banner

Orlęta Radzyń, zdjęcia sprzed lat: Lońka

Andrzej Lemieszek był bramkarzem nr 1 w Orlętach drugiej połowy lat 80-tych. Zwinny, gibki, po prostu świetny – „ech, gdyby był jeszcze z pół metra wyższy…” wzdychali kibice. Z Lońką zawsze było wesoło.

Jego idolem był, wiadomo!, Józef Młynarczyk. Andrzej ćwiczył jego słynny wyrzut ręką – Młynarczyk w Porto miewał asysty właśnie po wyrzucie ręką, w tamtych czasach pokazywały to wszystkie telewizje świata. Pamiętam też, że Lońka dobrze radził sobie w polu, nie tylko na treningach: raz czy dwa zagrał w pomocy w oficjalnym meczu z powodu braków kadrowych, a na bramce zastępował go wtedy Piotrek Karpiński.

Ciągle coś śpiewał (był przecież wokalistą legendy radzyńskiego underground’u, czyli „Frontu Wschodniego”), żartował, wygłupiał się, dziewczyny podrywał. Dlatego też dla wielu ludzi dziwiło się, że wybrał seminarium duchowne, aczkolwiek nie bezpośrednio po maturze. Bliżsi koledzy zaskoczeni nie byli.

Publikowane zdjęcia pochodzą z pożegnalnego meczu przed pójściem Andrzeja do seminarium (bodaj wrzesień 1988). Był nawet specjalny transparent. Potem zdarzało się, że w okresie wakacyjnym jeszcze wkładał bramkarskie rękawice i grywał w Orlętach – niczym hokejowy bramkarz ksiądz Paweł Łukaszka z Podhala Nowy Targ.

Dziś ks. Andrzej jest charyzmatycznym proboszczem parafii Jana Pawła II w Garwolinie Sulbinach. Ale, z tego co słyszę, zawsze znajdzie czas, żeby jakiś meczyk wieczorkiem obejrzeć…

zdj.: T. Odrzygóźdź

Kalendarium drugiej połowy marca

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

XIII i XIV Dni Karola Lipińskiego

Skomentuj