banner

Podpisano porozumienie pomiędzy KW RaSIL a Mariuszem Skoczylasem

W piątek, 28 września, podpisano porozumienie pomiędzy kandydatem na burmistrza, Mariuszem Skoczylasem, a Józefem Korulczykiem, reprezentującym Radzyńskie Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych, Andrzejem Dzięgą, reprezentującym wieloletnich działaczy Prawa i Sprawiedliwości, oraz Arkadiuszem Strojkiem, reprezentującym struktury partii Wolność. Mariusz Skoczylas zobowiązał się realizować 9 punktów programowych sygnatariuszy porozumienia w zamian za ich poparcie w wyborach na burmistrza Radzynia.

9 punktów sygnatariuszy porozumienia to:

1. Przygotowanie terenów inwestycyjnych w Maryninie celem stworzenia miejsc pracy. Komasacja gruntów i uzbrojenie terenu.

2. Stworzenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych na terenie byłej katowni UB.

3. Zagospodarowanie pałacu.

4. Zagospodarowanie zalewu.

5. Oczyszczenie rzeki i stawów.

6. Publikacja umów zaległych i bieżących zawieranych przez Urząd Miasta.

7. Rozliczenie niegospodarności poprzednika.

8. Niezwiększanie podatków i opłat lokalnych.

9. Niezwiększanie zadłużenia miasta.

Sygnatariusze proszą swoich zwolenników o głosowanie w wyborach na burmistrza na Mariusza Skoczylasa.

Po podpisaniu umowy sygnatariusze zabrali głos, pokrótce komentując najważniejsze dla nich aspekty porozumienia. Jako pierwszy przemawiał Józef Korulczyk, prezes RaSIL-u.- Cieszę, się że zawarliśmy to porozumienie. Tak, jak mówiliśmy na konwencji, a również przy starcie na wybory, naszym hasłem jest „RaSIL łączy”. Teraz rozszerzamy to hasło na „Mariusz Skoczylas łączy”. W tym momencie chcemy realizować wspólnie program, niezależnie od naszych indywidualnych poglądów w sprawach politycznych – podkreślił Józef Korulczyk.

Możemy się różnić, ale dla nas najważniejsze są sprawy miasta i zagadnienia, które dotyczą mieszkańców. W związku z tym, że nie wystawiamy kandydata na burmistrza, postanowiliśmy zawrzeć porozumienie z tym kandydatem, który może zrealizować elementy naszego programu – mówił Korulczyk. – Podstawowa rzecz to przygotowanie terenów inwestycyjnych. Radzyń ma możliwości inwestycyjne. 50 hektarów leży odłogiem. To jest w tej chwili najważniejsze kwestia jeżeli chodzi o miasto, ponieważ uruchomienie inwestycji oznacza wzrost zatrudnienia, zaprzestanie wyludniania się i wzrost dochodów miasta. Stwarza w związku z tym dodatkowe możliwości rozwojowe – wyjaśniał.

-Zależy nam również na muzeum Żołnierzy Wyklętych. Wiem, że istnieje możliwość pozyskania na ten cel 80% środków. Tym bardziej, że Radzyń jest unikatowym miastem jeżeli chodzi o więzienie z oryginalnymi napisami więźniów. Takich miejsc w Polsce są dwa lub trzy. Powinniśmy promować się poprzez to, czym się wyróżniamy – mówił Józef Korulczyk. Powrócił jeszcze do kwestii inwestycji. – W czasie naszej konwencji minister przedsiębiorczości i technologii powiedziała, że pomoże Radzyniowi w znalezieniu inwestorów.  Żal byłoby nie wykorzystać tej szansy. Jedynym kandydatem na burmistrza który zgłosił się z chęcią współpracy był Mariusz Skoczylas i cieszymy się, że możemy zawrzeć to porozumienie -zakończył prezes RaSIL-u i kandydat KW RaSIL do Rady Powiatu.

Jako drugi zabrał głos Andrzej Dzięga. – Pokazujemy się z otwartymi przyłbicami – podkreślił. –  Pokazujemy się, nie spotykamy się z mieszkańcami w Siedlcach gdzieś za opłotkami, jak to było w poprzedniej kampanii wyborczej. Jesteśmy tu i teraz kandydujemy dla Radzynia i radzyniaków – mówił wieloletni działacz PiS.

Dzięga odniósł się do kwestii podatków. –Podatki lokalne możemy sobie utrzymywać, ale to rząd daje wskaźniki do podatków; o wzroście lub nie wzroście będziemy mieli mało do powiedzenia ale musimy utrzymać ten wskaźnik – podkreślił.

Odniósł się także do lat swojej działalności na scenie politycznej. –Występuje tu z pozycji tak zwanego wiarusa, założyciela PiSu, człowieka struktur Solidarności – mówił. – Chcę dołożyć do pieca swoją drzazgę – szanujmy się wzajemnie, a będą nas wszystkich szanowali. Pracujemy dla Radzynia. Polityka niech prowadzą w Warszawie, my musimy pracować dla dobra wspólnego – zakończył.

