220. rocznica śmierci biskupa Ignacego Krasickiego (14 III 1801)

Dziś mija 220. rocznica śmierci księdza Ignacego Krasickiego, poety i prozaika, znanego przede wszystkim jako autora bajek i satyr, autora pierwszej polskiej powieści, biskupa warmińskiego i arcybiskupa gnieźnieńskiego.

Ignacy Krasicki urodził się 3 II 1735 roku w Dubiecku (obecnie miasto w pow. przemyskim, które na początku tego roku odzyskało prawa miejskie). Pochodził z rodziny niegdyś magnackiej (śladem tego jest okazały zamek w Krasiczynie, od którego pochodzi nazwisko), która jednak w momencie jego urodzenia się była już wyraźnie zubożała. Z tego właśnie powodu przyszły pisarz został skierowany na drogę kariery duchownego. Młody Krasicki uczył się w szkołach jezuickich we Lwowie, potem w seminarium duchownym w Warszawie, potem zaś – w latach 1759-1761 – studiował w Rzymie. Do Wiecznego Miasta udał się już jako ksiądz, bowiem w 1759 r. przyjął święcenia kapłańskie. Został mianowany kanonikiem kijowskim i przemyskim.

Po powrocie do kraju był początkowo związany ze stronnictwem t. zw. republikantów przeciwstawiającego się stronnictwu rodziny Czartoryskich, zwanego Familią. W czasie bezkrólewia po śmierci Augusta III zmienił jednak sympatie polityczne. Wpływ na to miał zapewne fakt, że niedługo po powrocie zaprzyjaźnił się ze Stanisławem Antonim Poniatowskim, który został królem jako Stanisław August. Przyjaźń ta przetrwała długie lata. Krasicki uczestniczył w organizowanych przez króla spotkaniach z intelektualistami, t. zw. obiadach czwartkowych, był też jednym z czołowych autorów piszących w „Monitorze”, założonym w 1765 r. czasopiśmie związanym ze Stanisławem Augustem. Z kolei król wsparł karierę Krasickiego. Dzięki jego protekcji młody duchowny został w 1766 r. mianowany biskupem warmińskim. Biskupi warmińscy byli jednocześnie książętami Warmii oraz senatorami Rzeczypospolitej. Niestety Warmia po pierwszym rozbiorze znalazła się w granicach Prus. Biskup Krasicki starał się przystosować, ale nie wyrzekł się polskości. Regularnie bywał w Warszawie.

Niedługo po I rozbiorze książę-biskup zaczął publikować swe dzieła literackie. W 1774 r. ukazał się patriotyczny wiersz Hymn do miłości Ojczyzny, a rok później poemat heroikomiczny Myszeida, w żartobliwy sposób nawiązujący formą do greckich eposów, treścią zaś – do legendy o Popielu. Krasicki napisał jeszcze dwa poematy heroikomiczne: Monachomachię (1778) oraz Antymonachomachię (1780), w których w satyrycznej formie Krasicki krytykował ówczesne zakony, zwłaszcza żebrzące.

W 1776 r. Krasicki opublikował pierwszą polską powieść – Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki. Nie jest to dzieło wybitne, podobnie jak dwie późniejsze powieści – Historia (1778) i Pan Podstoli (3 tomy publikowane w latach 1778-1803). W 1794 r., tuż przed wybuchem powstania kościuszkowskiego, ukazała się wzywająca do walki o niepodległość metaforyczna Powieść prawdziwa o narożnej kamienicy w Kukurowcach.

Największym literackim osiągnięciem Ignacego Krasickiego są jego bajki. Potocznie czasem mylnie nazywa się bajkami baśnie, ale jest to inny gatunek literacki. Bajką we właściwym rozumieniu jest krótki utwór z morałem, często wierszowany i żartobliwy, nierzadko też posługujący się w symboliczny sposób postaciami zwierzęcymi. Krasicki był mistrzem tego gatunku. W 1779 r. ukazały się tom jego bajek Bajki i przypowieści. W wielkiej pośmiertnej edycji jego dzieł z 1802 r. ukazał się jeszcze drugi tom bajek – Bajki nowe.

W tym samym roku, co Bajki i przypowieści, to jest 1779, ukazał się inny ważny utwór Krasickiego – Satyry. W latach 1781-1784 powstawał drugi ich tom.

W 1780 r. Krasicki ogłosił epos Wojna chocimska. W latach 80. XVIII wieku powstało też kilka sztuk teatralnych autorstwa Ignacego Krasickiego, Opisanie podróży z Warszawy do Biłgoraja łączące prozę z wierszem, nawiązujące nurtu literatury orientalnej Powieści wschodnie, a także… encyklopedyczne opracowanie Zbiór potrzebniejszych wiadomości porządkiem alfabetu ułożonych (tom 1 – 1781 r., tom 2 – 1782 r.). Ten ostatni utwór za życia Krasickiego był popularny i przyniósł niemały dochód wydawcy Michałowi Gröllowi.

