100. rocznica wybuchu III powstania śląskiego (2 V 1921)

Dziś mija okrągła, 100. rocznica wybuchu III powstania śląskiego – ostatniego, największego z trzech powstań śląskich.

Jednym z regionów Polski jest Górny Śląsk. O tym, że wszedł w skład państwa polskiego zadecydowały trzy powstania, które miały miejsce w latach 1919-1921.

Śląsk był częścią Polski w średniowieczu, pod koniec tej epoki został od niej odłączony. Później władały nim Czechy, później Austria, a potem Prusy. W jego wyżynnej części, zwanej Górnym Śląskiem, kultura i język polski przetrwały jednak aż do XX wieku.

Przynależność Górnego Śląska do odradzającego się po zaraz po I wojnie światowej państwa polskiego była jednak kwestią problematyczną. Niemcy nie mieli najmniejszego zamiaru rezygnować z tego obszaru i okazali w tym względzie sporą determinację. Zawarty po I wojnie światowej traktat wersalski nakazał zorganizować na terenie Górnego Śląska plebiscyt.

W samym regionie sytuacja już wtedy była gorąca. Z jednej strony Niemcy uprawiali intensywną propagandę na rzecz przynależności Górnego Śląska do Niemiec i formowali bojówki, z drugiej strony narastał polski konspiracyjny ruch niepodległościowy. Zorganizowana została Polska Organizacja Wojskowa na wzór istniejącej POW istniejącej już w Kongresówce i w Wielkopolsce. 17 VIII 1919 wybuchło I powstanie śląskie. Powstańcy w nim walczący byli jeszcze niezbyt liczni i słabo uzbrojeni, w związku z czym zostali łatwo rozproszeni przez Niemców.

Na początku 1920 roku przybyły na Śląsk wojska francuskie, włoskie i brytyjskie, które miały pilnować odpowiedniego przeprowadzenia plebiscytu. W rękach Niemców pozostały jednak policja i niższe szczeble administracji. Kontrolę nad obszarem plebiscytowym przejęła powołana przez mocarstwa zachodnie Międzysojusznicza Komisja Rządząca i Plebiscytowa. Powołano też dwa komitety plebiscytowe obu stron: niemiecki z siedzibą w Katowicach, i polski z siedzibą w Bytomiu. Na czele tego drugiego stanął Wojciech Korfanty. Oba komitety prowadziły agitację.

Sytuacja wciąż była napięta. Gdy w Opolu zorganizowano antypolską manifestację, Polacy odpowiedzieli całym szeregiem manifestacji w innych miastach. Oprócz pokazania swej siły i polskości tych miast demonstracje te służyły do podnoszenia żądań przywracania niesprawiedliwie wyrzucanych z pracy polskich robotników oraz ukrócenia działań niemieckiej policji, często wspierającej swych rodaków w sposób sprzeczny z prawem. Oprócz demonstracji często dochodziło też do strajków. Były one nierzadko rozbijane przez niemieckie bojówki, wspierane przez komunistów. 27 V przeprowadziły one atak na bytomską siedzibę polskiego komitetu. W tym czasie Polska zmagała się z nawałą bolszewicką. Niemcy próbowali wykorzystać to i coraz głośniej domagali się przyłączenia Górnego Śląska z powrotem do Niemiec bez plebiscytu. Wspierali ich w tym komuniści. Wśród Polaków zaczęły się szerzyć obawy przed niemiecką interwencja wojskową.

Międzysojusznicza Komisja zakazała wystąpień pod gołym niebem w celu uspokojenia nastrojów, ale Polacy wciąż byli zaniepokojeni, dlatego zaczynali się znowu zbroić. Było to o tyle uzasadnione, że niemieckie bojówki nadal szalały. 17 VIII 1920 bestialsko zamordowano polskiego lekarza Andrzeja Mielęckiego. Ten i inne akty przemocy spowodowały wybuch w nocy z 19 na 20 VIII 1920 r. II powstania śląskiego. Powstańcy likwidowali posterunki niemieckiej policji, rozbijali bojówki. Pod wpływem tego Międzysojusznicza Komisja zadecydowała o rozwiązaniu niemieckiej policji i powołaniu nowej, złożonej zarówno z Polaków, jak i Niemców. II powstanie zakończyło się ugodą obu komitetów plebiscytowych 28 VIII 1920, w myśl której obie strony potępiały przemoc.

Niemcy zmienili wobec tego taktykę – zamiast przemocy postanowili sięgnąć po oszustwo. Gdy 20 III 1921 doszło do plebiscytu, Niemcy wygrali dzięki sprowadzeniu wielu osób, które wcale nie mieszkały na Górnym Śląsku. Międzysojusznicza Komisja w oparciu o jego wyniki planowała oddać Polsce jedynie powiaty rybnicki i pszczyński oraz skrawki katowickiego i tarnogórskiego.

