banner

Kandydaci KW RASIL reprezentują całe społeczeństwo- rozmowa z radnym powiatu, Zbigniewem Makarskim

Kto z kogo robi durnia, o różnicach między KW RASIL a samym stowarzyszeniem oraz działaniach na rzecz dobra powiatu – z lekarzem, radnym powiatowym, członkiem Radzyńskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych oraz Społecznej Rady Szpitala.  Inicjatorem obchodów upamiętniających pomordowanych żołnierzy AK w lesie Baran. Przewodniczącym powiatowych struktur Porozumienia i kandydatem KW RASIL rozmawia Jakub Hapka

Swego czasu wystąpiliśmy do Starostwa Powiatowego o wykaz nagród dla kierowników jednostek organizacyjnych powiatu. W otrzymanym piśmie czytamy, że kierujący radzyńskim szpitalem Marek Zawada w 2016 r. otrzymał 30 000 zł nagrody, rok później – 25 tysięcy, w bieżącym roku  – 31 875 tys zł. Prosimy o skomentowanie nagród przyznawanych dyrektorowi SP ZOZ

Sprawa nagród nie jest sprawą bulwersującą,  gdy dyrektor dobrze gospodarzy –  jakaś nagroda mu się należy. Jednak jest pytanie, czy ci, którzy przyznawali nagrody dobrze znali sytuację finansową.

Osobiście jestem członkiem Rady Społecznej Szpitala w Radzyniu Podlaskim i na tej radzie zapadła pozytywna decyzja, zaopiniowania przyznania nagrody dla dyrektora przez zarząd powiatu. Motywacją pozytywnej opinii była przedstawiona przez Przewodniczącego Rady Społecznej dobra sytuacja finansowa szpitala i założenie, że było to wynikiem dobrego zarządzania placówką przez dyrektora. Kwotę, jaką otrzymał Pan Dyrektor była ustalona przez Zarząd Powiatu i tutaj już sprawa nabiera innego charakteru.

W niedługim czasie po przyznaniu nagrody Zarząd Powiatu przygotował stanowisko dla Rady Powiatu w której wyraźnie stwierdził, że w szpitalu stale pogarsza się sytuacja finansowa i kadrowa.

Sytuacja musiała być bardzo poważna, gdyż w tym stanowisku i Dyrekcja Szpitala, i Rada Powiatu zawarła ultimatum, że jeżeli nie zwiększy się o 15 % wycena świadczeń, nie zostanie odroczone wejście norm zatrudnienia pielęgniarek na oddziałach oraz nie zmieni się forma kształcenia podyplomowego lekarzy (lekarz rezydent który chciałby się kształcić się w szpitalu radzyńskim byłby opłacany przez ministra, szpital miały darmowego pracownika) to szpital nie przejmie kolejnych propozycji finansowania świadczeń w tym w ramach tzw” umowy sieciowej i podejmie czynności w celu rozwiązania umów z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Tutaj rodzi się pytanie, kto kogo chce zrobić w przysłowiowego durnia.

Najpierw zarząd przyznaje sutą nagrodę podobno 30 tysięcy złotych za dobre finanse szpitala, później chce pozbawić opieki stacjonarnej całego powiatu radzyńskiego z powodu złej sytuacji finansowej.

Z mojej obserwacji cała to sytuacja świadczy o zupełnym braku kontroli nad finansami szpitala i rodzi się pytanie, czy  taka sama sytuacja nie występuje w innych jednostkach budżetowych powiatu. Sytuacja ta potwierdza słuszność mojej decyzji o głosowaniu za nie udzieleniem absolutorium Zarządowi Powiatu.

Dlaczego warto oddać głos na kandydatów KW RASIL?

Komitet Wyborczy RASIL jako pierwszy w naszym regionie powstał na bazie Radzyńskiego Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych. Fakt, że został powołany przez stowarzyszenie ma swoje dobre strony, ale i niedogodności. Zobaczymy, czy będzie to udana jeszcze jedna forma wyboru przedstawicieli do władz będąca alternatywą dla organizacji partyjnych i komitetów wyborców, które powoływane są tylko na okres wyborów.

