banner

Obraz Świętego Mikołaja odnaleziony!

Podczas wywiadu z księdzem Andrzejem Kieliszkiem, proboszczem parafii Św. Trójcy( już wkrótce!), naszą uwagę przykuł znajdujący się na plebanii  obraz, przedstawiający wizerunek świętego.

O okolicznościach odnalezienia obrazu opowiedział ks. Kieliszek:

– Został znaleziony na strychu. Wszystko zaczęło się od porządków  w kaplicy św. Anny na cmentarzu. Położona tam była podłoga z płyt, pomiędzy posadzką a podłogą położona była jeszcze warstwa styropianu. Z płyt były też lamperie. Postanowiliśmy to wszystko pozrywać, usunąć, by dostać się do materii zabytkowej. By płyty i styropian się nie zmarnowały, postanowiliśmy  wykorzystać je do ocieplenia fragmentu niezagospodarowanego strychu na tej plebanii. Między belkami była jakaś polepa z gliny, która utrudniała złożenia tam czegokolwiek. Nanosiło się bród.

Cenne znalezisko

Postanowiłem, by tę część strychu wyłożyć tymi płytami z  rozebranej kaplicy, a styropian wykorzystać do ocieplenia ściany szczytowej. Na strychu trzeba było zrobić trochę porządku. W nieoświetlonym zakamarku znalazłem ten obraz.

Oprócz tego była tam drewniana skrzynia z czasopismami i książkami z okresu międzywojennego i nieco powojennego o tematyce religijnej. Za takim zakrętem był ten obraz. Był pokryty dosyć grubą warstwą kurzu. Delikatnie przetarłem ściereczką z mikrofibry, zniosłem go na dół, przemyłem wodą demineralizowaną.

Święty w stroju wschodnim

Jest to obraz stary, zachowany w bardzo dobrym stanie. Prawdę mówiąc, nie wiedziałem, co to za święty. Zacząłem czytać literaturę, dotyczącą radzyńskich świątyń. Natrafiłem na obszerny artykuł Agnieszki Gątarczyk z „Radzyńskiego Rocznika Humanistycznego” o cerkwi unickiej w Radzyniu. To jest ta cerkiew, która stała kiedyś na terenie  domków nauczycielskich.

Tam wyczytałem, że w tej dawnej cerkwi unickiej były boczne ołtarze, a w nich znajdowały się obrazy św. Jerzego i św. Mikołaja. Jak się przedstawia św. Jerzego? Jako rycerza na koniu. Moje myślenie poszło w tym kierunku, że być może jest to Mikołaj. Wszedłem do internetu, by zobaczyć, jak jest  przedstawiany.

I rzeczywiście, okazało się, że tak jest przedstawiany święty Mikołaj. Jego tradycyjny wizerunek przypomina współczesnego biskupa. Z pastorałem, w mitrze. Jest także przedstawiany jako biskup, ale w stroju wschodnim. Na tym obrazie to nakrycie głowy,  pastorał, jak i cały strój są właśnie w takim stylu. Wszystko wskazuje na to, że jest to obraz z tego dawnego, drewnianego unickiego kościółka.

250-letni świadek historii

Wiemy, że potem w Radzyniu została wybudowana murowana cerkiew. Stała tu, gdzie jest boisko przy Szkole Podstawowej Nr 1. Po wojnie przekazana Kościołowi Katolickiemu, ale była dosyć zniszczona i uznano, że ona nie jest potrzebna. Skończyło się tak, że ją po wojnie rozebrano. I z  cegły z tamtej cerkwi zbudowano tą plebanię.

Jest taka hipoteza,że obraz św. Mikołaja był w tej cerkwi unickiej, może potem trafił do cerkwi prawosławnej, a potem trafił tutaj na strych. W opracowaniu Agnieszki Gątarczyk wyczytałem, że w 1730 roku obradował unicki synod w Zamościu. Na mocy decyzji tego synodu postanowiono cerkwie unickie upodabniać do kościołów katolickich. Postanowiono w cerkwiach unickich umieszczać ławki, konfesjonały, organy i boczne ołtarze.  Czyli jest taka hipoteza, że ten obraz  powstał po 1730 r. Nie wiadomo, czy od razu czy z pewnym opóźnieniem, ale byłaby to najbardziej optymistyczna hipoteza, zgodnie z którą, ten obraz mógłby liczyć ponad 250 lat.

Jest to obraz na płótnie, wygląda, że był kiedyś rozpięty na prostokątnych ramach, ale potem z tych ram został zdjęty. To płótno jest naciągnięte na deski. Mamy też fragmenty ramy – są też boczne listwy (prawa część górnej listwy). Ale to wystarczy, by można było całość tej ramy odtworzyć.

Kilka osób – z wykształceniem konserwatorskim, historyków sztuki –  już oglądało ten obraz. Te osoby zachwycały się nim. Potwierdzały, że jest to bardzo stary obraz, o wysokim poziomie artystycznym i bardzo dobrym stanie zachowania.

Będzie dostępny dla wszystkich

Myślimy o jego odrestaurowaniu i udostępnieniu do modlitwy i oglądania w kościele Św. Trójcy – zdradza nam najbliższe plany proboszcz parafii. – Zrobimy to pewnie w przyszłym roku, ponieważ teraz w konserwacji jest obraz św. Franciszka. Być może na początku listopada zostanie odebrany z pracowni konserwatorskiej. 

Trzeba będzie go wpisać do rejestru zabytków. W przyszłym roku wystąpimy o dotację na konserwację- jest uzasadniona nadzieja, że ją dostaniemy. To obraz stary i o wysokiej jakości artystycznej. 

Szacowany koszt to ok. 20 tysięcy zł.  Parafia liczy, że 50 % środków pozyska z Urzędu Ochrony Zabytków.

-Mamy już nawet miejsce. Wchodząc do kościoła, tuż za chórem, po jednej stronie na ścianie byłby św. Franciszek, a w przyszłym roku – św. Mikołaj.

Wizerunki świętych zwracają naszą uwagę na osobę, którą wyobrażają. Ale jest też świetnym punktem zaczepienia dla jakiegoś przewodnika radzyńskiego do tego, żeby opowiedzieć historię kościołów w naszym mieście – zwraca uwagę ks. Kieliszek.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Nawiedzając najstarszy radzyński cmentarz

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Ci, co odchodzą, wciąż z nami są

Skomentuj