Polacy nie uznali wyniku osiągniętego wskutek oszustwa. W tej sytuacji nie zostało nic innego, jak zorganizować kolejne powstanie, tym razem dużo lepiej przygotowane od poprzednich. Ostatecznie III powstanie śląskie wybuchło dokładnie 95 lat temu – 2 V 1921 r. Dowodził nim szef Polskiej Organizacji Wojskowej na Górnym Śląsku, pułkownik Maciej Mielżyński, którego po miesiącu zastąpił podpułkownik Kazimierz Zentkeller. Ślązacy chętnie garnęli się do walki, do przygotowanych zawczasu żołnierzy z POW dołączali ochotnicy. W sumie w powstaniu tym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Powstańcy, podzieleni na trzy grupy operacyjne – „Północ”, „Wschód” i „Południe” Sam obszar III powstania śląskiego był większy niż dwóch wcześniejszych zrywów.

2 V 1921 r. ogłoszone zostało pogotowie alarmowe. Równocześnie wybuchł strajk generalny polskich robotników. Dlatego 2 V uważa się za początek powstania, choć działania zbrojne zaczęły się dopiero następnego dnia – 3 V.

Już 5 V pod kontrolą powstańców znalazły się m.in. Katowice, Bytom, Mysłowice, Tarnowskie Góry, Królewska Huta (obecnie Chorzów), Pszczyna. Łabędy (obecnie część Gliwic), Żory, Wodzisław Śląski. Na północy powstańcy dotarli pod Kluczbork, na południu do lewego brzegu Odry powyżej Raciborza.

Ogłoszony „Manifest do ludu śląskiego” powiadamiał, iż Wojciech Korfanty na wyzwolonych obszarach obejmował władzę dyktatorską. Pod tą władzą organizowana była polska administracja cywilna.

Polski rząd oficjalnie nie popierał powstania z obawy przed reakcjami mocarstw zachodnich, ale po cichu je wspierał. Powołał nawet specjalny sztab wojskowy do tego celu, na czele którego stał generał Stanisław Szeptycki. Sztab ów przekazywał powstańcom broń, między innymi 18 armat i 10 tysięcy karabinów.

Między 6 a 9 V 1921 r. po krwawych walkach powstańcza grupa „Północ” opanowała Górę św. Anny i Kędzierzyn. Front po tym zdarzeniu na kilkanaście dni się ustabilizował.

21 V ruszyła kontrofensywa niemiecka. Niemcy po zażartych walkach zdobyli Górę Świętej Anny, nie udało im się jednak wkroczyć do głównych miast przemysłowych Górnego Śląska (Katowic, Zabrza itd.).

23 V powstańcy próbowali ponownie zdobyć Górę Świętej Anny, ale bez rezultatu.

Między 2 a 5 VI 1921 r. Niemcy podjęli nową ofensywę. 4 VI udało im się podejść pod Kędzierzyn. Zacięte walki zostały przerwane interwencją dyplomatyczną państw zachodnich. Do 11 VI udało się wygasić walki. Pod koniec czerwca rozpoczęły się rokowania, które zakończyły się zawieszeniem broni 5 VII 1921 roku.

Ostatecznie 12 X 1921 r. Liga Narodów podjęła decyzję o rozgraniczeniu Polski i Niemiec. Niemcy otrzymały obszary dzisiejszego województwa opolskiego, które także były objęte plebiscytem i na których Niemcy na ogół przeważali. W skład Polski wszedł obszar dzisiejszego województwa śląskiego, czyli ówczesne powiaty: katowicki, lubliniecki, pszczyński, rybnicki, świętochłowicki i tarnogórski. Było to 29% obszaru plebiscytowego, ale zamieszkałego przez 46% jego ludności, a przede wszystkim obejmującego 76% kopalń węgla i 50% hut. Było to zatem nie tylko połączenie się z rodakami zza kordonu, ale także uzyskanie obszaru uprzemysłowionego.

Powstania oprócz praktycznego znaczenia miały też znaczenie moralne: okazało się, że mieszkańcy tego regionu chcą połączyć się z Polską i gotowi są za to zapłacić daninę krwi. Warto pamiętać o tym dziś, gdy niektórzy próbują kwestionować polskość Górnego Śląska.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

75. rocznica spalenia Wąwolnicy przez UB (2 V 1946)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

80. rocznica urodzin Kornela Morawieckiego (3 V 1941)

Skomentuj