banner

„On, Strejlau” w Radzyniu

W sobotę, 19 stycznia, w sali kameralnej ROK-u odbyło się spotkanie promocyjne książki „On, Strejlau”. Nasze miasto odwiedzili z tej okazji autorzy tego wywiadu-rzeki – Andrzej Strejlau, niegdyś trener m.in. piłkarskiej reprezentacji Polski, oraz Jerzy Chromik, dziennikarz sportowy, radzyniak.

Andrzej Strejlau dzielił się z licznie zgromadzoną publicznością swoim życiowym doświadczeniem. -Wynik to jedna rzecz, a poziom to druga – podkreślał, mówiąc o pracy trenerskiej, która nieraz jest niewdzięczna. Wykazał się także znajomością naszych lokalnych realiów, życząc powodzenia nowemu trenerowi Orląt. Wspominał m.in. ostatni mecz Orlęta-Motor, który zakończył się remisem 1:1. Mówił także o brutalnej rzeczywistości współczesnej piłki, w której zdolni zawodnicy zawsze będą uciekać z małych klubów.

Spotkanie obfitowało w osobiste uwagi wielkiego trenera, który nie bawił się w poprawność polityczną. Wyznał na przykład, że nie odpowiadają mu współczesne sporty walki, typu gale KSW i MMA, zwłaszcza, kiedy występują w nich panie. – To jest dramat. Jak mogą w ogóle dziewczyny walczyć? – pytał dramatycznym tonem.

Ze swojej perspektywy oceniał także stan polskiego sportu, w tym korupcję. Wspominał 2004 rok, kiedy był szefem sędziów piłkarskich. Polskie Kolegium Sędziów zostało wtedy rozwiązane po pierwszym zatrzymaniu człowieka z ich profesji. Strejlau sprawował w tej trudnej sytuacji rządy iście autokratyczne, osobiście decydował o tym, kto będzie sędziował, a kto nie. – Obecnie moim zdaniem nie mamy korupcji, może w małych klubach – mówił. Stwierdził także, że pozytywnie ocenia polską młodzież i jej obecne sportowe możliwości.

Mówił też o zjawisku, jakim jest klub Legii Warszawa. Przypomniał, że to nie tylko zespół piłkarski, ale także cała historia sukcesów innych sekcji, takich jak jak na przykład pływacy. Wspominał postać legendę, pana Lucjan Brychczy, który ma już 84 lata, ale w jego ocenie przyjęcie ma wciąż lepsze od obecnie grających legionistów. Podkreślił, że nie warto koncentrować się tylko na strzelcach bramek, ale także na finezji podających, takich jak pan Lucjan.

Oceniał także pracę słynnych kolegów po fachu, m.in. ostatnią nieudaną misję ekscentryka Jose Murinho w Manchesterze United. – Stamtąd został wyrzucony, i świat o tym wie – stwierdzał, mówiąc o tej przygasłej gwieździe. Negatywnie wypowiadał się także o podejściu do pracy obecnego trenera Legii Warszawa. Przyznał również, że denerwowały go ataki na Jerzego Brzęczka po kilku nieudanych meczach reprezentacji.

Nie unikał także wątków geopolitycznych. Mówił na przykład o zadłużeniu USA i Chinach. Podkreślił, że rosnąca potęga Państwa Środka ma znaleźć odzwierciedlenie w sporcie, także w piłce nożnej. Obecny prezydent Chin uważa, że ich drużyna powinna walczyć o medale na kolejnych mundialach.

Strejlau zachęcał wszystkich do poznania Szanghaju i spróbowania ośmiorniczek przyrządzonych na chiński sposób. Odradzał za to raczenie się wężami. Dzielił się nawet ze słuchaczami swoimi refleksjami na temat pracy ambasad, które uznał ze legalną formę „białego wywiadu”. Gawęda zbaczała także na wątki czysto historyczne, na przykład strategiczną rolę Islandii dla wojsk amerykańskich w czasie II wojny światowej.

Im dłużej Andrzej mówi, tym lepiej widzicie, jak trudno było tę książkę napisać – żartobliwie podsumował potoczysty styl trenera-komentatora Jerzy Chromik.

Studniówka 2019 w I LO

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zadbajmy o bezpieczeństwo Babć i Dziadków

Skomentuj