banner

Głosić Chrystusa wraz z Maryją

Zadanie, które zawiera hasło roku w naszej diecezji, dał nam Chrystus: „oto ja was posyłam”. Posyłał nie tylko 12 apostołów, ale też innych 70 uczniów, aby nauczali, niosąc światło prawdy. Najpierw trzeba dobrze zrozumieć skąd ma wypływać głoszenie.

W Mt 9, 35-38 znajdujemy same korzenie wyboru i misji ucznia. Jezus zwraca wyraźną uwagę na siebie, na własną osobę. Tym korzeniem jest sama osoba Jezusa. To w niej jest zakorzeniona osobowość ucznia, tego który jest posłany. Jezus przekazując mi misję, przekazuje SIEBIE. To jest istota posłania. Zanim Jezus posłał uczniów najpierw przywołał ich do siebie, aby Mu towarzyszyli. Przywołanie ma ścisły związek z Jego osobą. A więc misja w życiu ucznia rozpoczyna się od przylgnięcia do osoby Jezusa. Maryja jest najdoskonalszą uczennicą swego Syna, a zarazem naszą Matką. Uczy nas i prowadzi do doskonałej więzi z Chrystusem. Pomaga nam by cechy Jej Syna stały się naszymi.

Jakie to cechy?
1. Jezus widząc tłumy litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni jak owce nie mające pasterza. Maryja pomaga nam przejąć to głębokie wzruszenie, tę zdolność do głębokiego współodczuwania z ludźmi do których nas posyła Jej syn.

  2. Uczniowie mają stać się rozsądni jak węże i prości jak gołębie, czyli nieskazitelni, czyści, a nie dwuznaczni, wolni od zła. Maryja pomaga nam ukształtować taką postawę – autentycznego głosiciela. Św. Franciszek z Asyżu miał widzenie, jak jego współbracia próbowali wejść do nieba po czerwonej, bardzo stromej drabinie. Wszedłszy na kilka szczebli spadali. Chrystus pokazał Franciszkowi inną białą drabinę, o pochyłości znacznie łagodniejszej, a na jej szczycie stała Matka Boża. Usłyszał: „zaleć twoim współbraciom, by wstępowali drabiną mojej Matki”. Postęp w rozwoju duchowym z Maryją jest bezpieczniejszy. Nie traci się łatwo osiągniętej doskonałości. Wg psychologii to Ojciec wychowuje, a matka pielęgnuje. Tzn. swoją miłością zabezpiecza przed cofaniem się w rozwoju.
Misja jest łaską, która rodzi się z osobowej więzi, z miłosiernym, współodczuwającym Jezusem, z więzi z Jego sercem. Nie jest czymś przedmiotowym, jest głęboko podmiotowa, dotyczy osób, których życie jest wieczne. Jaka będzie wieczność zależy od wyboru Jezusa na swego Pana. Chrystus przestrzega, że może to być wieczność bez Boga. Kto się z Nim nie zaprzyjaźni może usłyszeć „nie znam cię”. Dlatego mamy nastawać w porę i nie w porę, wykazać błąd jak mówi św. Paweł (2Tm 4, 1-5). Podejmując tą misję z Maryją, która jako kobieta kieruje się bardziej sercem pomaga nam topić lody ludzkich serc.

Posługa rodzi trudności, jest wysiłkiem, kosztuje. Może nawet prowadzić do cierpienia. W tym świecie, w którym żyjemy, w świecie człowieka lansowanego jako człowieka sukcesu, pojawia się pokusa tryumfalizmu, szybkich osiągnięć. Ma ona dziś szczególne środowisko dla wzrastania. My mamy rozbudzać w sobie pragnienie wielkości, którą da Bóg, a która jest nieutracalna, wiecznej nagrody życia z Nim na wieki.

Maryja nie pozwoli nam uciec spod krzyża, sama potrafiła wiernie do końca przy nim wytrwać. Ma doświadczenie. Za dobro trzeba zapłacić pewną cenę, ale za zło płaci się cenę o wiele większą, nawet cenę swojej duszy.
Uczeń ma głosić ufnie, nie pytać dlaczego trudności. Jezus też nie otrzymał odpowiedzi w agonii na pytanie: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?”, ale najważniejszym pytaniem w wierze jest: kto mnie posyła? Chrystus dał nam przykład ufności do końca. „W twoje ręce powierzam ducha mego”- wołał z krzyża.

