Rewitalizacja Rynku – parking do likwidacji, rudera wizytówką rewitalizacji

Na ostatniej sesji Rady Miasta jednym z ważniejszych zagadnień była sprawa rewitalizacji Rynku. Burmistrz Jerzy Rębek powiedział, że odbyło się spotkanie z mieszkańcami ulicy Rynek, gdyż niepokoili się oni, iż może być ograniczone prawo dojazdu po posesji i parkowania tam pojazdów.

Stwierdził, że mieszkańcom zostanie zagwarantowane prawo dojazdu do posesji, natomiast zlikwidowany zostanie parking. Rynek ma mieć nawierzchnię z kostki granitowej. Dodał też, iż planowane jest wykonanie fontanny, co jest jego zdaniem sprawą niezwykle ważną z punktu widzenia nas wszystkich, gdyż będzie to miało pozytywny wpływ na samopoczucie mieszkańców miasta. Rynek ma pełnić funkcję spacerową. Jego teren ma być zagospodarowany w sposób profesjonalny i ma być wizytówką Radzynia.

Po wypowiedzi burmistrza głos zabrał radny Marek Zawada. Zwrócił uwagę na to, że radni zostali wprowadzeni w błąd przed głosowaniem w sprawie rewitalizacji. Wiceburmistrz Tomasz Stephan mówił, iż nie jest planowana w jej ramach likwidacja parkingów. Radny Zawada wyraził wątpliwość, czy w związku z tym uchwała jest w ogóle ważna, skoro została podjęta w oparciu o fałszywe przesłanki.

W imieniu mieszkańców ulicy Rynek zabrał głos Józef Korulczyk. Wystąpił on z wnioskiem o wyłączenie z rewitalizacji ul. Rynek ze względu na to, że wniosek jest nieprzygotowany, robiony w pośpiechu i chaotyczny. Zwrócił uwagę na to, że z rewitalizacji wyłączona jest stojąca na środku Rynku rudera (jeden z internautów określił ją jako „koszmarek”) i że likwidacja tej rudery jest kluczem do rewitalizacji. Zapytał, jak można rewitalizować Rynek, zostawiając tę ruderę. „Projekt należy przygotować fachowo i bez pośpiechu. Dlaczego w rewitalizacji nie ujęto kościoła oraz więzienia Gestapo i UB? Przecież wtedy punktów byłoby znacznie więcej. Teraz dowiadujemy się, że parkingów nie będzie, a wiceburmistrz wysłał pisma do mieszkańców z informacją, że parkingi będą” – kontynuował Józef Korulczyk.

Gdzie mają parkować klienci sklepów? Mieszkańcy płacą podatki i obowiązkiem burmistrza jest wspierać działalność gospodarczą, a nie ją niszczyć. Mieszkańcom powinny należeć się jakieś prawa. Dlaczego w Łukowie i Międzyrzecu na rynkach są miejsca parkingowe? Dlaczego stojąca na Rynku rudera w części należącej do miasta została wystawiona na sprzedaż?

Odpowiadając, burmistrz Jerzy Rębek powiedział, że Rynek nie jest własnością mieszkańców, ale całego miasta. Zapewnił, że będzie możliwość dojazdu do posesji, bo każdy ma do tego prawo. Dodał, że budynek na środku Rynku zostanie wyremontowany przez nowego właściciela.

Burmistrz zadeklarował: „Nie wstrzymam się ze swoimi działaniami. Może wyłączę z projektu Oranżerię i będę szukał innych środków, ale Rynku nie wyłączę. Bez Rynku nie będzie rewitalizacji pałacu. Ja ten projekt chcę zrealizować i nic mnie nie powstrzyma” – zakończył burmistrz. Poparł go radny Jacek Piekutowski, stwierdzając, że na Rynku w Kazimierzu Dolnym nie ma parkingów.

Post scrpitum: Pytaliśmy kilku radnych, dlaczego „koszmarek” został wystawiony na sprzedaż. Wszyscy wyrażali zdziwienie, a przecież w czerwcu podejmowali w tej sprawie uchwałę.

Grad bramek, tym razem bez punktów

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Czwarte szkolenie w ramach kampanii edukacyjnej „Strażak uczy ratować”

Skomentuj