Od konstytucji do targowicy i z powrotem

Ta pierwsza, oryginalna „targowica” była odpowiedzią na uchwalenie konstytucji. Czy obecna sytuacja w Polsce może być impulsem dla zastąpienia dotychczasowej konstytucji nową?

Gdyby znana (dziś raczej z wygadywania dyrdymałów) polska, a nie nie holenderska, reżyserka miała powiedzieć dlaczego w 1792 roku zawiązana została konfederacja w miasteczku Targowica, z pełnym przekonaniem mogłaby powtórzyć swoje sztandarowe: Żeby było tak jak było.

Rok wcześniej, 3 maja 1791 roku, Sejm Wielki uchwalił bowiem świętowaną do dziś, pierwszą w Europie, konstytucję, która miała zreformować Polskę i wyrwać ją spod „opieki” przyjaciół zza miedzy: Rosji i Niemiec. Nie po to jednak utrzymywali oni w naszym kraju za swoje pieniądze całe grupy polityków, działaczy i dziennikarzy, by spokojnie przyglądać się jak bezładna Polska dźwiga się na podmiotowość i suwerenność. Nie po to caryca usadowiła na tronie swojego królika Stasia, by jacyś osobnicy odwracający się od ówczesnej Europy plecami przekształcili kraj będący dotychczas poklepywanym po plecach prymusem, w naczelny problem zaprzyjaźnionych dworów. No i znaleźli się piewcy dawnych czasów, magnaci starego ustroju, którzy zawiązali konfederację (taki staropolski rodzaj komitetu) w celu – nie posłużę się fachową literaturą, podam za Wikipedią – przywrócenia starego ustroju Rzeczypospolitej pod hasłami obrony zagrożonej wolności przeciwko reformom.

Jeśli reakcją narodu na to co się obecnie dzieje, będzie wola zastąpienia konstytucji republiki okrągłego stołu nową ustawą zasadniczą, mam już gotową preambułę i pierwszy rozdział. Brzmią one następująco:

PREAMBUŁA

Uznając, iż los nas wszystkich od ugruntowania i wydoskonalenia konstytucji narodowej jedynie zawisł, długim doświadczeniem poznawszy zadawnione rządu naszego wady, a chcąc korzystać z pory, w jakiej się Europa znajduje i z tej dogorywającej chwili, która nas samym sobie wróciła, wolni od hańbiących obcej przemocy nakazów, ceniąc drożej nad życie, nad szczęśliwość osobistą, egzystencję polityczną, niepodległość zewnętrzną i wolność wewnętrzną narodu, którego los w ręce nasze jest powierzony, chcąc oraz na błogosławieństwo, na wdzięczność współczesnych i przyszłych pokoleń zasłużyć, mimo przeszkód, które w nas namiętności sprawować mogą dla dobra powszechnego, dla ugruntowania wolności, dla ocalenia Ojczyzny naszej i jej granic z największą stałością ducha, niniejszą konstytucję uchwalamy i tę całkowicie za świętą, za niewzruszoną deklarujemy, dopóki by naród w czasie prawem przepisanym, wyraźną wolą swoją nie uznał potrzeby odmienienia w niej jakiego artykułu. Do której to konstytucji dalsze ustawy sejmu teraźniejszego we wszystkim stosować się mają.

  1. RELIGIA PANUJĄCA

Religią narodową panującą jest i będzie wiara święta rzymska katolicka ze wszystkimi jej prawami; przejście od wiary panującej do jakiegokolwiek wyznania jest zabronione pod karami apostazji. Że zaś taż sama wiara święta przykazuje nam kochać bliźnich naszych, przeto wszystkim ludziom jakiegokolwiek bądź wyznania, pokój w wierze i opiekę rządową winniśmy i dlatego wszelkich obrządków i religii wolność w krajach polskich, podług ustaw krajowych warujemy.

Dariusz Magier

archiwozof

Dawno temu nad rzeką Białą, cz. 7-8

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Oda do kawy

komentarze 2

  1. yzzum
    30/04/2016

    No cóż powiedzieć – zaczęło się. Znalazł się „pisarz konstytucjonalista”. Jak już zakończy pan karierę w Białej to pozostanie tylko akademia w Rykach albo własnie chałturnictwo. Kaczyński niedawno zapowiedział że trzeba napisać podręczniki historii od nowa zatem będzie zapotrzebowanie na takich „fahofcuf” od siedmiu boleści. Czemu pan pominął sam początek preambuły Zatem początek powinien brzmieć „W imię Boga, w Trójcy Świętej jedynego. Jarosław Kaczyński z Bożej łaski i woli Narodu Naczelni Państwa, Wielki bojownik z lat Solidarności , nadprezydent, nadpremier , nadmarszałek, jedynyznawca konstytucji, dzielny badacz katastrofy etc etc już kopiuje i uwspółczesnia pan to tak do końca

  2. Dariusz Magier
    01/05/2016

    Również pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj