Mundial, dzień 11. Zmażą plamę czy pogrzebią nadzieje?

Ze sporym niepokojem, lichą nadzieją czekamy na mecz Polaków. Co znów poszło nie tak? Dlaczego nawet Panama i Iran ruszają się na turnieju żwawiej i z większym sensem? Czy zapowiadane zmiany w wyjściowym składzie coś zmienią? Są już tacy, którzy roztrząsają, co musi się stać przy naszym ewentualnym remisie z Kolumbią? Zaczynamy liczyć – a to niechybny znak, że coś mocno nie gra w ekipie, która dała nam jakąś pewność 2 lata temu we Francji.

14.00, grupa G

Anglia – Panama (3-0)

Agnieszka Włoszek: Pewne zwycięstwo Anglików

17.00, grupa H

Japonia – Senegal (0-0)

Obie drużyny będą z tego wyniku bardzo zadowolone. Obie nie wyjdą z grupy. A może i wyjdą.

20.00, grupa H

Polska – Kolumbia 1:1 (ew. 2:2)

Ponure dymy snują się od paru dni w sadzie za bronowicką chatą, już prawie słychać zza nich echo kibicowskiej śpiewki „Miałeś, chamie, złoty róg…”, ale DOPÓKI PIŁKA W GRZE… Nie zaryzykuję wiele, jeśli stwierdzę, że zagramy lepszy mecz niż z Senegalem, bo nie da się już zagrać gorzej. Ale czy to wystarczy na Kolumbię? Przewiduję w każdym razie dużo dramatu, VAR-y nie VAR-y, gole w końcówce etc. I mecz z Japonią będzie TYM O WSZYSTKO. Mam nadzieję.

Wyspa

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Przedsiębiorcy z mniejszym długiem w ZUS

Skomentuj