Dobre strony to fakt, że stowarzyszenie działa już kilkanaście lat, a więc jest sprawdzone i znane lokalnemu społeczeństwu. Wyborca łatwo może ocenić dotychczasową działalność stowarzyszenia i na tej podstawie wnioskować o kandydatach wystawionych z tego komitetu.

Radzyńskie Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych skupia ludzi o poglądach prawicowych. Wynika to z jego dotychczasowej działalności organizowania uroczystości patriotycznych, przynależności jego przedstawicieli do klubów prawicowych w samorządach, wypowiedziach publicznych itd.

 Jednocześnie komitet powołany przez to stowarzyszenie nie miał na celu zabierania głosów kandydatom prawicowym partii Prawo i Sprawiedliwość, aby do tego nie doszło charakter naszego komitetu musi odróżnić się od komitetu PiS. Tym bardziej, że w naszym stowarzyszeniu niektórzy z jego członków kandydują z komitetu Prawa i Sprawiedliwości.

Z jednej strony stowarzyszenie jako organizacja pozapartyjna ma łatwą drogę do zawierania sojuszy,  pozyskiwania wyborców centrowych i tych z prawicy, którym nie podobają się miejscowi działacze PIS-u. Z drugiej strony członkowie o zdecydowanie prawicowych poglądach takiej koncepcji nie będą tolerować –  jest to zagrożenie dla komitetu i przyszłości stowarzyszenia. Ja mam jednak nadzieję , że rozum weźmie górę nad emocjami z tymi problemami związanymi. Główny skład komitetu to ludzie znani, działający w swoim środowisku już kilkadziesiąt lat, mający wieloletnie doświadczenie w pracy samorządów.

Nasi kandydaci mają reprezentować całe społeczeństwo  – nie grupę skupioną w jednej partii, takie były zasady przy tworzeniu komitetu. Nie można też bezpośrednio utożsamiać stowarzyszenia z komitetem wyborczym bo tutaj i program i charakter tych dwóch struktur jest zupełnie inny.

Komitet ma charakter powiatowy Wielu z naszych członków stowarzyszenia będzie wspierać i głosować na PiS oraz jego kandydata na Burmistrza Radzynia. Komitet zaś ma na celu zmianę obecnych władz powiatu, złożonych głównie z PSL. Nasz komitet ma jasny konkretny program idący w celu zmiany funkcjonowania samej Rady Powiatu, jak i jego gospodarki .

My nie chcemy patrzeć na rozwój naszego regionu tylko przez pryzmat jednej partii, lecz skupiać wiele środowisk dla dobra powiatu

Proszę opowiedzieć nam o swoich planach i pomysłach na najbliższą kadencję Rady Powiatu?
Powiat nie może działać według dotychczasowego schematu. A działał on w ten sposób –  powołane komisje zatwierdzają to, co przygotuje im zarząd na komisjach poza obradami rady. Na obradach rada to zaklepuje, całość obrad sesji to 30 minut i tak wyglądają 4 sesje na rok.

My uważamy, że komisja ma przygotować dla radnych opinię z argumentacją „za i przeciw”. Przed sesją powinna dotrzeć do radnych, a na obradach  radni winni wypowiedzieć się o zasadności lub sprzeciwie do zaplanowanych uchwał. Sesje trwały by znacznie dłużej, ale społeczeństwo mogłoby lepiej oceniać to, co się dzieje w naszym powiecie

Oczywiście musimy zmienić statut, bo jest on z wadą prawną. Rada powiatu nie może ograniczać działalności radnym przez ustalenie liczby i głosowaniem nad składem komisji, jak jest to do tej pory np. przy wyborze komisji rewizyjnej. Może dochodzić do sytuacji, że partia która sprawuje władzę w powiecie sama się kontroluje, bo będą wtedy takie sytuacje jak w szpitalu z przyznawaniem nagród. Musimy też zmienić naszą politykę drogową.

Na dzień dzisiejszy wybór drogi polega na tym, że robi się tą drogę, do której dołoży się Wójt Gminy i w takim zakresie, ile na to przeznaczy środków. Jest już od lat niepisana, ale realnie realizowana intencja Rady Powiatu o robieniu drogi w pierwszej kolejności tych, do których w 50% dołoży się wójt. Można z tego łatwo wnioskować,ż e nie mamy opracowanego programu naprawy naszych dróg.

