banner

Kapłani w historii diecezji siedleckiej

W roku jubileuszu objawień M. Bożej w Fatimie, przygotowując się do jubileuszu naszej diecezji, pragniemy oddać w Jej matczyną opiekę wszystkich kapłanów.

Jezus Chrystus – najwyższy Kapłan i wiarygodny Świadek wierności Boga, ustanowił kapłaństwo, które powierzył wybranym ludziom. To dzięki ich posłudze Chrystus zsyła na nas swoje łaski w sakramentach świętych a w Eucharystii daje nam siebie w sposób nieograniczony, całkowicie bezbronny. Jezus Chrystus, jedyny i wierny Kapłan, ,,do końca nas umiłował” i zobowiązał się być z nami za cenę przebaczenia, które Jego kosztowało życie.

Kapłan celebrujący Eucharystię jest więc ,,alter Chrystus” – wydany w ręce ludzi i wolny od siebie. Duch Jezusa Chrystusa uzdalnia kapłanów do kroczenia drogą powołania i składania swego życia za zbawienie własne ale i tych, których mu powierza Pan.
Historia naszej diecezji naznaczona jest pięknymi postawami kapłanów, którzy nie tylko modlili się ze swoimi wiernymi ale często oddawali swoje życie za powierzoną im owczarnię.

Wielu kapłanów walczyło o wolność naszej ojczyzny, gdy ta była jeszcze pod zaborami.
Ks. Stanisław Brzóska, który po wyświęceniu w roku 1857, pełnił służbę kapłańską w Sokołowie Podlaskim a następnie w Łukowie, gdzie szerzył idee niepodległościowe. Podkreślał, że w planach bożych każdy naród ma swoje miejsce na ziemi. Tak jak Izraelici dostali Ziemię Obiecaną od Boga, tak ,,ziemia nasza ojczysta, to dar boży dla naszego narodu. Ziemia ta wrosła nam w duszę tak, że nie ma mocy, która by zdolna była zniweczyć ten związek”.

Za kazania patriotyczne został aresztowany i osadzony w twierdzy zamojskiej. Po zwolnieniu wrócił na parafię gdzie głosił kazania a w nocy działał w konspiracji. Niezłomna postawa kapelana powstańców zaowocowała, że władze narodowe mianowały go kapelanem wojsk powstańczych województwa podlaskiego w randze generała. W kwietniu 1865 aresztowano ks. Brzóskę i trzymano w więzieniu w Sokołowie. Władze carskie chciały jeszcze pozbawić przed powieszeniem kapelana powstania, stanu kapłańskiego i naciskały na biskupa Beniamina Szymańskiego. Nigdy do tego nie doszło, biskup podlaski tak scharakteryzował swego podwładnego: ,,Był to jeden z najbardziej wzorowych młodych kapłanów, nie miał nigdy żadnego zarzutu i pobożny”. Przed egzekucją na rynku w Sokołowie wobec 10 tysięcy ludzi, po spowiedzi wypowiedział słowa: ,,Żegnajcie bracia i siostry i wy małe dziatki. Ginę za naszą ukochaną Polskę, która przez naszą krew i śmierć…”, resztę zagłuszyły werble.

Wielu innych kapłanów z naszej diecezji walczyło wraz z powstańcami o wolność naszej ojczyzny.
Ks. Józef Korolec, który był proboszczem w parafii Zwola, wykonywał obowiązki naczelnika policji i organizatora wojskowego w powiecie łukowskim. Na jego polecenie właściciele dworów dostarczali żywność dla powstańców. Pełnił także obowiązki komisarza Rządu Narodowego na województwo podlaskie. Musiał uciekać z kraju i w młodym wieku zmarł w Paryżu.

W ramach represji po powstaniu styczniowym rząd rosyjski skasował w diecezji podlaskiej wszystkie zakony i ograniczył swobodę pracy duszpasterskiej. Car Aleksander II skasował diecezję podlaską oddając ją pod zarząd biskupów lubelskich. Biskupa Szymańskiego wywieziono do klasztoru w Łomży, gdzie po śmierci został pochowany.

Na terenie Podlasia i Lubelszczyzny car przystąpił do ostatecznego zlikwidowania Kościoła unickiego. Unitów chciano siłą włączyć do prawosławia. Wielu księży i wiernych ,,opornych” wobec rusyfikacji aresztowano i wywieziono w głąb Rosji.
24 września 1918 roku, papież Benedykt XV , ponownie przywrócił do życia diecezję podlaską. Jej ordynariuszem został bp Henryk Przeździecki, który zajął się zorganizowaniem diecezjalnych struktur życia religijnego i pracy duszpasterskiej. Przeprowadził synod diecezjalny oraz I Diecezjalny Kongres Eucharystyczny.

