banner

Sobacze ustrojstwo

Odcinek 84:

Kasjer nr 18 przyszedł na nocną zmianę. Wyglądał na niewyspanego i ogólnie niezadowolonego. To drugie wynikało z faktu odbywania zmiany z „ulubioną” wicekierowniczką. Ponadto irytowała go drukarka na kasie, która nie przecinała paragonu. Dlatego odprawił parę nieletnich klientów dość osobliwie.

– Dziękuję, zapraszam ponownie i przepraszam, że paragon będzie jak psu z gardła – rzekł obrywając i wręczając im poszarpany papierek. Po czym spojrzał z pretensją na drukarkę – Bo się suka zacina!

– Nie szkodzi – odparli rozbawieni tym młodzi. A dla udobruchania dodali żartobliwie – Proszę pozdrowić żonę.

– Dobrze – rzekł zmęczonym głosem kasjer – jak już będę ją miał, to przekażę.

 

 

Radzyń za życiem

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Ojciec Marian od Habsburgów

Skomentuj