Na dzień dzisiejszy, mimo dokładania się do dróg powiatowych przez gminy, bynajmniej w mojej kąkolewnickiej gminie, drogi te są w fatalnym stanie. Drogi robi się nie decyzją merytoryczną lecz polityczną , którego radnego chce wójt poprzeć to tę drogę funduje powiatowi. Skutkiem takiej sytuacji jest małą ilość dróg aplikowanych w celu pozyskania środków zewnętrznych.

Naszym zadaniem rolą powiatu byłoby określenie dróg w powiecie, w zależność od ich funkcji i stopnia zużycia tak, by tę kolejność ustalać na drodze przesłanek ekonomicznych, a nie politycznych. My postulujemy, żeby gminy mogłyby zamiast do dróg dołożyć się w formie akcji do powiatowego zarządu dróg tak, by powstała firma mogąca własnymi narzędziami wykonywać remonty, po wiele niższych kosztach niż obecnie wykonywane przez firmy zewnętrzne. Byłoby to z pożytkiem i dla powiatu, i dla gmin. Dzisiaj wydajemy sporo środków na etaty dla zarządu, a remonty przeprowadzają firmy zewnętrzne. Oczywiście inne działania są dość szczegółowo opisane w naszym wspólnym programie wyborczym.

Proszę opowiedzieć o sytuacji w swoim „mateczniku”, czyli o usługach zdrowia w Kąkolewnicy

Nasz Ośrodek Zdrowia jest kontynuacją Gminnego Ośrodka Zdrowia w Kąkolewnicy, którego byłem kierownikiem od 1987.

W 2000 roku na bazie kadrowej tego ośrodka powstał nasz NZOZ Ośrodek Zdrowia Zbigniew Makarski. Przy jego powstawaniu nie obyło się bez próby wyeliminowania go przez byłego wójta, Adama Kurowskiego, który poza plecami kierownika przejął budynek po byłym Gminnym Ośrodku Zdrowia i wymówił mojemu zakładowi dzierżawę. Były też próby manipulacji przy przetargach na świadczenie usług organizowane przez ówczesnego Wojewodę Województwa Biała Podlaska, w wyniku którego mój zakład nie uzyskał środków na działanie. Jednak po proteście przetarg ten został unieważniony i mój zakład mógł zacząć rozwijać soją działalność.

Początki były trudne, wyżej opisane działania roczna przerwa w działalności spowodowana przekrętem przy przetargu doprowadziła do znacznego ubytku na liście naszego zakładu. Ponadto musieliśmy włożyć znaczną ilość środków w dostosowanie prywatnego budynku tak, by spełniał on warunki sanitarno-higieniczne.

Naszym wrogiem był sam wójt gminy, który pisał skargi, gdzie się tylko dało, a nawet doprowadził do odcięcia wody do budynku ośrodka, ponadto wprowadził konkurencję w postaci zakładu prywatnego z Radzynia. Jednak nasz zakład okazał się lepszy i konkurencja wycofała się z naszej miejscowości.

Nowo wybrany wójt Czesław Pękała został postawiony w trudnej sytuacji otrzymał po konkurencji budynek zaniedbany, praktycznie nie nadający się do prowadzenia w nim usług medycznych. Jego wolą było utrzymanie budynku, a ponieważ w moim budynku przyjmowani byli i dorośli i dzieci w jednych pomieszczeniach podjęliśmy umowę, że ja dostosuję parter do wymogów sanepidu – będą tam gabinety dla dzieci oraz gabinet ginekologiczny dla kobiet, zaś on zabezpieczy budynek przed dalszą dewastacją, I gmina ociepliła budynek, wymieniła dach, iotwory(okna drzwi) oraz zakupiła piec, ja zaś wymieniłem elektrykę na parterze budynku, wyrównałem ściany, obłożyłem płytkami węzły sanitarne i pomieszczenie higieniczne w kotłowni. Były to dobre czasy, można było spokojnie pracować i rozwijać służbę zdrowia w Kąkolewnicy.

Nasz zakład mocno inwestował w służbę zdrowia w gminie, zakupiliśmy aparat USG za 250 tysięcy, aparat holter EKG do badań serca, spirometr do badań czynnościowych płuc, aparat ABI do wykrywania miażdżycy kończyn dolnych. Poszerzaliśmy też nasz potencjał gabinetowy.