Jako trzeci głos zabrał Arkadiusz Strojek. Podkreślił, że jako członek partii Wolność chciałby maksymalnego demontażu państwa, co trudno w praktyce demokratycznej zrealizować. – Polityka to sztuka kompromisu – zaznaczył Strojek, odnosząc się do faktu podpisania umowy. – Skoro to kompromis, muszę się godzić także na pewno pomysły, które nie bardzo mi się podobają, ale są do zaakceptowania, tylko po to, aby zrealizować te cele, na których mi zależy – mówił. Jako pierwszy wymienił publiczny rejestr umów. – Jerzy Rębek zobowiązał się do prowadzenia takiego rejestru, przez pewien czas go prowadził, po czym sprawa ucichła i rejestr nie jest aktualizowany na bieżąco – przypominał Strojek. – Bardzo mnie boli to, że w tym rejestrze nie ma pełnych danych osób, które dostawały zlecenia. Pan burmistrz podpiera się tym, że nie można tego publikować, bo to ochrona danych osobowych. Nie widzę problemu w tym, by osoba, która robi coś dla miasta, podpisywała zgodę na publikowanie swoich danych, skoro otrzymuje pieniążki od miasta – stwierdził. -Bardzo bym chciał, żeby mieszkańcy Radzynia mieli świadomość, kto dostaje pieniądze z miasta, ile i za co. Rozmawialiśmy już o tym nie raz. Pojawiają się usługi w mieście, które robi ktoś spoza miasta za dużo większe pieniądze, niż osoby stąd, które mogłyby zrobić zlecenie, a których nikt nie pytał o zdanie – podkreślił Strojek.

Strojek zaznaczył również, jak ważną kwestią jest dla niego niepodnoszenie podatków i opłat lokalnych. – Z tym samym pomysłem poszedłem 4 lata temu do burmistrza Jerzego Rębka. Podpisaliśmy takie samo porozumienie. Niestety pan burmistrz nie wywiązał się z porozumienia. Jeżeli wyborcy chcieliby głosować na człowieka, na którym nie można polegać, to proszę bardzo. Ja więcej z takim panem porozumień zawierać nie będę –deklarował działacz partii Wolność.

Można powiedzieć, że nie podnosi się podatków, a podnieść opłaty za śmieci, za wodę, targową. Na różne sposoby można kombinować. Chciałbym, żeby takie rzeczy się nie działy w mieście, żebyśmy mieli stabilność i pewność tego, ze płacimy takie a nie inne podatki, żeby zapewnić warunki do rozwoju biznesu – mówił Arkadiusz Strojek.

Kolejną ważną dla niego sprawą jest powstrzymanie zadłużania się miasta. Zauważył, że być może będziemy obserwować odpływ wpływów z podatków z Radzynia, kiedy mieszkańcy takich miast jak Warszawa, którzy są wciąż zameldowani w Radzyniu, otrzymają zachęta finansową typu karta warszawiaka i przemeldują się do Warszawy. – Mimo to bardzo zależy mi na tym, żeby budżet trzymał się w pewnych ryzach, żeby nie tworzyć budżetu na kredyt – mówił Strojek. Stwierdził, że budowanie ścieżek rowerowych czy basenu na kredyt, w sytuacji, w której to przyszłe pokolenia będą musiały spłacać zadłużenia z tego tytułu, jest „nieprzyzwoitością”. – Cieszę się że znalazł się kandydat na burmistrza, który zgodził się respektować to porozumienie. Jestem człowiekiem prostym, raz już zostałem oszukany, takiej osobie już więcej nie dam  kredytu zaufania – podkreślił na koniec.

Andrzej Dzięga dodał także, że sygnatariusze porozumienia w przypadku sukcesu wyborczego Mariusza Skoczylasa będą wymagać od niego rozpoczęcia budowy nowej elektrociepłowni. Józef Korulczyk nawiązał do słów Arkadiusza Strojka o rejestrze umów.  – Dlaczego przy tym samym przepisach są miasta które publikują umowy? – pytał.  – Niepublikowanie umów powoduje podejrzliwość. Skoro najpierw umowy były publikowane, a potem publikacje wstrzymano, można sądzić, że coś jest do ukrycia – mówił Korulczyk.

Zdaję sobie sprawę z tego,  że początek nowego burmistrza będzie bardzo trudny, pierwsze miesiące będą strasznekontynuował. -Wiem o tym z tego względu, że obserwuję to, jak się teraz szasta pieniędzmi. Nie wiem czy ten budżet się zamknie i co wyjdzie na koniec grudnia -podkreślił.

Dodał, że pewne sprawy można rozwiązać szukając inwestorów z zewnątrz, niekoniecznie wydając pieniądze miejskie. -Nie wyobrażam sobie zagospodarowania zalewu z pieniędzy miejskich, to są wielkie koszty – mówił Korulczyk. – W momencie, w którym byłem burmistrzem, znaleźliśmy inwestora z Kielc, który za wydzierżawienie na 30 lat chciał zagospodarować cały zalew. Po 30 latach miał całą infrastrukturę przekazać miastu. W tym kierunku należy iść – zaznaczył.

Arkadiusz Strojekt wystosował także apel do wyborców. – Nie patrzcie państwo na to, kto ma największe szanse. Zróbmy z tego poważny plebiscyt poglądów, które się podobają mieszkańcom. Nie osób, a poglądów, nawet w sytuacji, w której w Radzyniu wygrywa się 47 głosami – mówił.

Zobowiązuje się do realizowania wszystkich punktów porozumienia – podkreślił na koniec Mariusz Skoczylas. – Dodam tylko, że wszystkie ważne zadania, które są przed Radzyniem, będę konsultował z tymi środowiskami i będę zachęcał kolegów do współpracy oraz tego, by pomagali mi w realizacji i tego porozumienia, i tego, co przed nami – mówił. – Cieszę się z tego, że mam już trzy głosy więcej – zażartował na koniec.

Święto Aniołów w SOSW

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Ziemniaczane święto

Skomentuj