banner

Oto słowo przeciw słowu

Podczas piątkowej konferencji prasowej(na którą oficjalnie zaproszono jedne medium) burmistrza Radzynia, starającego się o reelekcję, Jerzy Rębek odniósł się do odrzuconego wniosku na rewitalizację centrum miasta. Zarzucił marszałkowi województwa, Sławomirowi Sosnowskiemu polityczne przesłanki odrzucenia projektu, opiewającego na 10 mln złotych. Kto ma rację?

 Poniższy film przedstawia stanowisko burmistrza, zapewniającego o pełnym projekcie, zawierającym aktualne pozwolenia, zezwolenia etc.

Burmistrz zdradził też kulisy wymiany zdań przed mszą w kościele Św. Trójcy z okazji 550-lecia miasta. Marszałek miał mu szepnąć przed liturgią, by niczym się nie przejmował, wniosek przejdzie, a  w sierpniu Urząd Marszałkowski podpisze stosowną umowę z miastem. Nasuwa mi się jeden cytat z „Rozmów przy wycinaniu lasu”: co sobie mówimy, to sobie mówimy, a co sobie robimy, to sobie robimy.

Rębek wspomniał też o chronologii zdarzeń – prasowej konferencji marszałka 5 września w starostwie, a otrzymaniu oficjalnego pisma z informacją dzień później, 6 września. Poniżej pismo, o jakie poprosiłem od rzecznika prasowego marszałka – to skierowane do burmistrza. Zwróćmy uwagę na datę wysyłki:

Więcej o wskazanych uchybieniach i brakach pisaliśmy tutaj

Kto mija się z prawdą? Czy faktycznie  nie przesłano nieaktualnych „załączników”? Czy Urząd Marszałkowski pozwoliłby sobie na tak ostentacyjną decyzję w dość specyficznym czasie? Słyszymy przecież o dotacjach dla ościennych samorządów, na czele których stoją włodarze z odmiennej od marszałka opcji politycznej.

W sobotę, także w Radzyniu mieliśmy zacną akcję „Narodowego Czytania”. Myślę, że wielu z nas chętnie wzięłoby się za lekturę przesłanego do Lublina radzyńskiego wniosku. Zwróciliśmy się do rzecznik prasowej Urzędu Marszałkowskiego o ewentualny wgląd w przesłany wniosek lub potwierdzenie o aktualności załącznikowi wszelkich składowych wniosku.

W końcu, za każdym razem, gdy wniosek miasta jest odrzucany – stawiamy pytanie, czy miasto zapłaciło zewnętrznej firmie za samo przygotowanie, czy umówiło się na zapłatę dopiero po skutecznym, czyli pozytywnym przyjęciu wniosku? Ile pieniędzy poszło na to z miejskiej kasy?

Jakub Hapka

Na portalu od jesieni 2012 r. Najpierw jako felietonista, od maja 2015 redaktor naczelny. Absolwent polonistyki UMCS. Fan futbolu.

Pielgrzymka – musisz przeżyć to sam

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Sugerowanie

Liczba komentarzy 1

  1. szaniec
    10/09/2018

    Dobre wystąpienie Pana Rębka, ale również bardzo dobre pytania dziennikarzy dotyczące dotacji. W tle odnowione skrzydło zachodnie i tak na prawdę patrzeć na obraz wideo to miałem wrażenie, że ludzie stali się tłem dla pałacu.Teraz rozumiem zachwyt podróżnych w odległych czasach, którzy jadąc po okolicznych pustkowiach wjechali do miasta i zobaczyli taką architekturę, kolorystykę i ogrody, oraz poczuli zapach pomarańczy unoszący się z ogrodów na miasto.

    Dygresja: Przypominam sobie Marsz Niepodległości 11 listopada za rządów PO-PSL. Bijatyki, gaz łzawiący, armatki wodne, tajniacy poprzebierani za kibiców którzy po rozkręconej zadymie chowali się za policyjny kordon, niemiecka antifa bijąca polskich rekonstruktorów historycznych formacji polskich ( a następnie pochowani w siedzibie komunistycznej krytyki politycznej), spalona budka pod ambasadą Rosji itp. Nastały rządy PiS i koniec zadym, ludzie normalnie przechodzą przez Warszawę, brak prowokacji policyjnych. Co się zmieniło? Wymienieni zostali wszyscy policjanci od szeregowca do generała? Nie. Są podejmowane inne decyzje polityczne.

