banner

Aresztowanie Szczepana

BIBLIJNE ROZWAŻANIA O DUCHU ŚWIĘTYM. Duch Święty jako filar działalności Jezusa i Kościoła.

10 sierpnia

Aresztowanie Szczepana (Dz 6,8-15). – ks. Piotr Mazurek

Bohatera naszego obecnego rozważania spotykamy na kartach Dziejów Apostolskich w szóstym rozdziale, kiedy czytamy o wybraniu i ustanowieniu pierwszych siedmiu diakonów tworzącego swe zręby młodego Kościoła. Potrzeba posługi miłości ograniczała głoszenie słowa, dlatego postanowiono do tego zadania posługi CARITAS, powołać godnych tego urzędu ludzi, „cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości”. Nie wchodziły tu w grę ludzkie układy, ale patrzono na stan ich ducha. Redaktor księgi Dziejów, święty Łukasz pisze, że Szczepan był mężem pełnym wiary i Ducha Świętego. Był zatem człowiekiem rozmiłowanym w Chrystusie i Jego nauce, był tym, który swe serce otworzył na natchnienia Ducha Świętego, który pozwolił na to, aby jego życie było przez tego ducha prowadzone. Jest to dla nas wszystkich rozważających to słowo ogromna wskazówka i potężne wezwanie, aby przyjąć podobną postawę, godną czci i szacunku. Przyjrzyjmy się najpierw znaczeniu imienia Szczepan. To imię pochodzenia greckiego, spolszczonego, a pierwotnie używanego jako Stefan, co oznacza koronę lub wieniec. Szczepan to również ten, który jest nazywany protomartyrem, czyli pierwszym męczennikiem za wiarę, za którym ustawią się niezliczone rzesze tych, którzy poniosą śmierć dla imienia Jezus. Szczepan w tej długiej kolejce jest pierwszym. Diakon, o którego postawie rozważamy, to człowiek, który nie boi prawdy, to ktoś odważny dzięki mocy Ducha Świętego. Skoro jest Nim napełniony, nie widzi potrzeby lęku o siebie, o swoje życie. Swoją egzystencję całkowicie powierza w dłonie Boga Ojca.

Warto podkreślić, że okoliczności śmierci Szczepana są bardzo zbliżone do śmierci Jezusa. Porównajmy zatem te okoliczności: w jednym i drugim przypadku występują fałszywi świadkowie, mówiący o znieważaniu świątyni. Szczepan, jak Jezus, umiera poza miastem i przebacza swoim prześladowcom. Samo męczeństwo Szczepana przypomina Jezusa na Kalwarii. Jezus powierza siebie Ojcu, a Szczepan swą duszę powierza Jezusowi. Najpoważniejszy powód zgorszenia i wyroku wobec Szczepana, przywódcy izraelitów uznają w wyznaniu diakona o wizji Syna Człowieczego stojącego po prawicy Boga. Poprzez taki paralelizm uwypuklone zostaje ogólnochrześcijańskie pojmowanie męczeństwa, jako doskonałego naśladowania Chrystusa.

Analiza tych faktów pokazuje nam, że Szczepan, jak głosi jego imię, przyjmuje koronę męczeństwa i otrzymuje zwycięski wieniec godny męczennika za wiarę – wyznawcy i świadka osoby Jezusa z Nazaretu. Dla nas pielgrzymujących na Jasną Górę ważne jest to, aby mieć świadomość, że moje uczestnictwo w pielgrzymce pieszej do Częstochowy lub chociaż duchowe pielgrzymowanie w przypadku osób pozostających w domach z powodu różnych okoliczności uniemożliwiających bycie na trasie, że to moje wędrowanie jest nie tylko pokonywaniem kolejnych kilometrów czy czuwaniem w parafialnej świątyni, ale jest to z jednej strony forma mojego świadectwa, czyli przyznawania się do Chrystusa, z drugiej strony, to czas mojej formacji, mojego zżywania się z osobą Ducha Świętego, który chce mnie prowadzić i kierować moim losem, jak czynił to w przypadku diakona Szczepana.

Nie znaczy to, że będzie prowadził mnie ku męczeństwu. Ale na pewno chce mnie prowadzić ku niebu, ku zbawieniu, w mojej indywidualnej historii zbawienia, w historii niepowtarzalnej, jedynej i wyjątkowej, w mojej osobistej relacji ja – Bóg.

Zastanowię się dziś czy ja modlę się za tych, którzy mnie nękają i prześladują, czy ich nie przeklinam, ale powierzam Bogu? Czy staram się w mojej codzienności raz czy wielokrotnie przywoływać Ducha Świętego, aby przychodził ze swymi darami i łaskami, aby mnie prowadził i oświecał, podpowiadając co mam czynić, aby się zbawić?

Rozpoznać Boga w codzienności, dzień VII

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Dar pobożności

Skomentuj