230. rocznica uchwalenia konstytucji 3 maja (3 V 1791)

Dziś mija 230. rocznica uchwalenia konstytucja 3 maja – polskiej konstytucji będącej pierwszą ustawą zasadniczą w Europie, a drugą na świecie.

XVIII wiek był okresem upadku Polski. Był to upadek znaczenia politycznego, ale też upadek gospodarczy i moralny. Jednakże nawet w tym stuleciu, zwłaszcza w późniejszych jego dziesięcioleciach, zaczęły się pojawiać wyraźne symptomy chęci podniesienia się z upadku. Zaczęto sobie zdawać z przyczyn wewnętrznej słabości państwa, z patologii, jakie narosły w niereformowanym przez dziesięciolecia państwie.

Szczególnie mocnym wstrząsem był I rozbiór. On uświadomił, do czego prowadzi anarchia i nieumiejętność przeciwstawienia się chciwym sąsiadom. Myśl o poważnej reformie systemu zaczęła być coraz powszechniej akceptowana. Okazję stworzyła korzystna sytuacja międzynarodowa pod koniec lat 80. XVIII wieku, kiedy to Rosja uwikłała się w wojnę z Turcją i Szwecją, a jej ekspansywne zamiary zaniepokoiły Wielką Brytanię, Holandię i Prusy.

Zwołano wtedy Sejm, który nazwano później Wielkim albo Czteroletnim. Początkowo miał on jedynie dokonać skromnych reform wojskowych, ale pod wpływem nastrojów stało się inaczej – dokonał on wielu ważnych reform. Na początku podjęto uchwałę o zwiększeniu liczebności wojska do 100 tysięcy, potem poszły inne postanowienia: likwidacja narzuconej przez zaborców Rady Nieustającej, opodatkowanie szlachty umożliwiające zdobycie odpowiednich funduszy na wojsko i inne sprawy, pozbawienie praw szlachty „gołoty” (ubogiej szlachty całkowicie zależnej od magnatów) i inne.

Na Sejmie uformowały się trzy nieformalne stronnictwa. Jednym z nich było stronnictwo radykalnie reformatorskie popierające daleko idące reformy oraz chcące zrzucić protektorat rosyjski i w związku z tym szukające porozumienia z krajami koalicji antyrosyjskiej. Drugim było stronnictwo królewskie, skupione wokół króla Stanisława Augusta, też nastawione reformatorsko, ale bardziej w tym umiarkowane, dążące przy tym, by reformy szły w kierunku umacniania władzy królewskiej, w kwestii polityki zagranicznej natomiast prorosyjskie. Trzecim stronnictwem było tak zwane stronnictwo hetmańskie (nazwane tak, gdyż jego liderami byli hetmani Franciszek Ksawery Branicki, Seweryn Rzewuski i Szymon Kossakowski), przeciwne reformom i skrajnie prorosyjskie. Nie były to jednak partie w dzisiejszym rozumieniu tego słowa: miały one charakter nieformalny, a przynależność poszczególnych osób była płynna. Większość sejmowa (Sejm Wielki był sejmem skonfederowanym, czyli zawiązanym jako konfederacja, a w konfederacji głosowano większością, dzięki czemu nie było problemu z liberum veto) w jednych sprawach dawała się przekonać jednemu stronnictwu, w innych drugiemu, w jeszcze innych trzeciemu.

Dlatego stronnictwo reformatorskie, chcące uchwalić konstytucję, uciekło się do podstępu. Wykorzystało mianowicie fakt, że część posłów nie wróciła jeszcze z przerwy wielkanocnej, i zgłosiło konstytucję. Jej uchwalenie, które było najważniejszą decyzją Sejmu Czteroletniego, nastąpiło 3 V 1791 roku.

Spóźnieni posłowie stronnictwa hetmańskiego i tak nie byliby w stanie zablokować konstytucji, ale nieobecność większości z nich oszczędziło obstrukcji. W istocie konstytucja była popierana nie tylko przez większość Sejmu, ale i przez opinię publiczną. Jej uchwalenie przez następne dni świętowano.

W jej myśl: zniesiono odrębność organów władzy w Polsce i Litwie; powołano pełniącą rolę rządu Straż Praw, obradującą pod przewodnictwem króla; osłabiono Senat, pozbawiając go inicjatywy ustawodawczej; zniesiono liberum veto; zakazano zawiązywania konfederacji; zwiększono prawa niższych stanów (zwłaszcza mieszczanie mogli być zadowoleni, gdyż zapewniono im samorząd i ułatwiono nobilitację); zlikwidowano instrukcje dla posłów; zlikwidowano elekcyjność tronu. Postanowieniem bardzo nietypowym był nakaz rewidowania konstytucji co 25 lat. Ten wyjątkowy nakaz był owocem doświadczeń I Rzeczypospolitej, która nieraz doświadczała kostnienia pewnych mechanizmów, które zrazu wcale nie były złe, ale niereformowane i niekonfrontowane z rzeczywistością traciły funkcjonalność.

Konstytucja 3 maja była pierwsza konstytucją w Europie i drugą na świecie.

Radzyńskiego czytelnika może zainteresować fakt, że dyskusje nad kształtem przyszłej konstytucji prowadzono między innymi w pałacu Potockich w Radzyniu, Ignacy Potocki i jego brat Stanisław Kostka Potocki byli bowiem znaczącymi działaczami stronnictwa patriotycznego. W naszym mieście stoi pomnik upamiętniający pierwszą polską ustawę zasadniczą, wzniesiony w 200. rocznicę jej uchwalenia (1991). Plac, na którym się znajduje, nosi nazwę Placu Potockiego. W innej części miasta jest też ulica Konstytucji 3 maja. Jest to ulica niezbyt długa, ale istotna z punktu widzenia komunikacji, łączy bowiem ze sobą ulice Kościuszki i Wyszyńskiego, razem z pierwszą z nich tworząc t. zw. „małą obwodnicę”, czyli ciąg komunikacyjny umożliwiający ominięcie centrum miasta.

Niestety, konstytucja 3 maja obowiązywała krótko. W przeciągu następnych kilkunastu miesięcy zmieniła się znów sytuacja międzynarodowa i kraje ościenne doprowadziły do obalenia konstytucji, a potem rozbiorów. Mimo to konstytucja 3 maja pozostała świadectwem siły narodu polskiego i jego zdolności do regeneracji. W roku 1919 odradzająca się po latach niewoli Polska na pamiątkę konstytucji ustanowiła dzień 3 maja świętem narodowym. Święto zostało zakazane przez okupantów po 1939 roku. Na krótko zostało przywrócone zaraz po wojnie, ale potem komuniście je znieśli i uczynili zakazali świętowania. Pilnowano, by flagi wieszane na 1 maja były zdejmowane przed 3 maja. Święto przywrócono w 1990 roku. Jest dniem wolnym od pracy.

3 V obok państwowego święta upamiętniającego konstytucję z 1791 roku jest też święto kościelne, ale związane z dziejami narodu i państwa – Święto Najświętszej Marii Panny Królowej Polski.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

80. rocznica urodzin Kornela Morawieckiego (3 V 1941)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Święty Florian

Skomentuj