Na terenie diecezji istniały prawie w każdej parafii bractwa i stowarzyszenia religijne, tworzące Ligę Katolicką, którą w latach trzydziestych XX w. przekształcono w Akcję Katolicką. Działała ona w każdej parafii obejmując 4 naturalne stany: mężczyzn, kobiety, młodzież żeńską i męską.

W tym czasie w diecezji dwukrotnie wzrosła liczba parafii(264) i duchowieństwa(409 kapłanów). W okresie międzywojennym powstało 11 parafii obrządku wschodnio – słowiańskiego (neounia).

Lata wojenne dotknęły diecezję stratami osobowymi wśród księży i materialnym zniszczeniem kościołów. Bp Czesław Sokołowski podnosił na duchu udręczony lud, zorganizował w Siedlcach tajne nauczanie dla alumnów seminarium duchownego. Tutaj znajdowali schronienie księża ukrywający się przed okupantem z innych diecezji.

W obozach i egzekucjach zginęło 28 kapłanów, a 35 było aresztowanych, torturowanych i osadzonych w obozach koncentracyjnych. Zniszczonych zostało 10 kościołów, a 158 uszkodzonych.

Na szczególną uwagę zasługuje Ks. Roman Ryczkowski, który jako administrator parafii Rudno został rozstrzelany z grupą swoich parafian. Kiedy podczas okupacji hitlerowskiej, Niemcy aresztowali wielu rolników z parafii i okolic za nieoddanie kontyngentu, grożąc im śmiercią, proboszcz interweniował u żandarmów zapewniając, że zobowiązania będą uregulowane. Nie słuchano księdza, polecono mu aby wrócił do siebie i nie interesował się sprawą. Jednak ksiądz pozostał do końca ze swymi parafianami i razem z nimi został rozstrzelany 30.05.1940 r.w pobliskim lesie. Tam też został pogrzebany we wspólnej mogile. Dopiero podczas ekshumacji w 1945 r. odkryto szczątki 51 osób i po stroju duchownym rozpoznano ciało księdza. Wszystkich przeniesiono na miejscowy cmentarz w Rudnie i pochowano we wspólnej mogile.

Jest to wspaniały przykład kapłana, który oddał życie ze swoimi parafianami nie opuszczając ich do końca. Miał 39 lat życia i 12 lat kapłaństwa.

Kolejny kapłan tworzący piękną historię naszej diecezji, to ks. Antoni Kresa. Studia seminaryjne odbywał w Płocku, następnie przeniósł się do Lublina. Gdy w 1918 roku diecezja podlaska została wskrzeszona, wówczas przeszedł do seminarium duchownego w Janowie Podlaskim, razem z alumnami Podlasiakami. Święcenia kapłańskie otrzymał 29.06.1919 r.z rąk bpa H. Przeździeckiego, w grupie pierwszych kapłanów odrodzonej diecezji podlaskiej.

Zaraz po święceniach studiował teologię na KUL, gdzie w 1922r. otrzymał licencjat. Po trzech latach profesury w seminarium duchownym, udał się na dalsze studia teologiczne do Rzymu i tam na Angelicum obronił pracę doktorską. Zwiedził Włochy, Francję i zapoznał się ze studiami w Lowanium i Paryżu. Po powrocie został mianowany profesorem i wicerektorem seminarium w Janowie Podl. W pracy wychowawczo-profesorskiej cieszył się uznaniem alumnów i profesorów.

Następnie w roku 1929, poprosił o parafię i został proboszczem w Okrzei. Pracował bardzo gorliwie i owocnie. To on był inicjatorem budowy kopca Henryka Sienkiewicza, który pochodził z Okrzei.

Okupacja hitlerowska zastała go na tej parafii. Hitlerowcy biorąc mu za złe jego pracę duszpasterską i patriotyczną, aresztowali go 16.09.1940 r. Razem z nim zostali aresztowani dwaj jego wikariusze: ks. Władysław Jaworowski i ks. Michał Bąkowski. Najpierw przebywał w więzieniach: Adamowie, Radzyniu i Lublinie.

