banner

Konferencja „Radzyńskie dążenia do Niepodległości” w ZSP

Społeczność Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych włączyła się w obchody 100-lecia odzyskania Niepodległości, organizując dzisiaj cykl wydarzeń pod tytułem„Przystanek Niepodległość”. Jednym z elementów obchodów była konferencja naukowa „Radzyńskie dążenia do Niepodległości”, zorganizowana przez szkołę we współpracy z Radzyńskim Stowarzyszeniem Inicjatyw Lokalnych.

 Licznie zgromadzoną młodzież z ZSP i I LO przywitała dyrektor Grażyna Dzida. Zwróciła uwagę na tytuł „Przystanek Niepodległość”, pod jakim Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych obchodzi w tym roku 100. rocznicę odzyskania Niepodległości. Podkreśliła, że konferencja wpisuje się w świetnie w to zamierzenie, ponieważ pozwala zatrzymać się w biegu codziennego życia i zastanowić nad tym, co polskie. Swoją wiedzą dzielili się przedstawiciele świata nauki: prof. Dariusz Magier z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego w Siedlcach, dr. Joanna Kowalik-Bylicka, kierownik oddziału Archiwum Państwowego w Radzyniu , Dominika Leszczyńska ze Stacji Muzeum w Warszawie oraz Maciej Bosko z Archiwum Państwowego w Radzyniu.

Konferencję otworzyła dr Agnieszka Gątarczyk.Będziemy przybliżać się do świata, którego nie widzimy, a który był – stwierdziła. Przypomniała też pokrótce historię naszego powiatu. Powstał on po raz pierwszy w 1810 roku, kiedy Księstwo Warszawskie rozszerzało granice. Po upadku Napoleona nastąpiła zmiana granic i powiat radzyński stał się ważnym elementem Królestwa Polskiego wchodzące w skład Imperium Rosyjskiego.. Powiat przetrwał wszystkie perturbacje związane z powstaniami niepodległościowymi. Powojenny kształt powiatu radzyńskiego nie różnił się specjalnie od wersji z czasów zaborów. Współczesne granice są jednak inne.

Dr Joanna Kowalik-Bylicka opowiedziała o postawach właścicieli radzyńskiego majątku wobec dążeń niepodległościowych. Przypomniała, że różne były wizje odbudowy państwowości polskiej. Część szlachty widziała nadzieję we współpracy z jednym z monarchów państw zaborczych. Inni opowiadali się za czynem zbrojnym i organizowali powstania. Wreszcie wielu zwolenników miała praca organiczna, czyli tworzenie stowarzyszeń, troska o edukację i poprawę bytu ludności polskiej.

Radzyń należał u kresu I Rzeczypospolitej do rodziny Potockich. Katarzyna z Potockich Kossakowska przejęła zarząd dóbr radzyńskich. Przeszła do historii jako zdecydowana przeciwniczka Stanisława Augusta Poniatowskiego i zwolenniczka Konstytucji 3 Maja. Bracia Potoccy – Stanisław i Jan – angażowali się w prace nad Konstytucją oraz uczestniczyli w zebraniach opozycji antykrólewskiej, gdzie dyskutowano plany reform państwa.

Zabory to nowy okres w dziejach Pałacu Potockiego, który trafił w ręce Anny z Zamoyskich księżny Sapieżyny. Pochodziła z patriotycznej rodziny magnackiej. Jej mężem był Aleksander Książę Sapieha, autor „Podróży w krajach słowiańskich”. Znalazł się w bliskim otoczeniu Napoleona. Był twórcą siatki wywiadowczej na naszym terenie.

Księżna Sapieżyna była wielbicielką Tadeusza Kościuszki. Propagowała na ziemiach polskich Mazurka Dąbrowskiego. Różniła się w poglądach politycznych z mężem. Była zwolenniczką pracy organicznej poprzez wspieranie lokalnej społeczności. Skrzętnie zarządzała swoimi majątkami. Otwierała kasy zapomogowe, chociaż nie była zwolenniczką nadmiernego wspierania ludzi rozdawnictwem pieniędzy. Wychowawcą Anny Sapieżyny był Stanisław Staszic.

Była przyjaciółką Tadeusza Kościuszki. Przywódca insurekcyjny, co ciekawe, nie ufał Napoleonowi. W pewnym momencie liczył za to na przychylność dla sprawy polskiej ze strony cara Rosji Aleksandra.

Kolejną właścicielką Radzynia była córka księżnej, również Anna. Jej mężem był Adam Jerzy książę Czartoryski, twórca paryskiego centrum politycznego polskiej emigracji Hotel Lambert. Z początku był zwolennikiem opcji prorosyjskiej. W 1815 roku brał udział w Kongresie Wiedeńskim. Szybko przekonał się jednak o prawdziwych intencjach cara, gdy nie został Naczelnikiem Królestwa Polskiego i obserwował ograniczanie samodzielności nowego tworu.

