banner

1000. rocznica pokoju w Budziszynie (30 I 1018)

Dziś mija okrągła, 1000. rocznica pokoju w Budziszynie, który kończył wojny polsko-niemieckie za czasów Bolesława Chrobrego.

Po trwającym pewien czas zbliżeniu między młodym państwem polskim a Niemcami, którego apogeum przypadło na okres panowania cesarza Ottona III, po śmierci tego ostatniego w Niemczech zwyciężyły tendencje wrogie Polsce. Zarazem jednak nowy niemiecki władca, Henryk II, miał problem z wewnętrzną opozycją, której część miała kontakty z polskim księciem Bolesławem Chrobrym. Książę Bolesław wykorzystał te trudności i opanował w 1002 r. Łużyce – należący do Niemiec region zamieszkany wtedy w większości przez ludność słowiańską, nazywaną Łużyczanami, Serbami łużyckimi albo Serbołużyczanami. Ów fakt ułatwił podporządkowanie Łużyc, gdyż bliska kulturowa ludność wolała panowanie polskie od niemieckiego i przez to często zdarzały się przypadki otwierania bez walki polskim wojom wrót grodów.

Chrobry złożył wszakże cesarzowi hołd z tego obszaru, uznając jego formalną zwierzchność. Jednak Henryk II parł do wojny, tym bardziej, że Bolesław poproszony przez część Czechów przejściowo opanował Pragę i doprowadził do unii personalnej polsko-czeskiej. Nie trwała ona jednak długo, gdyż doszło do powstania przeciw polskim wojskom połączonego z najazdem niemieckim. Polskie wojska musiały wycofać się, a wojska niemieckie i czeskie, wsparte jeszcze przez pogańskich Wieletów, dotarły aż do Poznania. Udało się go jednak obronić i zawrzeć pokój w nim w 1005 r., w wyniku którego Chrobry musiał wprawdzie zrezygnować z Czech właściwych i Łużyc, ale zachował Morawy (wschodnia dzielnica Czech, dzielących się na Czechy właściwe i Morawy) oraz niezależność od cesarza.

Wojna została wznowiona w 1007 r. Znowu udało się skutecznie stawić wojskom niemieckim wspieranym przez Czechów i Wieletów.. Najeźdźcom nie udało się sforsować Odry. Ta część wojny zakończyła się w 1012 r. pokojem w Merseburgu, w myśl którego Chrobry odzyskiwał Łużyce.

Ostatni etap wojen trwał w latach 1015-1017. Tym razem do koalicji niemiecko-czesko-wieleckiej dołączyła jeszcze Ruś kijowska. Jednak najazd ruski został odparty w 1017 r. pod Brześciem nad Bugiem. Niemcy, Czesi i Wieleci na zachodzie również nie potrafili złamać Polaków. W walkę z najazdem aktywnie uczestniczyli nie tylko wojowie z drużyny księcia, ale też miejscowa ludność. Znowu nie udało się sforsować Odry. Dużą rolę odegrał w obronie gród w Głogowie. Do legendy przeszła obrona grodu w Niemczy. Jej obrońcy wykazali się tak wielkim męstwem, że podziw dla niego wyraził nawet niemiecki kronikarz Thietmar: „Nigdy nie słyszałem o oblężonych, którzy by z większą od nich wytrwałością i bardziej przezorną zaradnością zabiegali o swoją obronę….” Oblegana trzy tygodnie Niemcza pozostała niezdobyta.

Najazd zakończył się klęską. Wojny zakończył zawarty 30 I 1018 r. traktat pokojowy w Budziszynie na terenie Łużyc (obecnie Niemcy, kraj związkowy Saksonia). W jego myśl Łużyce pozostały przy Polsce, i to nie jako lenno. Thietmar napisał cierpko: „Był to pokój nie jaki być powinien, lecz jaki dało się zawrzeć w ówczesnej sytuacji” Dziś mija okrągła, 1000. rocznica tego traktatu. Świadczył on o sile młodego państwa polskiego, o ambicji i męstwie zarówno polskiego władcy, jak i jego poddanych.

Jego skutki nie były jednak trwałe. W latach 30. XI wieku w trakcie wielkiego kryzysu państwowości polskiej najazd niemiecki przyłączył Łużyce z powrotem do Niemiec i większość ich obszaru należy do nich do dziś.

Łużyczanie istnieją do dnia dzisiejszego, ale są już mniejszością w swoim regionie, który przez 1000 lat uległ germanizacji. Obecnie żyje ich około 50 tysięcy.

W 1945 r. została do Polski przyłączona wschodnia część Łużyc położona na wschód od rzeki Nysy Łużyckiej, która wyznacza granicę polsko-niemiecką. Największymi miastami są w tym rejonie Żary i Zgorzelec.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Działo się 4 VI 1980

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

100. rocznica urodzin biskupa Ignacego Tokarczuka (1 II 1918)

Skomentuj