Ignacy Krasickie był też tłumaczem. Wśród przełożonych przez niego utworów były m.in. słynne Pieśni Osjana Jamesa Macphersona, utwór bardzo w tym czasie popularny w całej Europie, będący rzekomo starożytnym celtyckim eposem przełożonym na angielski, w rzeczywistości zaś napisanym przez Macphersona.

Po uchwaleniu konstytucji 3 maja biskup-poeta napisał drugi po Hymnie miłości Ojczyzny wiersz patriotyczny – Pieśń na dzień 3 maja.

W 1795 r., tuż przed III rozbiorem Polski, Ignacy Krasicki został mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim. Rezydował jednak nie w Gnieźnie, tylko w Skierniewicach. Tam i w Łowiczu założył ogrody. W 1801 r., tuż przed śmiercią, opublikował książkę na ten temat p. t. Listy o ogrodach.

Arcybiskup Ignacy Krasicki zmarł 14 III 1801 roku w Berlinie. Tam pierwotnie został pochowany. W 1829 roku jego szczątki zostały przeniesione do podziemi archikatedry gnieźnieńskiej.

W latach 1802-1804 w kilkunastu tomach z inicjatywy Franciszka Dmochowskiego wydawane były kolejne tomy dzieł zebranych Krasickiego, zawierających także utwory nieopublikowane za życia.
Twórczość Ignacego Krasickiego, podpisującego się pseudonimem XBW (od Xiążę Biskup Warmiński), już za życia była ceniona i pozostała ceniona także po śmierci, aczkolwiek nastąpiły przewartościowania w ocenie poszczególnych utworów. Tą częścią dorobku, która do dziś jest ceniona i uznawana za najlepszą, są bajki. W nich najlepiej widać cechy twórczości „księcia poetów”, jak go nazwano: trafność obserwacji, jasność i precyzja języka, mistrzostwo w zamykaniu ważkich treści w aforystycznym skrócie i świetnej metaforze, poczucie humoru, zręczne posługiwanie się ironią i parodią. Na zakończenie artykułu zamieszczę kilka bajek:

„Mysz i kot”
Mysz, dlatego że niegdyś całą książkę zjadła,
Rozumiała, iż wszystkie rozumy posiadła.
Rzekła więc towarzyszkom: «Nędzę waszą skrócę:
Spuśćcie się tylko na mnie, ja kota nawrócę!»
Posłano więc po kota; kot, zawżdy gotowy,
Nie uchybił minuty, stanął do rozmowy.
Zaczęła mysz egzortę
; kot jej pilnie słuchał,
Wzdychał, płakał… Ta widząc, iż się udobruchał,
Jeszcze bardziej wpadała w kaznodziejski zapał,
Wysunęła się z dziury — a wtem ją kot złapał.

„Ptaszki w klatce”
«Czegoż płaczesz? — staremu mówił czyżyk młody —
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody».
«Tyś w niej zrodzon — rzekł stary — przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce — i dlatego płaczę».

„Syn i ojciec”
Każdy wiek ma goryczy, ma swoje przywary
Syn się męczył nad książką, stękał ojciec stary.
Ten nie miał odpoczynku, a tamten swobody:
Płakał ojciec, że stary; płakał syn, że młody.

„Wół minister”
Kiedy wół był ministrem i rządził rozsądnie,
Szły, prawda, rzeczy z wolna, ale szły porządnie.
Jednostajność na koniec monarchę znudziła;
Dał miejsce woła małpie lew, bo go bawiła.
Dwór był kontent, kontenci poddani — z początku;
Ustała wkrótce radość — nie było porządku.
Pan się śmiał, śmiał minister, płakał lud ubogi.
Kiedy więc coraz większe nastawały trwogi,
Zrzucono z miejsca małpę. Żeby złemu radził,
Wzięto lisa: ten pana i poddanych zdradził.
Nie osiedział się zdrajca i ten, który bawił:
Znowu wół był ministrem i wszystko naprawił.

„Brytan w obroży”
Niech się nikt z powierzchownej ozdoby nie sroży.
Brytan z srebrno-złocistej pysznił się obroży.
Zazdrościli koledzy w wieczór; patrzą rano,
Aż brytana za srebrną obroż uwiązano.
«Pyszńże się teraz, bracie!» — do brytana rzekli;
Gryzł łańcuch nadaremnie, a oni uciekli.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Konkurs plastyczny w SOSW

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Gminne eliminacje do wojewódzkiego konkursu wielkanocnego w Ulanie-Majoracie

Skomentuj