banner

Mundial, dzień 4. Start faworytów

Do gry przystępują faworyci turnieju – Niemcy, których czeka dziś niełatwe zadanie z Meksykiem oraz Brazylia, która wlała w serca swoich kibiców nadzieję o tryumfalnym powrocie na tron. Na przystawkę Kostaryka vs. Serbia.

Serbia – Wracają po długiej bodaj 12-letniej przerwie. Pamiętam ,że na MŚ 2006 mieli mega pakę z wieloma ciekawymi zawodnikami, ale chyba zawiedli. Teraz znowu jest ciekawie, Serbowie mogą wygrać pojedynek ze Szwajcarami o wyjście z grupy, a do tego mają w składzie moje marzenie transferowe względem Juventusu – Sergeja Milinkovicia-Savicia, który może być gwiazdą turnieju i generałem Serbii na turnieju.

Kostaryka – drużyna, która ma parę smaczków w składzie prosto z Europy, bo tam ich kilku zawodników gra w kilku niezłych klubach, jak zwykle kadra jest załatana rodzimymi zawodnikami z ich kostarykańskiej ligi. Mogą sprawić niespodziankę, ale nie zwiastuję im w walce z tak dobrymi ekipami jak Serbia, czy Szwajcaria więcej niż urwania punktu, a i to będzie dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Myślę, że walka będzie pomiędzy Serbią, a Szwajcarią.

14.00, grupa E

Kostaryka – Serbia (1-2)

Kostaryka będzie waleczna, będzie twardo dyktować warunki, lecz to Serbia będzie górą – są po prostu lepszą drużyną.

17.00, grupa F

Niemcy-Meksyk (1-2)

Zbigniew Smółko: Podobno dziewczyny mówią, że Meksykańcy są w świetnej formie. Skoro Niemcy nie zabrali ze sobą Sane, to znaczy że tam się coś niepokojącego dzieje. Jak się szuka kwadratowych jaj, to się w piłce dobrze nigdy nie kończy.

20.00, grupa E

Brazylia-Szwajcaria (2-1)

Michał Musiatowicz:

Brazylia – Nikomu chyba nie trzeba przedstawiać tej drużyny. Najbardziej utytułowany kraj w historii piłki. Na Mistrzostwach Świata będą jak zwykle musieli udowodnić swoją wartość piłkarską jako drużyna, a nie jako pojedyncze ogniwa. Ogromne gwiazdy jak Neymar, Marcelo, Douglas Costa, czy wielu innych muszą wznieść się na wyżyny, by powalczyć o kolejny w historii triumf na MŚ.

Szwajcaria – Mega doświadczony średniak z graczami na każdą pozycję z dość solidnych klubów Europy, oprócz Brazylii mój faworyt do wyjścia z grupy. Mają solidną paczkę z kilkoma mega dobrymi zawodnikami. W mojej opinii po ciężkiej walce wyjdą, bo mają ogromne doświadczenie w turniejach międzynarodowych w przeciwieństwie do Serbii, która wraca po przerwie i egzotycznej Kostaryki.

Brazylijczycy zawsze mają problemy na dzień dobry z drużynami klasy właśnie Szwajcarii/Chorwacji. Sądzę, że tym razem nie będzie inaczej, stąd ten wynik. Szwajcaria ma solidną ekipę , mogą stawić bardzo duży opór.

 

 

Księżyc

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

80 stulatków w Lubelskiem dostaje z ZUS premię „za wiek”

Skomentuj