banner

Przed meczem z Niemcami

Dziś wieczorem większość z nas usiądzie przed telewizorami, by kibicować Polakom w starciu z mistrzami świata, Niemcami. Ostatnio pokonaliśmy ich 2-0. Jak będzie w piątek? Zapytaliśmy o to paru ekspertów.

Każdemu z nich zadaliśmy trzy pytania:

1.Najbardziej pamiętny mecz z Niemcami (oprócz ostatniego zwycięstwa 2-0)

Zbigniew Smółko:  Nie wiem, za mojej pamięci takie dość monotonne branie w cymbał… Może ten sparring w Gdańsku, kiedy Peszko marnował setki a na koniec Wawrzyniak się wywalił… A te 2-0 to swoją drogą nieszczęście. Przecież gdyby Klose (a może to był Podolski…) przy 1-0 w 80 minucie trafił do bramki a nie w poprzeczkę (cud od Boga jawny…) to nie zaczęlibyśmy wierzyć, że mamy trenera i reprezentację. Podobnie jakby Gruzin przy 1-0 trafił do bramki a nie w słupek to też byśmy może realniej podchodzili. A tak w którymś momencie limit szczęścia się wyrówna.

Maciej Tracz: NRD – Polska 1981

Adam Pękała:  0:1 w 1974 choć oczywiście tego meczu nie oglądałem „na żywo”. Jego fragmenty wraz ze wspomnieniami zawodników obejrzałem dopiero w wieku ok.12 lat. To właśnie ten mecz na wodzie, jego okoliczności i znaczenie przychodzą mi zawsze na myśl gdy gramy z Niemcami.

Piotr Skowron: Na mundialu w 2006 r. przegrany w końcówce 0-1. Świetna gra Boruca. Niewiele zabrakło do remisu.

Józef Korulczyk: Najbardziej zapamiętałem mecz półfinałowy Mistrzostw Świata w Monachium w 1974 roku, który odbywał się w czasie ulewy. Niestety, przegraliśmy 0-1, będąc zespołem lepszym. W ostatnich minutach Kazimierz Kmiecik nie wykorzystał 100-procentowej sytuacji.

Jakub Hapka: Mundial w 2006. I ta ostatnia z ostatnich minut – prawie płakałem współczując rozgrywającemu mecz życia Arturowi Borucowi.

Adam Świć:  1 czerwca 1978 w Buenos Aires, Niemcy – Polska 0:0. To był mecz inauguracyjny MŚ. Nudnawy, bez czystych sytuacji bramkowych, ale idealnie wyrównany, a Niemcy byli wtedy mistrzami świata. Oglądałem u brata ciotecznego, bo nasz AMETYST 102 odmówił posłuszeństwa…

2. Twój ulubiony niemiecki piłkarz z teraźniejszości lub przeszłości

Zbigniew Smółko: Może Effenberg, ale on rudy jest… Może Sammer… A nie, też nie. W ogóle to jakiś oksymoron „ulubiony niemiecki piłkarz”. Z obecnych Neuer. Coś wniósł nowego. Co tydzień jacyś bramkarze w różnych ligach próbują brać z niego przykład i w efekcie pada dużo fajnych goli z połowy boiska.

Maciej Tracz: Gerd Muller

Adam Pękała:  Karl Heinz Rummenigge – bo był chyba kapitanem RFN w MŚ Hiszpania 82, które to mistrzostwa jako pierwsze świadomie oglądałem.

Piotr Skowron: Olivier Kahn, bramkarz

Józef Korulczyk:  Gerd Muller, podziwiałem skuteczność tego piłkarza

Jakub Hapka: Mój zeszyt do niemieckiego w podstawówce zdobiło zdjęcie Andreasa Brehme i mam do niego sentyment. Ekspresyjność szalonego bramkarza Kahna, ale zawsze ceniłem Lotthara Matthausa – pierwowzór pomocnika doskonałego.

Adam Świć: Ja w ogóle lubię niemiecką piłkę, więc i tych ulubieńców jest sporo. Uwielbiałem Rummenigge, Vollera, Klinsmanna, lubię Podolskiego – bo nasz chłopak i Reusa. Jednak nr 1 to Mirosław Klose – też nasz chłopak, może nie tak błyskotliwie utalentowany jak tamci, ale niesłychanie pracowity i skuteczny. Król strzelców Mistrzostw Świata w ogóle. Co tu gadać.

3. W piątek typuję wynik…

Zbigniew Smółko: W piątek Radek Grudzień gra koncert w Koffi&Tea i w ogóle to Platini mógłby z Kubą Jakubowskim jednak pewne fundamentalne sprawy uzgadniać… Typuję, że Radek zagra więcej piosenek Kaczmarskiego niż ukraińskich, a ja strzelę dwa. Co do meczu to czarno widzę, ja naprawdę nie wierzę w Nawałkę. 4-1.

Maciej Tracz: Będę bardzo zadowolony z remisu

Adam Pękała: Obawiam się, że przegramy: 1:2

Piotr Skowron: Wynik 1-1

Józef Korulczyk: Niestety, stawiam na zwycięstwo Niemców

Jakub Hapka: W pewnej rozmowie w ROK-u, byłem świadkiem dyskusji, stawiającym tezę, że w pierwszych 10 minutach zmarnujemy jakąś „setkę”. Obstawiam utrzymujący się długo bezbramkowy remis i powtórkę z wspomnianego mundialu. Ktoś się zagapi, nie dobiegnie i 1-0 dla Niemców.

Adam Świć:  Strach jest. Jak Niemcom wyjdzie mecz to może być sieczka, każdy pamięta przecież łomot Brazylii w półfinale mundialu rok temu. My na szczęście nie musimy tam zdobywać punktów – spokojnie wystarczą wygrane z Gibraltarem i Irlandią u siebie i ew. remis ze Szkocją na wyjeździe (o to będzie niełatwo). Ale jako niepoprawny optymista stawiam 1:1.

***

Przypomnijmy więc sobie ostatnie starcie, trochę „ku pokrzepieniu serc”:

https://www.youtube.com/watch?v=DHfhrp8BrT8

Taekwon-do dla początkujących

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zawody obronno-dynamiczne WiN – relacja

Skomentuj