banner

Liczy się ciężka praca i wytrwałość – wywiad z twórcą gry, Jakubem Klementewiczem

Sukces ma wiele imion, tym razem  padło na Voxelaxy – projekt gry, który zyskał rozgłos w Polsce oraz za granicą – o projekcie, swoim zamiłowaniu oraz planach na przyszłość opowiada uczeń I Liceum Ogólnokształcącego, o profilu matematyczno-geograficzno-informatycznym.

Opowiedz coś o sobie czytelnikom, o swoim zainteresowaniu  programowaniem.

Nazywam się Jakub Klementewicz, mam 18 lat i jestem uczniem klasy III CE o profilu matematyczno-geograficzno-informatycznym w I Liceum Ogólnokształcącym.Grami komputerowymi interesowałem się od dziecka. Zawsze fascynowały mnie nieskończone możliwości w tych wirtualnych światach, wolność tworzenia, brak szablonowości, schematów i ograniczeń. W wieku 10 lat kupiłem pierwszą książkę dotyczącą programowania. To od niej wszystko się zaczęło. Zrozumiałem, że programowanie to nie tylko hobby, ale również pasja, część życia.

Voxelaxy – twoje „małe dziecko”, które osiągnęło międzynarodowy sukces. Skąd wziął się pomysł na grę survivalową, osadzoną w uniwersum kosmosu?

Było to piątkowe popołudnie, dokładnie 05.02.2017 r. Wpadłem na pomysł stworzenia małego astronauty. Spodobał mi się do tego stopnia, że postanowiłem utworzyć również model promu kosmicznego. Potem pomyślałem, że spróbuję to „ożywić”. Kiedy astronauta zaczął chodzić, musiał coś robić. Krok po kroku dodawałem nowe przedmioty, minerały, skały, aż gra nabrała dzisiejszy kształt.

 

Co może zaoferować nam gra, oprócz ogólnie dostępnego opisu tworzenia przedmiotów, wydobywaniu surowców, dbaniu o potrzeby takie jak żywność, woda i tlen, budowaniu bazy kosmicznej, walki z potworami zamieszkującymi nieznaną planetę. Czy masz w planach rozwinąć projekt o nowe możliwości?

Gra osadzona w kosmosie daje szerokie pole manewru dla wyobraźni. „Na ziemi” należy trzymać się przyjętych standardów, drewna, kamieni minerałów. Natomiast przestrzeń kosmiczna jest niezbadana, tajemnicza, więc wszystko może być prawdopodobne. Oprócz wymienionych w pytaniu rzeczy, gracz ma możliwość eksploracji terenu, sadzenia roślin, a w najbliższym czasie po dodaniu trybu Multiplayer – wspólnej gry ze znajomymi. W kolejnych aktualizacjach będę dodawał nowe przedmioty, pojazdy, maszyny i wiele więcej!

Gra pojawiła się na Steamie – platformie dystrybucji cyfrowej, w dobie dzisiejszego internetu i gier twórców niezależnych jest to najszybsza droga do pokazania projektu światu. Czy brałeś pod uwagę, że twój projekt osiągnie taki rozgłos dzięki wspomnianej platformie?

Jeszcze na długo przed pojawieniem się gry na Steam, dzieliłem się nowinkami ze swoimi odbiorcami za pomocą Fanpage na Facebooku. Dzięki temu uzyskałem wiele pomocnych wskazówek i porad. Już wtedy dostrzegałem, że gra, mimo że nie jest dostępna, cieszy się pozytywnym odbiorem i dużym zainteresowaniem.

Czy oprócz Voxelaxy pracowałeś wcześniej nad jakimiś projektami, czy również osiągnęły międzynarodowy sukces?

Tworzyłem wiele różnych aplikacji i gierek. Jednak międzynarodowy sukces osiągnął – Pomocniczek. To aplikacja na Androida służąca do wykonywania obliczeń z matematyki i fizyki dla klas od IV podstawówki do kl. I liceum. Dzięki niej uczniowie są w stanie dowiedzieć się, jak rozwiązać dane zadanie krok po kroku. Podstawiają liczby i uzyskują pełen sposób rozwiązania zadania wraz z wynikiem. Aplikacja była pobrana ponad 20 000 razy.

Jaka była reakcja otoczenia na wieść o tym, że Twoja gra stała się tak popularna?

Moi znajomi gratulowali mi publikacji na Steam, recenzji i filmów na Youtube. Był to pozytywny odbiór i po prostu cieszyli się razem ze mną.

Jako uczeń liceum dzieliłeś się swoimi zainteresowaniami, czy była jakaś „pomocna dłoń” ze strony nauczycieli, czy też pracowałeś nad projektem po cichu?

W Liceum organizowałem spotkania związane z moją działalnością, na których dzieliłem się swoją wiedzą. Jeszcze w I klasie, Pani Profesor Anna Tracz pomagała mi przy przygotowaniu książki oraz organizacji tego spotkania. Zawsze mogłem i mogę liczyć na pomoc ze strony szkoły.

Zamierzasz rozwijać projekt dalej, czy też dociągnąć go do pewnego, kluczowego momentu i zająć się kolejnym?

Zamierzam dalej przez najbliższy czas kontynuować pracę nad Voxelaxy. Gra rozwija się dynamicznie, zyskuje nowych odbiorców na całym świecie. Przede mną dodawanie nowych rzeczy, ale również tłumaczenie gry na inne języki, ponieważ aktualnie dostępna jest w języku polskim i angielskim.

Jaki kierunek zamierzasz obrać po Liceum Ogólnokształcącym, czy coś związanego z programowaniem, komputerami, a może masz inne plany?

Po liceum chciałbym dalej kształcić się w dziedzinie informatyki. Obiorę kierunek związany z programowaniem, lecz będę przede wszystkim zajmował się rozwojem Voxelaxy i samokształceniem. Nie pokładam nadziei w studiach, że będą dla mnie ogromną szansą, która diametralnie odmieni moje życie.

Uważam, że w Polsce panuje jeszcze pewien stereotyp, że studia definiują przyszłość i pracę, który na szczęście na Zachodzie już upada. Wiedzę, którą posiadam zdobyłem sam z książek oraz Internetu, głównie w języku angielskim. Uwielbiam w tworzeniu gier to, że nie potrzebuję tu niczyich zezwoleń. Tworzę, mogę z tym zrobić, co zechcę. Mam przecież 18 lat, nie ukończyłem studiów, a i tak wydałem swoją grę. Liczy się tutaj głównie ciężka praca i wytrwałość.

Czy jest coś co chciałbyś przekazać, a nie padło w wcześniejszych pytaniach?

Chciałbym przekazać każdemu czytelnikowi, aby nie bał się tworzyć i wychylać się poza schemat, myśleć nieszablonowo. Tyczy się to każdej dziedziny życia, nie tylko informatyki. Pozwolę sobie zamieścić tutaj cytat Steve’a Jobs’a: „Ci, którzy są wystarczająco szaleni, by myśleć, że są w stanie zmienić świat, są tymi, którzy go zmieniają.”

Dziękuję za rozmowę, życzę dalszych sukcesów oraz wytrwałości w rozwijanym projekcie

Radzyńscy turyści zwarli szyki

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Wybory w I LO

Skomentuj