banner

Na stabilizatorze o emeryturach

Dokładnie 4 lata temu nasz felietonista pisał na łamach bloga kilku autorów o przyszłych świadczeniach emerytalnych. I były to gorzkie widoki na przyszłość…

W tych dniach do milionów Polaków trafiają informacje z ZUS o prognozowanej wysokości ich przyszłej emerytury. Dostaliśmy z żoną taki list. Reakcją był bezradny śmiech, a potem refleksja: ile będą musiały zarabiać nasze dzieci, żeby kiedyś pomóc utrzymać starych rodziców, którzy będą dostawać emeryturę w wysokości 30% ostatniej wypłaty? Pocieszałem żonę, że może się nie dożyje…

Już uaktywniają się hieny. Bo jak inaczej nazwać pomysłodawców tzw. odwróconej hipoteki, której celem nadrzędnym – jak twierdzi nasz ulubiony rząd – jest zapewnienie dodatkowych dochodów przyszłym emerytom w zamian za przeniesienie własności nieruchomości, którymi oni dysponują. A mówiąc prościej: emeryt, aby przeżyć, pozbędzie się prawa do własności swojego mieszkania w zamian za dożywotnie świadczenie. Wiedząc, że nie będzie w stanie przeżyć od pierwszego do pierwszego zgodzi się na każde warunki. Jak słusznie zauważył poseł Zbigniew Kuźmiuk: „Skończą się czasy, kiedy babcie i dziadkowie zostawiali swoje mieszkania wnukom, aby ci mogli się usamodzielniać i zakładać rodziny. Teraz te mieszkania będą przejmowały różne firmy, odpowiednio nisko je wyceniając”. Wciąż się zastanawiam, co jeszcze musi się w Polsce wydarzyć, żebyśmy wreszcie walnęli pięścią w stół.

Adam Świć

/16 października 2013/

Kozirynek, czyli „Ludzie” Romana Pudelskiego

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

200. rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki (15 X 1817)

Skomentuj