banner

Nasłuch

Kiedy nadszedł początek roku, a Belfer dostał równoległy etat w sąsiedniej gimbazie, stał się obiektem zainteresowań wielu uczniów. Podczas jednego z pierwszych dyżurów na korytarzu, dostrzegł, iż zerkają w jego stronę trzecioklasistki – w tym przyszłe BFF.


I choć znajdował się w drugim końcu swego rewiru, a dziewczęta mówiły raczej konspiracyjnym tonem, to wytężył słuch i zdołał wychwycić strzępki słów.
– O patrz! To ten nowy.
– Ciekawe, czy fajny?
– Ponoć tak, ale kto go tam wie?…
– Ej!… Patrzył się w naszą stronę.
– I co z tego?
– A jak słyszy?…
– Z tej odległości? Nie słyszy.
– Słyszy, słyszy! – Zawołał w ich stronę Belfer – Bo ma dobry słuch.

Taki odzew wywołał reakcję, niczym rzucona cegła – dziewczęta z okrzykiem przerażenia wcisnęły się w kąty, zasłaniając twarze wyciągniętymi rękoma. Ale ich zawstydzenie nie trwało zbyt długo i niebawem poczęły wdrażać procedury spoufalające.

W jakim Radzyniu obudzimy się jutro?

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Dawno temu nad rzeką Białą IV, odc. 2

Skomentuj