W momencie wybuchu powstania listopadowego zaangażował się w nie i uczestniczył w jego władzach. Jego upadek oznaczał konieczność emigracji. Wtedy też podjęto decyzję o sprzedaży majątku radzyńskiego.

Ostatnią rodziną właścicieli byli Korwin Szlubowscy, którzy kupili Radzyń w 1834 roku. Ich zasługa było założenie i utrzymanie szpitala w Radzyniu (tam, gdzie obecnie mieści się SOSW). Byli dobrymi gospodarzami. Nie wiemy dokładnie, jaką pozycję polityczną zajmowali w czasach powstania styczniowego. Wyjątkową postacią był także Adam Żarski, wieloletni zarządca dóbr radzyńskich.

Bronisław Szlubowski, ostatni właściciel dóbr radzyńskich, organizował patriotyczne zjazdy ziemiaństwa i dbał o polskojęzyczne szkolnictwo. Był również płodnym publicystą.

Po I wojnie światowej Szlubowscy przekazali Pałac Potockich państwu. Wynikało to z trudności ekonomicznych, ale mogło mieć również podłoże patriotyczne.

Dominika Leszczyńska opowiedziała o zapomnianej postaci Stanisława Wrońskiego, artyście malarzu, który zmarł w 1988 roku w Zbulitowie. Spoczywa na naszym radzyńskim cmentarzu parafialnym. Jego nagrobek, wykonany przez Andrzeja Pruszyńskiego, jest skromnym, ale wyróżniającym się na tle innych pomników dziełem sztuki. Wroński był jednym z zesłańców politycznych na Sybir po powstaniu styczniowym. Zaangażował się w walki powstańcze i służył jako kawalerzysta pomimo poważnej wady wzroku. Szybko przekonał się, że to nie dla niego. Został więc kurierem poczty powstańczej. Został schwytany i skazany na 10 lat robót na Syberii. Badaczka zachęcała młodzież do zainteresowania się innymi postaciami z naszej historii, których zaniedbane groby można znaleźć na cmentarzu.

Wręczyła też przedstawicielom ZSP i I LO foldery dotyczące wystawy pt.”Koleje polskie 1918-1939”, która potrwa do marca przyszłego roku w Stacji Muzeum w Warszawie (dawne Muzeum Kolejnictwa).

Maciej Bosko zaprezentował wyniki swojej pracy naukowej w temacie losów 105 rekrutów polskich z dawnego powiatu radzyńskiego, służących w armii rosyjskiej w czasach I wojny światowej. Problem poboru do armii rosyjskiej zaczyna się wraz z upadkiem powstania listopadowego, które oznaczało likwidację oddzielnej armii, oraz powstania styczniowego, które wzmogło częstotliwość poboru. Podczas działań zbrojnych w armii rosyjskiej w latach 1914-1918 zginęło ok 200 tys. Polaków. Historyk prezentował skany interesujących relacji losów żołnierzy walczących na frontach „Wielkiej Wojny”.

Jako ostatni głos zabrał prof. Dariusz Magier. Zwrócił uwagę na to, że obchodzonym w tym roku 100-leciu odzyskania Niepodległości mało byłej okresów faktycznej niepodległości. Z czasów zaborów i I wojny światowej przenieśliśmy się do rzeczywistości zaczątków PRL-u, w której Polacy niegodzący się na podporządkowanie komunistycznej władzy kontynuowali walkę w ramach podziemia po-AK-owskiego.

12 stycznia 1945 roku AK została rozwiązana, jednak prześladowani żołnierze podziemia niepodległościowego kontynuowali walkę w ramach Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. W naszym powiecie posługiwano się pseudonimem Zbrojny Ruch Oporu. Ostatni przywódcą podziemia w II konspiracji, pseudonim Leon Sołtysiak „James”, ujawnił się w 1947 roku, ale w latach 50. został aresztowany. Przetrzymywany był  m.in. na Zamku w Lublinie, ale przeżył i zmarł naturalną śmiercią.

Epilogiem podziemia była Wolna Idea Polski, ostatnia organizacja kontynuująca tradycję Armii Krajowej w powiecie radzyńskim. Powstała w Warszawie w 1949 roku, utworzona przez Wacława Tomaszewskiego ps. „Zawada”. Radzyńskie struktury powstały w 1950 roku dzięki aktywności braci Henryka i Józefa Bartczaków, którzy rozpoczęli werbunek. Przystąpiło do niej 20 mieszkańców powiatów radzyńskiego i łukowskiego. Organizacja jednak została rozpracowana – już w 1952 roku – w wyniku śledztwa UB. Idea niepodległościowa odrodziła się w naszym regionie dopiero w 1980 roku, wraz z ruchem „Solidarność”.

Z własnym krótkim wystąpieniem wystąpiła także pani Marianna Koczkodaj, która przedstawiła historię swojego dziadka. Franciszek Osaka z Turowa, który trafił do niewoli niemieckiej w czasach I wojny światowej.

Nie daj się oszukać!

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Obchody 100-lecia odzyskanie niepodległości w Komarówce

Skomentuj