135. rocznica urodzin prymasa Augusta Hlonda (5 VII 1881)

Dziś mija 135. rocznica urodzin prymasa Augusta Hlonda.

Urodził się on 5 VII 1881 r. we wsi Brzęczkowice (obecnie część Mysłowic) na Górnym Śląsku jako syn dróżnika kolejowego. Jego rodzice byli pobożnymi ludźmi. Niewątpliwie miało to wpływ na to, że August Hlond i dwaj jego bracia wstąpili do stanu duchownego. Wszyscy trzej bracia Hlondowie wybrali przy tym zakon salezjanów. August Hlond śluby zakonne złożył w 1897 r., zaś w 1905 r. – święcenia kapłańskie. W międzyczasie ukończył studia z filozofii i teologii.

Przez pierwsze kilkanaście lat swojej posługi kapłańskiej pracował jako nauczyciel. Później, w 1919 r. został prowincjonałem salezjańskiej prowincji, obejmującej kilka krajów. W 1922 r. objął inną ważną funkcję – został administratorem apostolskim w Katowicach. W związku z przyłączeniem Górnego Śląska do Polski szykowana była bowiem reorganizacja struktur kościelnych w tym regionie. Zamierzano wydzielić nową górnośląską diecezję z dotychczasowej diecezji wrocławskiej. Ostatecznie w 1925 r. utworzono nową diecezję katowicką, a August Hlond został jej pierwszym biskupem. Funkcję tę pełnił krótko, tylko rok, bowiem w 1926 r. został wybrany arcybiskupem gnieźnieńskim i zarazem prymasem Polski. W 1927 r. został też kardynałem.

Był aktywnym prymasem. Pisał kwieciste listy pasterskie, dbał o rozwój Akcji Katolickiej, otaczał opieką istniejący dopiero od kilku lat Katolicki Uniwersytet Lubelski.

Dramatyczny dla prymasa był okres II wojny światowej. Razem z przedstawicielami władz świeckich opuścił on Polskę we wrześniu 1939 r. Był poza nią przez cały okres wojny. Wiele osób miało mu to za złe, zwłaszcza że stanowiło to kontrast z arcybiskupem krakowskim Adamem Sapiehą, który pozostał w okupowanym kraju. On sam miewał z tego powodu wyrzuty sumienia. Starał się jednak działać na rzecz Polski, rozpowszechniając informację na temat sytuacji w Polsce.

Przebywał początkowo w Rumunii, potem we Włoszech (w Rzymie u boku papieża), potem we Francji – początkowo w Lourdes, a następnie (na rozkaz kolaboracyjnego rządu francuskiego w Vichy) w opactwie w Hautecombe. Tam został aresztowany przez Gestapo. Niemcy próbowali nakłonić go do pójścia na układ i wydania korzystnego dla nich oświadczenia. Zdecydowanie odmówił. W 1945 r. został uwolniony przez Amerykanów. Po krótkim pobycie najpierw w Paryżu, a potem w Rzymie, mimo namów zdecydował się wrócić do kraju.

Na miejscu czekało go wiele pracy. Kościół w Polsce sporo ucierpiał wskutek okupacji niemieckiej, a nowy okupant też szykował się do walki z Kościołem, choć w pierwszych latach komunizmu zachowywano jeszcze pozory.

Z inspiracji prymasa papież w 1946 r. zdecydował się na połączenie unią personalną diecezji gnieźnieńskiej z warszawską, powierzając obie prymasowi Hlondowi. Połączenie obu diecezji ze sobą i z tytułem prymasa trwało do 1992 r. Prymas w trakcie ingresu rzucił hasło poświęcenia całego Narodu Niepokalanemu Sercu Marii. Kilka miesięcy później, we wrześniu 1946 r. w trakcie Święta Narodzenia Najświętszej Marii Panny, prymas Hlond oddał w uroczystym akcie poświęcenia całą Polskę w macierzyńską opiekę Królowej Nieba.

Ważną sprawą, podjętą przez prymasa Hlonda i kontynuowaną przez jego następcę, była reorganizacja życia kościelnego na Ziemiach Odzyskanych. Pomagały doświadczenia z lat kierowania administratorem apostolskim w Katowicach w latach 1922-1925.

August Hlond zmarł 22 X 1948 w Warszawie. Został pochowany w warszawskiej archikatedrze, o której odbudowę po wojnie bardzo zabiegał, zbierając na ten cel fundusze.. Serce zostało pochowane osobno w Gnieźnie.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Radzyń 2004 na łamach „Grota”

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Z parafii św. Anny

Skomentuj