banner

Gorszący błogostan

Odcinek 149:

Za kwadrans trzecia. Pełno młodzieży szkolnej. Wielu wyrostków obsiada przykasowe parapety. Jedna z pracownic, po ukończeniu zmiany, podchodzi z zakupami do Kasjera nr 18. Ten, gdy otrzymał idealnie wyliczoną co do grosza kwotę, wydał z siebie pomruk zadowolenia i nieco zniżonym głosem przemówił do koleżanki.
– O, Basiu… ty to zawsze wiesz, jak zrobić mi dobrze…
Dobroczynna koleżanka z zakłopotaniem, jakby odruchowo, spojrzała w kierunku parapetowych młodzieńców, którzy z zainteresowaniem zareagowali na to wynurzenie kasjera, i… zmieszała się jeszcze bardziej. Cicho zwróciła się do kolegi:
– Weź Marcin się uspokój!… I jeszcze przy dzieciach…
– Ale ja nic do dzieci nie mam. Cieszę się tylko, że zawsze dajesz mi, tak bez reszty.

Celem prywatyzacji jest…

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Kryminogenne doradztwo

Skomentuj