Głosząc słowem i przykładem życia, powierzajmy się Temu, który nas posyła. On wie czego nam potrzeba. Bez Jego woli włos z głowy nam nie spadnie. I weźmy ze sobą Tą, która jest skarbnicą łask oraz „twierdzą warowną” w obliczu zła, nigdy nie zdobytą przez pokusę, a tak skuteczną w rozszerzaniu Królestwa Bożego.

Kim jest Maryja?

Przeżywając 100 rocznicę objawień w Fatimie sięgnijmy do orędzia, które przekazała siostra Łucja. Jej misją było wypełnienie woli Jezusa, aby ludzie poznali Maryję i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Objawienie z lipca mówi, że Bóg, chce ratować ludzi poprzez rozpowszechnienie na świecie kultu Niepokalanego Serca Maryi. Dzięki niemu wielu ludzi zostanie uratowanych od piekła. Wolą Boga jest wynagradzanie Niepokalanemu Sercu Maryi w pierwsze soboty miesiąca. Obejmuje ono:

  1. spowiedź z intencją wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi. Można także skorzystać z łaski sakramentu pojednania wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łask uświęcającej, bz grzech ciężkiego;
  2. przyjęcie Komunii Św. w pięć pierwszych sobót miesiąca w powyższej intencji;
  3. odmówienie pięciu tajemnic różańcowych

4.
Św. Ludwik przypomina, że „Maryję nie dosyć dotąd sławiono, nie dość wychwalano, czczono, kochano! Nie dość Jej służono! Należy się Jej więcej chwały, czci, miłości i nabożeństwa!” Nadzieja jest w Fatimie, gdzie Maryja przypomina, że jej Niepokalane Serce zatryumfuje, czyli będzie poznane, czczone i kochane. Św. Ludwik de Montfort mówi dalej, że: „objawi się Ona (Maryja) w owych czasach ostatnich. Tak jak Maryja, dała Chrystusa po raz pierwszy światu i również po raz drugi Go światu ukaże. Zajaśnieje mocą przeciw nieprzyjaciołom Boga”Siostra Łucja przekazała, że Bóg pragnie stworzyć wraz z czcicielami Niepokalanego Serca Maryi nowe pokolenie, czerpiące moc z Niepokalanego Serca Maryi. Tak jak w Starym Testamencie Bóg obiecał że zawsze wysłucha modlitw w miejscu Najświętszym, w którym była Arka Przymierza, tak w Nowym Przymierzu tą Arką jest Maryja. Ona jest rajem dla Boga, który w niej zamieszkał. W Jej sercu Bóg złożył niezwykłe łaski, które ona rozdziela swoim czcicielom. To pokolenie – mówiła siostra Łucja przed śmiercią, będzie przeznaczone przez Boga do zmiażdżenia węża piekielnego.

To są echa słów św. Ludwika de Montfort, który opisuje wizję walki ostatecznej między niewiastą obleczoną w słońce, a smokiem, który wyjdzie z czeluści piekielnej, by stoczyć ostatnią walkę o Kościół i duszę każdego z nas. Św. Ludwik mówi, ze Duch św. wraz z Maryją stworzą sobie wielkich świętych, którzy świętością przewyższą innych świętych. Wielkie te dusze pełne łaski, gorliwości powołane będą do stawienia oporu nieprzyjaciołom Boga, którzy zadrżą przed nimi bo będą one płonęły niezwykłym nabożeństwem do Najświętszej Dziewicy. Słowem i przykładem porwą świadków prawdziwemu nabożeństwu do Matki Bożej. To Nowe pokolenie przeznaczone do zmiażdżenia szatana i tryumfu Niepokalanego Serca Maryi będzie miało kilka cech:
1. niezwykła miłość i nabożeństwo di Matki Bożej
2. posługiwanie w pełni mocy Ducha św
3. będą lekceważeni przez wszystkich wielkich tego świata
4. będą świadkami najświetniejszych zwycięstw Jezusa w czasach ostatnich

W zamian za zniesione cierpienie otrzymają niezwykłe łaski Boga, które im Maryja rozdawać będzie, z wielką obfitością. Będę wielcy w oczach Boga, wyniesieni ponad wszystkie stworzenia i piętą swej pokory razem z Maryją, zmiażdżą szatana i staną się sprawcami wielkiego tryumfu Królestwa Chrystusa.

