banner

130. rocznica śmierci Zygmunta Wróblewskiego (16 IV 1888)

Dziś mija 130. rocznica śmierci Zygmunta Wróblewskiego, polskiego fizyka, który wespół z Karolem Olszewskim dokonał pierwszego w świecie skroplenia tlenu i azotu.

Zygmunt Florenty Wróblewski urodził się 28 X 1845 r. w Grodnie. W rodzinnym mieście ukończył szkołę średnią. Rozpoczął studia na uniwersytecie w Kijowie. Przerwał je wybuch powstania styczniowego. Wróblewski przyłączył się do zrywu. Po jednej z bitew został wzięty do niewoli i zesłany na Syberię. Pozwolono mu wrócić z niej w 1869 r. Wyjechał do Niemiec. Studiował fizykę w Berlinie. Został tam asystentem na uniwersytecie, potem przeniósł się na uniwersytet w Strasburgu, zostając tam docentem. W 1880 r. otrzymał stypendium od krakowskiej Akademii Umiejętności i wyjechał do Francji, do Paryża. Pracował w tamtejszym laboratorium fizycznym Wyższej Szkoły Normalnej (École Normale Supérieure).

W 1882 r. wrócił do Polski i został profesorem fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Urządził na krakowskiej uczelni nowoczesną pracownię, wyposażając ją w światło elektryczne (wtedy nie była to oczywistość!). Prowadził badania nad zjawiskiem dyfuzji gazów, a potem nad zjawiskami związanymi z niskimi temperaturami.

Najbardziej znane są jego odkrycia związane ze skraplaniem gazów, których dokonał wespół z chemikiem Karolem Olszewskim (1846-1915).
Jak dobrze wiemy, są trzy stany materii: stały, ciekły i gazowy. Zmieniają się one w zależności od temperatury. Przechodzenie ze stanu stałego do ciekłego nazywa się topnieniem, z ciekłego do gazowego – parowaniem, z ciekłego do stałego – krzepnięciem, a z gazowego do ciekłego – skraplaniem. Bywa też przechodzenie ze stanu stałego bezpośrednio w gazowy, czyli sublimacja, oraz gazowego w stały, czyli resublimacja.
W czasach, gdy Olszewski i Wróblewski zajęli się tym tematem, wśród chemików panowało przekonanie, iż tlen, azot i tlenek węgla należą do gazów, których nie da się skroplić.

Wspomniani dwaj polscy profesorowie obalili je. W 1883 udało im się skroplić tlen, azot i tlenek węgla. Według wspomnień świadków obaj badacze, zobaczywszy po raz pierwszy krople rzekomo nie mogącego być cieczą tlenu, dali upust swej radości z dokonanego odkrycia w sposób żywiołowy… chwytając się w objęcia i tańcząc walca. Nastąpiło to 5 IV 1883 r. Zaledwie 8 dni później, 13 IV, udało się im skroplić także azot.

Było to możliwe dzięki wykorzystaniu nowej metody ochładzania gazów. Stara metoda, którą stosowali poprzednicy polskich uczonych, pozwalała wytworzyć temperaturę -103,8 stopni Celsjusza (169,2 stopnia Kelvina). Problem tkwił w tym, że – jak dziś wiemy – temperatury skraplania się tlenu, azotu i tlenku węgla były niższe.

Olszewski i Wróblewski opracowali nową metodę, skuteczniejszą, dzięki której możliwe stało się osiągnięcie temperatury -136 stopni Celsjusza (137 stopni Kelvina), która była niższa od temperatur skraplania się tlenu (-118,8 stopni Celsjusza czyli inaczej 154,2 stopnie Kelvina), a także azotu i tlenku węgla.

Zygmunt Wróblewski i Karol Olszewski stali się znani dzięki swojemu odkryciu i to w całej Europie. Wróblewskiemu udało później otrzymać także dwutlenek węgla w postaci stałej.
Niestety życie uczonego zostało przerwane w wyniku straszliwego wypadku. 25 III 1888 r. Wróblewski, pracując wieczorem w swej pracowni nad publikacją, przewrócił na siebie lampę naftową. Doznał strasznych poparzeń, w wyniku których zmarł 16 IV 1888 r. Został pochowany na krakowskim Cmentarzu Rakowickim.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Historia Orląt na zdjęciach

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Maksymilian i Jan czyli powstańcze reminiscencje