banner

Przedwojenne wędrówki radzyńskiego harcerza, cz. 3. Wielka wyprawa A.D. 1928.

Już cztery dni po opuszczeniu Radzynia (4 maja 1928 r.) Aleksander Nikończuk znalazł się w Brześciu nad Bugiem. Tutaj spotkał się z przełożonymi z 35 pułku piechoty, w którym wcześniej odbywał obowiązkową służbę wojskową.

Kilku znajomych oficerów wciągnęło pochwalne wpisy do Księgi Wycieczkowej:
Druhowi Nikończukowi, który okazuje tak silną wolę w swych zamierzeniach, którego kryształowy charakter miałem sposobność poznać w rozmaitych Jego przedsięwzięciach, na nowej drodze Jego życia, którą przedsięwziął dla wzniosłych celów i dla przykładu mniej zahartowanych, życzę powodzenia. Niech nowy wawrzyn osiągnięty przez zamierzona drogę posłuży dla Harcerstwa jako przykład nieugiętej woli, hartu, wytrzymałości, bo Harcerz Polski takim być powinien.
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Suchodolski, kapitan, b.[yły] dowódca kompanii.
Koledze w służbie wojskowej w 35 p.p. życzę szczęścia i pomyślności w zamierzonej wycieczce. Pamięć o nim, jako o żołnierzu wzorowym została przechowana w pułku. 
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Tugniewski, porucznik
Byłemu podkomendnemu – Wzorowemu Żołnierzowi – Obywatelowi, życzę powodzenia.
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Wojsznarowicz, porucznik
Byłemu swemu podkomendnemu, który w służbie wojskowej zawsze stał na pierwszem miejscu w spełnianiu swego obowiązku wojskowego, druhowi Nikończukowi, życzę w podróży swej naokoło Polski – powodzenia.   
Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r., Suchopławski, kapitan
Tego samego dnia do Księgi wpisała się J. Sikorska, dawna nauczycielka Aleksandra:
Całe życie nasze jest wielką, choć surową szkołą. Kto potrafi odpowiednio skorzystać z jej nauki, wyzbyć się życiowych drobiazgów a dążyć wytrwale prostą drogą tylko do jednego celu, do przyświecających nam w ciemności światełek wzniosłych i ukochanych przez nas Ideałów, ten zdobędzie i największą na ziemi nagrodę: zadowolenie moralne, wypływające z przeświadczenia o swem spełnionym obowiązku. Te kilka słów na pamiątkę jednemu z najlepszych swych uczniów skreśliła – J. Sikorska, Brześć nad Bugiem, 8 V 1928 r.
*
Wielka wyprawa, zaowocowała, oprócz wspominanej już Księgi Wycieczkowej pamiątkowym tablo. Znalazły się w nim wycinki prasowe z terenów całej ówczesnej Rzeczypospolitej. Dokumentują one niemal całą drogę radzyńskiego harcerza. Oprócz etapów trasy (ze wschodu na zachód i południe i znów na wschód) znalazły się tu przeróżne detale, tyczące się zarobkowania (Aleksander okazał się być utalentowanym miniaturzystą), szczegółów marszruty (posuwa się w szerokim pasie granicznym linią wężową),  tudzież zawartości owej Księgi Wycieczkowej, w której znalazły się fotografie, pamiątkowe podpisy urzędów, instytucji społecznych i poszczególnych osób, z któremi miał doczynienia podczas swej podróży. 
Dałbym wiele aby dowiedzieć się, jakie były dalsze losy radzyńskiej pamiątkowej Księgi druha Nikończuka. Zapewne przepadła bezpowrotnie, zagubiona lub zniszczona po 1939 r. Sam zaś Aleksander powędrował wówczas w drogę zdawałoby się bezpowrotną – do niemieckich, hitlerowskich obozów koncentracyjnych. Ale – jakby proroczo – ziściła się przepowiednia jednego z przedwojennych redaktorów, o tym ze wędrówki wzmocnią ciało i duszę na dalsze trudy życiowe. Bowiem radzyński harcerz wyszedł żywy z niemieckiej machiny zagłady.
*
„A.B.C. Suwalskie” – bez daty (zapewne czerwiec 1928 – A.R.):
PIESZO NAOKOŁO POLSKI
W ubiegłym tygodniu odwiedził nasze miasto p. Aleksander Nikończuk, harcerz, odbywający pieszą wycieczkę krajoznawczą dookoła Polski. P. Nikończuk rozpoczął wycieczkę w maju r.b. i przeszedł dotychczas przestrzeń około 2000 km. Czas trwania wycieczki oblicza na 8 miesięcy. Całą podróż odbywa bez żadnych środków, zarabiając na utrzymanie malowaniem pocztówek z widokami i karykaturami (akwarelki i tusz). Obecnie sympatyczny podróżnik udał się do Białegostoku, w kierunku na Augustów.    
*