Jaką tajemnicę nosi Maryja? Co jest powodem Jej wielkiej mocy przeciw złu?

Do Marii z Agredy Bóg mówi o Maryi: „Nie chciałem cudów tych objawić w początkach Kościoła, ponieważ kryją one w sobie tak wzniosłe tajemnice, że wierni zajęliby się ich roztrząsaniem zamiast rozszerzać i umacniać wiarę oraz głosić Ewangelię. W czasach, gdy przykazania oraz wiara we Wcielenie i Zbawienie zaledwie zapuściły korzenie w duszach ludu, nowe cudowne tajemnice mogłyby wywołać powątpiewanie i niedowierzanie. Dlatego też Słowo Wcielone powiedziało przy Wieczerzy do swoich uczniów: „jeszcze, wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze [tego] znieść nie możecie”. Słowa te odnosiły się do całego świata, niezdolnego uwierzyć w tajemnice Matki, dopóki wiara w Syna była nie utwierdzona a przykazania nie ugruntowane”.

Maryja została ukryta, by ludzie z powodu jej czaru i piękna nie uznali Jej za boginię. Dionizy areopagita pisze, że gdyby go wiara nie pouczyła o prawdzie to uznał by ją za boginię. W czasach ostatnich Maryja zostanie objawiona przez Ducha św., gdy wiara w Jezusa została umocniona w sercach ludzi. Ona jest najpotężniejszym stworzeniem, wyniesionym ponad najpotężniejszych aniołów, dlatego szatan tak się Jej boi, bo ma nad nim władzę. Siostra Faustyna opisuje w Dzienniczku, że na sądzie Piłsudskiego zapadł wyrok – wieczne potępienie i w tym momencie stanęła przy Piłsudskim Matka Boża, zaczęła rozmawiać z Ojcem i wyrok został zmieniony na ciężki czyściec. Maryja ma moc nad zmianą odwiecznych wyroków Boga. (matka Piłsudskiego modliła się bardzo za syna, w mundur wszyła mu medalik Matki Bożej i on cały czas go nosił).

To pokolenie jest tak poranione, tak słabe, że nie jest ono w stanie naśladować wielkich świętych z poprzednich epok ascezą, pokutą i umartwieniem, dlatego dla nich jest przygotowana duchowość dziecięctwa Bożego ukrytego w Maryi!!! (nie tylko dziecięctwa, ale w Maryi). Każdy z nas słaby, poraniony może przyczynić się do zniszczenia dzieł szatana, jego potęgi na ziemi, zawierzając siebie Maryi. Oddając się Jej w niewolę możesz dokonywać rzeczy nieprawdopodobnych. To ona będzie mówiła przez ciebie, posługiwała się twoim ciałem, uprosi nieprawdopodobną moc Ducha św. do zdobywania serc ludzi, do których cię pośle.
Maksymilian- mówi, ze kapłan, ale można to powiedzieć o każdym człowieku, który nie ma szczególnego nabożeństwa do Maryi, będzie łowił ludzi na wędkę, a ten kto ma szczególną miłość do Maryi i nabożeństwo do niej, będzie łowił ludzi sieciami. Będzie charakteryzował się niesamowitą skutecznością w zdobywaniu dusz.

Dlatego głosząc Chrystusa zawsze powierzajmy się Maryi, niech Ona ochroni nas swoim macierzyńskim płaszczem, by nasze apostolstwo było bardzo owocne i przyczyniało się do nawrócenia najbardziej zatwardziałych serc, a przykład życia umacniał wiarę tych, z którymi się spotkamy.

Z parafii Św. Trójcy

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Dziękuję, Przepraszam, Dobrze że jesteś – Las Pojednania, dzień 11

Skomentuj