banner

100 lat, Polsko!

Przez ostatnie dni padło i padnie dziś wiele słów. Wielkich, patetycznych, mądrych. A gdybyś znów wrócił do „Jedynki” i „Dwójki”, a Twoja polonistka zadałaby wypracowanie pt. „Polska – czym jest dla Ciebie?”. 

Gdy pytasz mnie czym jest Ojczyzna odpowiem:
czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił

Z tej historii wielkiej, dumnej, 
z władzy mocnej i rozumnej
czerpiesz dzisiaj wiarę, w kraju dobry los
króla dzwon, co kraj przenika, 
mowa Skargi, wzrok Stańczyka

Nie da się mówić o Polsce bez pierwszych mgnień pamięci z kraju lat dziecinnych. Doświadczenia piękna, wzruszeń w małej ojczyźnie. Pierwsze lektury, przez które zarywałeś noce. Filmy, które wbijały Cię w fotel. Poznawani mistrzowie słowa – choćby Olbrychski w „Oranżerii” po sukcesie „Pana Tadeusza” i jego słynne: „zajazdaCH, jarmarkaCH”.

Pamiętam, jak przeżywałem pierwszy obejrzany odcinek serialu „Dom” ( z wydarzeń Marca ’68 i pacyfikacji studentów; po latach dowiedziałem się, że był to tzw. 2 sezon).

To poznawanie naszej pięknej historii, giganta „od morza do morza”, potęgi militarnej, kulturalnej, przedmurza chrześcijaństwa. Przekazywana też w atrakcyjnej formie przez T-raperów znad Wisły. Co 2 tygodnie, w soboty czekałem na ich PKP (Poczet Królów Polskich) oraz PKS (Przegląd Książek Szkolnych)

Odkrywana, także dzięki radzyńskiej oazie, wiara i jej polscy świadkowie. Katecheci, kapłani godni tego miana.

Poznawani mistrzowie w szkolnych salach – nasze polonistki, które obudziły wrażliwość, odkryły wspaniały świat literatury. Wybór studiów, smakowanie „Marii Stuart” Słowackiego uświadamiające jak niedocenianym jest twórcą.

Muzyka – nasz blues, buntowniczy rock, scena jazzowa. Płyty, do których wracasz i odkrywasz po latach. Poniższy song można przecież Jej zadedykować:

Pulsujące, głośne tysiącem gardeł biało-czerwone stadiony i mecze polskiej reprezentacji. Jak w soczewce, skupiające nasze przywary (hurraoptymizm) i zalety. Piłkarskie boje opisywane pamiętnymi zdarzeniami w naszych dziejach (obrona Częstochowy). Cała gama uczuć. Trudna miłość, której jesteśmy wierni. Polacy…- jak mawiał Szpakowski, opisując nasze udolne lub mniej próby budowania zaczepnej akcji. Bo my zawsze z kontry, szybko, z zaskoczenia. Ja z synowcem na czele i jakoś to będzie…

Marsze Żołnierzy Wyklętych i krzepiące historie o tych, co „żyli prawem wilka”; nasz WiN oraz niniejszy portal, na którym historia ma ważne miejsce. Wspomnienia naszych bliskich, Radzyń i region przed laty.

Długi łańcuch ludzkich istnień
Połączonych myślą prostą.

Jesteś w naszym DNA. To nie tylko kraj urodzenia wpisany w plastikowy dowód tożsamości. To, co nas określa, determinuje.

Oto wolni we „własnym domu”, z naszą przekorą, kłótliwością, zawziętością, słomianym zapałem, popadaniem w sentymentalizm i mądrzy po szkodzie. Wiecznie niezadowoleni, krytyczni, zapamiętali w gniewie. Łatwo zapominający, żyjący chwilą, ale także latami rozpamiętującymi ważne i te mniej istotne fragmenty żywota naszego.

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Na 11 listopada

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Zgrywuski

Skomentuj