banner

Okupacja

Dzwonek na lekcje. Belfer wychodzi z pokoju nauczycielskiego i zmierza korytarzem do klasy. W pewnym momencie pojawiają się schody (dosłownie i w przenośni). Na stopniach rozsiadło się kilka trzecioklasistek, patrzących prowokująco i filuternie.

A my pana nie przepuścimy.

– Nie?

– Nie! I co teraz?…

– Nic – obojętnie wzruszył ramionami. – Najwyżej was rozdepczę…

Po tych słowach, nauczyciel zdecydowanym krokiem wszedł na schody, a przestraszone dziewczęta śpiesznie rozsunęły się na boki. Niektóre oberwały, trącone kostką, więc zaczęły się oburzać.

– Mógł nas pan rozdeptać!

– No niby mogłem, ale mam za miękkie serce…

– Ale kopnął pan mnie!…

– I mnie…

– Ostrzegałem – oznajmił i poszedł w swoją stronę, nie przejmując się drobnymi obrażeniami uczennic.

 

Szampony

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Marian Załucki „Ja tutaj tylko na chwilę”

Skomentuj