banner

Radzyńskie bajki w Parczewie

Rozwinięta gospodarka to taka, która eksportuje produkty a nie dobra naturalne. Takim produktem eksportowym Radzynia zaczynają być „bajkowe” obrazy Arkadiusza Kulpy. On sam staje się zaś kolejnym dobrem naturalnym Radzynia.

Parczewski wernisaż malarstwa i grafiki Arkadiusza Kulpy miał miejsce w miniony piątek 29 lipca w Parczewskim Domu Kultury, w dawnym budynku Gestapo i NKWD. Śledzę tą bajkową twórczość naszego krajana z przyjemnością. Bo to nie tylko styl, który trafia w moją wrażliwość, ale również przyjemność poznawania nowych prac, co pozwala na obserwację rozwoju artystycznego malarza i poznawania kolejnych zakamarków jego umysłu. Niezmiernie fascynujące są bowiem spostrzeżenia nowych wątków, rozwiązań i ideowych nawiązań do klasyki literatury, mitologii, historii, wreszcie przemieszanie ich, które staje się autorskim komentarzem do rzeczywistości.

Jak stwierdził popularny w Radzyniu van Culpa na otwarciu parczewskiej wystawy swoich prac, trudno jest mu wskazać nurt malarski, w którym umieściłby swoje obrazy, co zostało skomentowane przez obecnego na wernisażu Pawła Kędrackiego, Burmistrza Parczewa (na zdjęciu wręczającego naszemu artyście wyrób Parczewskiej Huty Szkła), że w takim razie jesteśmy świadkami narodzin nowego stylu w sztuce. Te narodziny tak naprawdę jednak odbyły się już kilka lat temu i można tu jednak wskazać nurt, do którego nawiązują, by wymienić chociażby takie nazwiska jak: Paulina Lebida, Anna Wach czy Włodzimierz Szpringer. Wszyscy oni wydają się jednak w jakimś stopniu epigonami Wojciecha Siudmaka oraz znacznie młodszego Tomasza Sętowskiego i ich realizmu fantastycznego (magicznego).

Niewątpliwie autorskim wkładem Arka Kulpy jest zanurzenie obrazów w poetyce snu, która wyraźnie odróżnia jego rękę od efektów pracy wyżej wymienionych artystów, i nadaje obrazom wychodzącym spod jego pędzla charakterystyczną, niepodobną do innych formę i treść. Dotyczy to zarówno spokojnych snów rozgrywających się pod pogodnym nocnym niebem (Rozmowa z księżycem), jak również tych kipiących energią i przywodzących na myśl zatrzymany kadr snu tętniącego kinetycznym szaleństwem (Podróże don Kichota). Dlatego proponuję charakterystyczny dla van Culpy  styl nazwać realizmem bajkowym (ewentualnie sennym), który, moim zdaniem, oddaje malarstwo radzyniaka najlepiej. A tak o mówi o nim sam artysta:

Wystawę Arkadiusza Kulpy „Malarstwo i grafika” można będzie oglądać w Parczewskim Domu Kultury do 19 sierpnia.

 

Dariusz Magier

archiwozof

Bóg dał czas

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Radzyń w pierwszej połowie 2006 roku

Skomentuj