tylko kierowcy Ubera będą mogli wozić ludzi. Tak długa jak państwo się nie wtrąca i pozwala np. „zwykłym taksówkarzom” wozić ludzi, tak długo Uber nie zdobędzie monopolu, a my klienci cieszymy się niskimi cenami i wyborem. Wypisywać takie bzdury może tylko ktoś, kto nie rozumie znaczenia słowa kapitalizm i nie wie nic a nic o ekonomii. Ale czy taka osoba powinna pisać teksty do ogólnopolskiej (jeszcze!) gazety?

PS. Jeżeli ktoś z moich czytelników nie brzydzi się „Gówno praWdą” to w artykule znajdziecie kilka dość rzetelnych fragmentów m. in. o tym czym jest Uber. Nie zalinkuję, poszukajcie sobie sami 😉

PPS. To tylko tytuł i zajawka. Dlaczego mnie to dziwi? Tytuł powinien być przecież krzykliwy a zajawka intrygująca. Intrygująca ale czy powinna robić ludziom wodę z mózgu?

Arek Strojek

Absolwent KUL, matematyk, inicjator spotkań Klubu Republikańskiego w Radzyniu, wykładowca i regionalny koordynator projektu Lekcji Ekonomii dla Młodzieży, działacz Zrzeszenia WiN Inspektorat Radzyń.

Wspomnienia Karola Hurko, cz. 43

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zawsze było

Skomentuj