    Powtórzę jeszcze raz : w sprawie dotacji jesteśmy skazani na domysły. Jedna jednak sprawa budzi zasadnicze pytanie. Jak to wytłumaczyć, że Marszałek pojawia się w Starostwie i ogłasza , że Urząd Miasta nie dostał dotacji 10 mln na rewitalizację? Jeszcze raz: Urząd Miasta składa wniosek do Urzędu Marszałkowskiego. Pismo o odmowie udzielenia dotacji wysłane jest 4 września, UM dostaje pismo 6 września, a Marszałek pojawia się w Radzyniu 5 września i oznajmia, że mu ręce opadły i nie może przyznać dotacji Miastu.Gdzie to oznajmia? W Starostwie Powiatowym. Czy Starostwo jest tutaj jakąkolwiek stroną? Nie. Więc jaki jest powód obecności tam Marszałka? Jego tam w ogóle w tej sprawie nie powinno być. Ale był. Jedyne co może przyjść do głowy to wspólnota interesów partyjnych i pomoc koledze partyjnemu w wygraniu wyborów na burmistrza. A jeśli tak, to rodzi się kolejne pytania. Czy Marszałek poprzestał tylko na takiej pomocy, czy może zrobił coś więcej? Jak tego nie wiem. W tej sytuacji również nie wiem czy obecny burmistrz jest nieudolny jak mówią niektórzy, czy może jest inaczej. Mówię tylko sprawdzam i wobec wielce prawdopodobnej wygranej PiS w województwie chcę zobaczyć jak sobie będzie radził przy innym rozdaniu politycznym. Tym bardziej, że z PSL odchodzą w sejmie politycy do PiS, ale również w terenach działacze zmieniają szyldy co może zwiastować schyłek PSL-u.
    Radzyń jest biedny i do rozwoju potrzebne są pieniądze z zewnątrz i w tych wyborach statystyczny wyborca winien zadać sobie pytanie; kto przy zmieniającej się scenie politycznej w województwie będzie miał tzw. siłę przebicia. Po odpowiedzi na powyższe pytanie należy wg uznania zagłosować.
    Ewentualne poparcie obecnego burmistrza nie jest równoznaczne z poparciem w całości jego drużyny. Szczerze mówiąc obecna rada jest całkowicie do wymiany. Myślę, że część sensownych ludzi zaproponuje Rasil, ale póki co kota w worku kupować nie zamierzam.

    Koncepcja zagospodarowania pałacu i ogrodów. Absolutnie nie wolno sprzedawać nawet 1 m2 terenów, które są integralną częścią dawnych założeń.Absolutnie konieczne jest przeprowadzenie prac archeologicznych z prawdziwego zdarzenia oraz solidnej kwerendy archiwalnej w archiwach również za granicą. Na ten cel winny być zabezpieczone środki w budżecie miasta i pod tym kątem winne być pisane projekty, ale powinno być powołane grono osób znających się na tym. Być może w formie fundacji lub stowarzyszenia z udziałami miasta, gminy i powiatu.Samo zagospodarowanie korpusu głównego w obecnej propozycji musi być poddane gruntownej korekcie. Nie wyobrażam sobie aby nie pojawiły się na dawnym miejscu obrazy dawnych królów polskich i zasłużonych wodzów ( choćby nawet kopie), oraz nie wyobrażam sobie aby w korpusie głównym nie powstały sale Kultury i oręża sarmackiego co byłoby w pewnym sensie zgodne z warunkami postawionymi onegdaj przez Szlubowskich ( tematyka wojskowa). Byłby to również hołd dla okolicznych zaścianków i wszczepianie pięknej kultury polskiej w krwiobieg współczesnych mieszkańców. Etos rycerski jest nam dzisiaj szczególnie potrzebny, a jeszcze bardzie wiara katolicka na której ten etos był budowany.

    Ostatnia sprawa to przyznawanie wniosków. W krajach zachodnich robi się wszystko aby pula przyznana danemu krajowi choćby w małej części nie została zwrócona. Pomaga się na wszystkie sposoby i rozumie się doskonale konkurencję na etapie państw. Nieponumerowane strony, brak spiętych kartek skwitowaliby parsknięciem. Zasada jest prosta.Chcesz coś zrobić to znajdziesz wiele powodów aby to zrobić, jak nie chcesz – to przedstawisz byle pretekst żeby tego nie zrobić. Ale jeśli ważny minister w Polsce mówi, że Polska jest tylko teoretycznie no to o czym tu mówimy.

Skomentuj