banner

Upragniony koniec piłkarskiej jesieni

W rundzie jesiennej obóz „biało-zielonych” przypominał szpital. Robert Nowacki był już szóstym zawodnikiem, który doznał poważnego urazu i musiał przejść operację. W poprzedniej serii gier, jeszcze przed przerwą boisko musiał opuścić Bartosz Ciborowski i na pewno nie pojawi się dziś o 13.00 na murawie.

Bartek nie może uczestniczyć w treningach, ma problem z barkiem i pewnie będzie musiał odpocząć kilka tygodni. Na szczęście w tym przypadku obejdzie się bez kolejnej operacji – wyjaśnia Rafał Borysiuk, trener biało-zielonych.

„Borys” w weekend nie będzie mógł liczyć także na podstawowego stopera – Radosława Kursę, który będzie pauzował za kartki. – Znamy się dobrze z Jarkiem Pacholarzem i parę tygodni temu żartowaliśmy, że jak tak dalej pójdzie, to w ostatniej kolejce zagramy juniorami – śmieje się szkoleniowiec Orląt.

–  Wychodzi na to, że może się tak zdarzyć. Na szczęście u nas wracają: Michał Panufnik i Karol Rycaj. Jedni wypadają, więc szansę dostają inni i jakoś trzeba sobie radzić. U nas zabraknie dwóch ważnych graczy i tak samo będzie w Stali, więc siły będą wyrównane – dodaje na łamach „Dziennika Wschodniego”.

„Na ludową nutę”

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Sesja Rady Gminy Radzyń w nowym składzie

Skomentuj