W swych cierpieniach zachowywał się z godnością i po bohatersku. Kiedy go wywożono do Oświęcimia, nie okazywał załamania i przygnębienia, szedł z podniesionym czołem. Został rozstrzelany wraz z innymi za barakiem kuchennym. Absolucji udzielił po cichu ks. Konrad Szweda, który to wydarzenie i postawę ks. Kresy opisał we wspomnieniach zamieszczonych w czasopiśmie ,,Homo Dei”.
Tak zginął 31.03.1941 r. wychowawca alumnów, gorliwy duszpasterz i dobry syn Ojczyzny. Zwłoki jego spalono w krematorium. Miał 46 lat życia i 22 lata kapłaństwa.

Podobny los spotkał wielu młodych i wspaniałych kapłanów naszej diecezji.
Niektórzy jak Ks. Lucjan Jan Niedzielak, który w marcu 1943 objął administrację parafii Polskowola, był zaangażowany jako kapelan partyzanckich oddziałów Armii Krajowej. Czynił to z pobudek patriotycznych w duchu kapłana Chrystusowego. Po zakończeniu wojny w kraju następowały czasy władzy komunistycznej, która podjęła walkę z podziemiem państwowym i członkami oddziałów partyzanckich oraz rozprawę ideologiczną z Kościołem. Wieczorem 5.02.1947 r. przyszli na plebanię dwaj nieznani mężczyźni, wywlekli księdza z domu i za stodołą zastrzelili. Według opinii miejscowej ludności byli to funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa w tym jeden z parafii. Obaj ponieśli śmierć w tragicznych okolicznościach.
Pogrzeb księdza był manifestacją wiary i patriotyzmu parafian. Ciało księdza zostało pochowane na życzenie rodziny na cmentarzu w Hadynowie.

Ostatnio czynione są starania, by tego kapłana włączyć do grona księży, którzy jako ofiary systemu komunistycznego w naszej ojczyźnie, zostali by zaliczeni do grona męczenników za wiarę.

Po śmierci biskupa Świrskiego, ordynariuszem naszej diecezji został bp. Jan Mazur, dotychczasowy biskup pomocniczy lubelski. Zajął się wprowadzaniem w życie diecezji uchwał Soboru Watykańskiego II. Wraz z kapłanami rozwijał wśród ludu podlaskiego cześć do Matki Bożej. Wyrazem tej pobożności maryjnej, była peregrynacja obrazu M.B. Kodeńskiej, rozpoczęcie Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę, koronacja obrazu Matki Bożej w Woli Gułowskiej, drugie nawiedzenie kopii obrazu M.B. Częstochowskiej, koronacja obrazu Matki Bożej w Orchówku oraz peregrynacja figury M.B. Fatimskiej. Wszystkie te wydarzenia skupiały ogromne rzesze ludzi, którzy wraz ze swoimi kapłanami i dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu pogłębiali nie tylko swoje przywiązanie do Matki Bożej, ale rozwijali w sobie życie eucharystyczne. Ogromne owoce duchowe przyniosły przeprowadzone w całej diecezji, misje Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz II Diecezjalny Kongres Eucharystyczny.

Wśród młodzieży ogromnym zainteresowaniem cieszył się Ruch Światło – Życie, w którym skupiona młodzież, pod opieką swoich kapłanów uczyła się ofiarowywać swoje życie Jezusowi, pod opieką Niepokalanej. To z tej młodzieży bardzo wiele osób, wpatrzeni w papieża Jana Pawła II, który także jako kapłan posługiwał młodym w Oazie, postanowiło oddać się na wyłączną służbę Chrystusowi. Dlatego wybudowano w naszej diecezji nowy gmach seminarium duchownego w Nowym Opolu k. Siedlec, gdzie przygotowywało się do kapłaństwa ponad stu kleryków.

Dzięki biskupowi Alojzemu Orszulikowi, powstała diecezjalna rozgłośnia katolicka pod nazwą ,,Katolickie Radio Podlasia” oraz dzięki zaangażowaniu księży , zaczął ukazywać się tygodnik diecezjalny ,,Podlaskie Echo Katolickie”.

To dzięki pięknej postawie wszystkich biskupów i kapłanów w całej historii naszej diecezji, możemy z dumą mówić ,,nasze święte Podlasie”. Lud Podlasia pod opieką takich pasterzy zawsze był wierny Bogu, Matce Najświętszej i naszej ojczyźnie.
Trzeba nam dzisiaj wielkiej modlitwy całego Kościoła Siedleckiego za obecnych kapłanów oraz o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne.

Maryja jako kobieta pokorna

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

To była chłodna noc, dzień 5

Skomentuj