Ze stabilizatora,czyli wymagania świata a kojąca rzeczywistość - RadzyńINFORadzyńINFO
banner

Ze stabilizatora,czyli wymagania świata a kojąca rzeczywistość

7 lat temu Kierowca Żuka na łamach Stabilizatora w tekście „Koszmar”  pisał o  powszechnym kulcie ciała.

Podczas małego „tournee” po radzyńskich księgarniach moją uwagę przykuła pewna książka. Okładka z wizerunkiem super aktora, gwiazdy ekranu, celebryty, ideału męskiego piękna i chodzącej reklamy zabiegów z wykorzystaniem botoksu. Tytuł książki „Jak dobrze wyglądać po czterdziestce”był bardzo prowokujący. Spojrzałem na wizerunek bohatera z okładki i nie wiem dlaczego przypomniały mi się wszystkie tytuły i nagłówki artykułów największych portali internetowych i popularnych pism zwanych brukowcami.

„Wybierz ciacho 2010 r.”, ”Kogo kopiują gwiazdy”, „Nauczycielka: uczniowie są lepiej ubrani ode mnie”, „Dodały sobie krągłości?, oceń”, „Która ma ładniejszy brzuch?”, Piękni i bogaci”, „Takich mężczyzn pragną kobiety” – to tylko niektóre z nich. Pomyślałem: nie jest dobrze. Aby płynąć z prądem muszę zacząć o siebie dbać.Tego dnia głównie zwracałem uwagę na bilbordy i reklamy z wizerunkami supermodeli… kurczę, może mam szansę – pomyślałem.

Wieczorem odruchowo spojrzałem w lustro. Obraz jaki ujrzałem dalece odbiegał od wizerunku promowanego przez gwiazdy małego ekranu i zamarzyłem o krzywym zwierciadle odpowiednio dopasowanym do mojej niezbyt idealnej figury. Nie będę się oszukiwał. Mała siłownia, zabiegi w gabinecie kosmetycznym ostatecznie kilka operacji plastycznych sprawią, że będę szczęśliwym, lubianym i podziwianym człowiekiem,.. Tak, to jest super plan!. .Leżąc w łóżku marzyłem już tylko o swej idealnie wyrzeźbionej sylwetce, o czuprynie z bujną grzywką i śnieżnobiałym uzębieniu.

To co śniło mi się tej nocy przerosło moje wyobrażenie…stawałem się jednym z nich, uczyłem się odpowiednio poruszać i gestykulować, uśmiech miałem już dostatecznie wyćwiczony aby pozować fotoreporterom. Gazety zamieszczały zdjęcia z moim idealnym wizerunkiem,dostałem propozycję prowadzenia najpopularniejszego tok show, musiałem się tylko nauczyć manipulować ludźmi i wyciągnąć najbardziej pikantne szczegóły z ich życia.

Obudziłem się zlany potem, zerwałem się z łóżka, pobiegłem do lustra, otworzyłem szerzej swe zaczerwienione, podpuchnięte oczy i ujrzałem lekko odstający brzuszek… ufff… to znowu ja, ten sam, co za ulga…

Podreptałem do łóżka, spokojny, że koszmar już minął.

Kierowca Żuka

/26 stycznia 2011/

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

160. rocznica urodzin Oswalda Balzera (23 I 1858)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Działo się 4 VI 1980

Skomentuj