Dropsik

Uczniowie weszli do klasy. I nim zdążyli się usiąść, jakiś klasowy diler obdzielił kilka osób „dropsikami”. Nauczyciel zakazał dalszego rozprowadzania tego towaru i wszystko stopniałoby pewnie jak drops w ustach, aż tu nagle jeden z uczniów zaczął się delektować przed chwilą zażytą słodkością. Przy czym wydawał dźwięki, jak gdyby zadowalał się nie tylko smakowo.
– A tobie co? Dentysta kazał jeść drugą stroną i włożyłeś dropsa w niewłaściwy otwór?!

Cukierki

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Wścieklizna

Skomentuj