Polarnik Marek Kamiński dziś w Radzyniu!

Polski polarnik, podróżnik, przedsiębiorca, pierwszy zdobywca oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku bez pomocy z zewnątrz to kolejny gość „Radzyńskich spotkań z podróżnikami”. Dziś o godz. 17.30 odsłoni swoją tabliczkę na Skwerze Podróżników, a godzinę później spotka się z mieszkańcami Radzynia w sali konferencyjnej przy sanktuarium MBNP.

23 maja 1995 roku wraz z Wojciechem Moskalem dotarł na biegun północny, a 27 grudnia 1995 roku zdobył samotnie biegun południowy.

Wśród jego innych ważniejszych wypraw warto wymienić:

  • 2004 – dotarcie na oba Bieguny z niepełnosprawnym Jaśkiem Melą
  • 1993 – zdobycie Antarktydy, pierwsze polskie przejście Grenlandii
  • 2000 – przepłynięcie jachtem Oceanu Atlantyckiego w 14 dni
  • Przejście przez Pustynię Gibsona

W 2004 roku zdobył oba bieguny Ziemi z niepełnosprawnym chłopcem – Jaśkiem Melą. Między innymi w efekcie tych właśnie doświadczeń opracował autorską metodę osiągania celów i pokonywania trudności – Metodę Biegun. Metoda pomaga chorym i niepełnosprawnym dzieciom realne zmienić jakość ich życia.

Marek Kamiński opracował koncepcję Obozów Zdobywców Biegunów, a także jest osobiście zaangażowany w ich realizację.

Marek Kamiński jest coachem specjalizującym się w obszarze motywacji i przywództwa. Podejmując wyzwanie niezwykłej podróży do Santiago de Compostella, chce rozwijać Metodę Biegun a także zebrać środki na organizację kolejnej edycji Obozów dla sześćdzesięciorga chorych dzieci.

PUBLIKACJE

  • „Moje Bieguny. Dzienniki z wypraw 1990-1998”
  • „Razem na Bieguny”
  • „Dotykanie świata” (wywiad)
  • „Marek – Chłopiec, który miał marzenia” (książka dla dzieci)

– Gdyby 20 lat temu, kiedy wyruszałem na biegun, ktoś powiedział mi, że za 20 lat ruszę na wyprawę do Santiago de Compostela, to bym się roześmiał. Kiedyś najważniejsze były dla mnie wyczyny sportowe, ekstremalne wyprawy. Przeszedłem daleką drogę – powiedział Marek Kamiński, który w marcu 2015 roku rozpoczął trzymiesięczną samotną pieszą wędrówkę. – Celem jest droga, spotkania z ludźmi. To też droga do Boga.

Wyruszył z grobu Immanuela Kanta, z Kaliningradu, czyli dawnego Królewca. Doszedł do Santiago de Compostela, katedry, grobu świętego Jakuba. Ponad 4 tys. km, sześć krajów: Rosja, Polska, Niemcy, Belgia, Francja i Hiszpania. Więc niby to punkty na mapie, ale ważniejsza była dla mnie symbolika tych miejsc i drogi pomiędzy nimi. To podróż od bieguna rozumu do bieguna wiary.

Wędrówka drogami i bezdrożami Europy okazała się jego najtrudniejszym przedsięwzięciem. Była to nie tylko wyniszczająca,  licząca ponad trzy tysiące kilometrów trasa, ale również podróż w głąb siebie.  A także w głąb historii Europy, gdyż droga Marka Kamińskiego wiodła przez pola wielkich bitew i przecinała fronty największych wojen ludzkości.

Pracowali zamiast się leczyć

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Koncert uczniów I LO

Skomentuj