banner

Zaskoczenie

Podczas szkolnej wigilii, kiedy nadszedł czas na łamanie się opłatkiem, belfer w pewnym momencie ruszył z tym osobliwym chlebem w stronę jakiejś kobiety.

– A pan chyba uczy moją córkę…

– Która to?

– Julka.

– Jeśli dobrze pamiętam, to w tej szkole są chyba 4 Julki… Do której klasy chodzi?

– Do drugiej „A”.

– Aaa…

– Julka wiele o panu opowiada.

– No wie pani – nauczyciel skrzywił się jeszcze bardziej – my z Julką, to chyba nie bardzo się dogadujemy…

– Czemu? Mówi o panu w samych superlatywach.

– Serio?… To… – tu miał zamiar wrzucić tekst w stylu: „ktoś musiał ją podmienić”, ale się pohamował. – Bardzo mi miło.

 

Błyskotliwe zagajenia

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

L4 na Święty Walenty

Skomentuj