Na prośbę sołtysa i miejscowej ludność otworzyliśmy gabinet w Brzozowicy Dużej, poprawiając w ten sposób dostęp do lekarza dla starszych mieszkańców wsi.

Marzenia o specjalistach na wsi były nie do spełnienia. Narodowy Fundusz Zdrowia postawił warunki, żeby mógł istnieć gabinet ginekologiczny w tym miejscu musiał by być otwarty  3 x w tygodniu po 4 godziny. Tego warunku nie można było spełnić i ze względu na fakt braku lekarzy ginekologów i ze względu na ilość pacjentów leczonych przez ten gabinet.

Gabinet byłby opłacalny, gdyby mógł przyjmować  raz na dwa tygodnie. Najnowsze czasy znów są gorsze dla naszego zakładu, bowiem obecny wójt stał się wrogiem numer jeden naszego ośrodka. Nie wiem, jaka jest tego przyczyna, czy fakt że obiecywał powstanie publicznego zakładu w budynku po Gminnym Ośrodku Zdrowia, czy to, że chciał więcej zarabiać na służbie zdrowia w Kąkolewnicy, ale nie podjął z nami dyskusji co do dalszych losów budynku po Gminnym Ośrodku Zdrowia. Przekazał go w dzierżawę Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Zdrowia w Międzyrzecu Podlaskim. Próbuje przy tym szkalować dobre imię naszego ośrodka wmawiając, że zostawiliśmy go w złym stanie.

Rzeczywistość jest taka, że ośrodek ten nie był remontowany w środku od czasu jego budowy. Ja wyremontowałem tylko parter, wymieniłem parę kaloryferów i elektrykę, ale tylko na parterze mój wkład w ten ośrodek poza moją pracą bo większość robiłem samodzielnie wyniósł na tamte czasy ponad 80 tysięcy.

Trudno się dziwić ,że po podłączeniu do kanalizacji był ciągle fetor, wiedząc że kanalizacja budynku ma już 80 lat i uszczelki są stare, zmurszałe, zresztą w rurach kotłowni były nawet ubytki. Zgłaszaliśmy ten stan rzeczy do gminy, wójt zareagował na to pismo podniesieniem czynszu dzierżawy. Nie ma się co dziwić wójtowi bo nie miał żadnego pojęcia o tym ośrodku, dla przykładu pisał projekt na energooszczędność, bazując na projekcie budynku z lat pięćdziesiątych. W tym projekcie zakupiono niewłaściwe oprawy, co skutkowało pozostawieniem dziur w sufitach, wycinał też  wstawione przeze mnie regulatory temperatury przy kaloryferach, zastępując je podobnymi, a dzisiaj i te wyrzuca – remontuje od początku.

Ekipa ,która ten projekt wykonywała w końcu porzuciła pracę  widząc, że nic nie zgadza się z projektem. Gdybym ja tak inwestował w nasz zakład, to już nie mielibyśmy go w naszej gminie.

Ale zostawmy wójta  – dzisiaj ten budynek dzierżawi szpital nie naszego powiatu, będzie próbował dorabiać  na podstawowej opiece zdrowotnej, bo chociaż mami obietnicami gabinetów specjalistycznych, to w umowie wymieniony jest tylko ginekolog, a z aparatury zakładu tylko EKG.

Obawiam się, że wszystko to jest nierealne. Nasz zakład na ginekologa otrzymywał około 700 zł na miesiąc, porada wynosiła około 45 zł za jednego pacjenta. Przy takim finansowaniu  gabinety w Kąkolewnicy specjalistyczne puściłyby z torbami  międzyrzecki szpital. Jednocześnie zadziwiającym jest fakt, że szpital nie ma pieniędzy na dobrych doktorów na swoich oddziałach, a jednocześnie topi pieniądze na remont budynku, który w tym miejscu ma bardzo wątpliwe perspektywy, przy braku lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, także na prowadzenie gabinetów POZ.

Dziękuję za rozmowę

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

W sobotę debata kandydatów na Wójta Gminy Radzyń

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zapraszamy na recital fortepianowy