„Głos Ziemi Płockiej” – bez daty (zapewne przełom czerwca/lipca 1928 – A.R.):
MŁODY PODRÓŻNIK
W dniu wczorajszym zgłosił się do naszej redakcji p. Nikończuk Aleksander, harcerz z Radzynia Podlaskiego odbywający podróż po ziemi ojczystej. Pan Nikończuk wyruszył z domu 4 maja b.r. i zwiedził dotychczas Puszcze Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Puszcze Nalibocką, Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Warszawę, skąd brzegiem Wisły doszedł do Płocka. Po zwiedzeniu muzeów, katedry i całego miasta, udał się młody podróżnik wczoraj po południu w dalszą podróż, do Torunia i nad Brzegi Bałtyku, skąd zaś wyruszy w Poznańskie i na Śląsk i przez Karpaty, Wołyń, Podole, wróci do domu. W drodze znajdować się będzie przez 6-7 miesięcy. Z domu wyruszył bez pieniędzy, środki zaś do życia zdobywa malarstwem. Młodemu i wytrwałemu podróżnikowi, który raz już w 1926 r. odbył podobną wycieczkę, życzymy pomyślnego ukończenia podróży oraz jak największego pożytku z poznania swego kraju ojczystego. 
„Głos Ziemi Płockiej” z 1929 r.
„Słowo Kujawskie” – 17 lipca 1928 r.:
PIESZO DOOKOŁA POLSKI
Wczoraj zgłosił się do naszej redakcji druh Aleksander Nikończuk, harcerz z Radzynia Podlaskiego, który przybył do Włocławka podczas swej, już drugiej z kolei, pieszej wycieczki krajoznawczej dookoła Polski. Z Włocławka p. Nikończuk udaje się przez Toruń i Tczew nad polskie wybrzeże. Dzielny harcerz wyruszył w drogę bez pieniędzy i utrzymuje się ze sprzedaży malowanych przez siebie kart i obrazków. Druh Nikończuk posiada piękny album, zapełniony fotografiami i pamiątkowymi podpisami urzędów, instytucji społecznych i poszczególnych osób, z któremi miał do czynienia podczas swej podróży.     
*

„Dziennik Starogardzki” – bez daty i tytułu (zapewne początek sierpnia 1928 – A.R.):

Wędrówkę krajoznawczą po kraju podjął w dniu 4 maja r.b. p. Aleksander Nikończuk, zastępca hufcowego Hufca Harcerskiego w Radzyniu Podlaskim. Podczas pieszej swej podróży utrzymuje się p. N. ze sprzedaży pocztówek ze ślicznemi rysunkami piórkowemi, portretami i karykaturami. W dalszej drodze dzielnemu harcerzowi – Szczęść Boże.   

*

„Goniec Pomorski” – bez daty (zapewne koniec sierpnia 1928 – A.R.)::
DOOKOŁA POLSKI

Chcąc poznać swój kraj, ta ziemię po ojcach odziedziczoną, okoloną górami i morzem, zabudowaną tysiącem miast, zaludnioną braćmi, chcąc poznać skarby świetlanej naszej przeszłości, dnia 4 maja r.b. wyruszył z Radzynia Podlaskiego w wycieczkę krajoznawczą, piechotą naokoło Polski, harcerz – Aleksander Nikończuk. Przebył on Puszczę Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Puszczę Nalibocką, Wileńszczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Warszawskie, Kujawy i dotarł dziś do Tczewa. Posuwa się on w dość szerokim pasie granicznym linią wężową zwiedzając zabytki historyczne, architektoniczne, muzea, wystawy, zakłady przemysłowe. Zaznajamia się z życiem ludu i jego kulturą. Środki swe czerpie ze sprzedaży pocztówek robionych ręcznie tuszem i akwarelami. Ukończyć wycieczkę swą p. N. ma zamiar za 5 miesięcy. I ciało i dusza dobrze na tem wyjdą. Wzmocni je i uodporni na dalsze trudy życiowe. Niestrudzonemu harcerzowi, który odwiedził dziś nasza redakcję życzymy pomyślności w dalszej podróży i szczęśliwego dotarcia do celu.     


*

„Kurier Łódzki”, 6 września 1928 r.
WZDŁUŻ I WSZERZ POLSKI

Wczoraj zwiedził łódzkie organizacje harcerskie, harcerz z Radzynia p. Aleksander Nikończuk, kontynuujący pieszo podróż krajoznawczą naokoło Polski. W dotychczasowej podróży, prowadzonej od 4 maja r.b. dzielny harcerz przeszedł Puszczę Białowieską, Polesie, Nowogródczyznę, Grodzieńszczyznę, Suwalszczyznę, Białostockie, Łomżyńskie, Puszczę Nalibocką, Wileńszczyznę, puszczę Kurpiowską, Warszawskie, Kujawy, Pomorze i Wielkopolskę. Dalszy ciąg podróży p. Nikończuka prowadzi przez Śląsk Górny i Cieszyński, Karpaty, Wołyń i Podole. W dość szerokim pasie geograficznym dzielny harcerz posuwa się linią zygzakowatą, zwiedzając zabytki historyczne, architektoniczne, muzea, wystawy, zakłady przemysłowe, itp. Podróż zamierza harcerz ukończyć w grudniu r.b. W ciągu podróży p. N. zarobkuje na utrzymanie malarstwem.  


*

„Polska Zachodnia”, 26 września 1928 r.
HARCERZ PODRÓŻNIK

Do redakcji naszego pisma wstąpił wczoraj p. Aleksander Nikończuk, zastępca hufcowego, hufca harcerskiego z Radzynia Podlaskiego, odbywający wędrówkę krajoznawczą po Polsce. harcerz Nikończuk przedstawia piękny typ zahartowanego młodzieńca, odbywa podróż droga ściśle samopomocną, nie korzystając z łatwych zapomóg. Miłego gościa pożegnaliśmy szczerem życzeniem na dalszą drogę.    
*
Ostatni znany mi zapis związany z Wielką Wędrówką A.D. 1928 r. to notatka posterunkowego F. Paluszkiewicza, zastępcy komendanta 1 posterunku Policji Państwowej w Radzyniu Podlaskim:
Aleksander Nikończuk, harcerz z Radzynia Podlaskiego powrócił z Wycieczki Krajoznawczej, pieszej naokoło Polski, dnia 3 XI 1928 r.
Aleksander Małkowski, prekursor polskiego harcerstwa, za: http://czasgentlemanow.pl/2014/03/poczatki-harcerstwa-w-polsce/

    

I znowu wrony

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Koneksje

Skomentuj