banner

Komercyjna szarmancja

Odcinek 11.

– To dla pani – powiedział uprzejmym tonem kasjer 18 podając klientce, zeskanowany przed momentem, bukiet.
– A ja też dostanę kwiatka, jak tamta pani? – filuternie zapytała następna klientka, kiedy kasjer kończył skanować jej zakupy.
– Nie. Trzeba było sobie kupić – podsumował surowym tonem 18.

 

 

Cenzurowane lizaki

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Trzeźwe procedury

Skomentuj