25. rocznica referendum uwłaszczeniowo-prywatyzacyjnego z 1996 roku

Dziś mija okrągła, 25. rocznica pierwszego w Polsce wolnego ogólnopolskiego referendum, a dokładnie dwóch referendów, nazywanych uwłaszczeniowymi.

W okresie II RP nie odbyło się żadne referendum, chyba że uznać za nie plebiscyty w sprawie przynależności państwowej. W PRL zorganizowano dwa referenda (w 1946 r. i 1987 r.), ale nie były one uczciwie przeprowadzone.

Między rokiem 1989 a rokiem 2009 odbyły się w Polsce 4 ogólnopolskie referenda. Pierwszym z nich było referendum z 18 II 1996 roku, dotyczące powszechnego uwłaszczenia oraz kierunków prywatyzacji. Inicjatywa tego referendum wyszła od NSZZ „Solidarność”.

Doszło do podwójnego referendum. Formalnie były to dwa referenda o osobnych nazwach, przeprowadzonych wszakże jednocześnie.

W pierwszej jego części – referendum w sprawie powszechnego uwłaszczenia było tylko jedno pytanie: „Czy jesteś za powszechnym uwłaszczeniem obywateli?”

W drugiej części referendum – „referendum w sprawie niektórych kierunków wykorzystania majątku państwowego” – były cztery pytania:

1. Czy jesteś za tym, aby zobowiązania wobec emerytów i rencistów oraz pracowników sfery budżetowej, wynikające z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, były zaspokojone z prywatyzowania majątku państwowego?

2. Czy jesteś za tym, aby część prywatyzowanego majątku państwowego zasiliła powszechne fundusze emerytalne?

3. Czy jesteś za tym, aby zwiększyć wartość świadectw udziałowych Narodowych Funduszy Inwestycyjnych przez objęcie tym programem dalszych przedsiębiorstw?

4. Czy jesteś za uwzględnieniem w programie uwłaszczeniowym bonów prywatyzacyjnych?

W pierwszym i drugim pytaniu chodziło o zasilanie funduszu emerytalnego pieniędzmi pochodzącymi z prywatyzacji. Miało to być wzmocnieniem gwarancji wypłaty emerytur w przyszłości. Dwa następne pytania dotyczyły form prywatyzacji. Trzecie pytanie dotyczyło już wdrażanego przez ówczesną koalicję parlamentarno-rządową SLD-PSL programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych (NFI), czwarte zaś – proponowanego przez „Solidarność” powszechnego uwłaszczenia nie przez udziały w krytykowanym NFI, ale przez specjalne bony.

Referendum odbyły się 18 II 1996 roku. W pierwszej części referendum – w sprawie uwłaszczenia – na pytanie „Czy jesteś za powszechnym uwłaszczeniem obywateli?” „TAK” odpowiedziało 8 580 129 głosujących (94,54%), „NIE” – 343.197 głosujących (5,46%).

W części referendum dotyczącej kierunków prywatyzacji na pytanie nr 1 „TAK” odpowiedziało 8.439.458 głosujących (92,89%), „NIE” – 437.466 (7,11%). Na pytanie nr 2 było 8.512.931 odpowiedzi „TAK” (93,70%) i 355.363 odpowiedzi „NIE” (6,30%); na pytanie nr 3 – 1.985 .567 odpowiedzi „TAK” (27,48%) i 6.588 .559 odpowiedzi „NIE” (72,52%); na pytanie nr 4 – 8.022.353 odpowiedzi „TAK” (88,30%) i 762.905 odpowiedzi „NIE” (12,70%).

Jak widać, wyborcy, którzy wzięli udział w referendum, zdecydowani poparli postulaty „Solidarności”. Na te pytania, które zawierały jej propozycje, twierdząco odpowiedziała miażdżąca większość wyborców. Natomiast na pytanie o NFI jako na jedyne wyraźna większość głosujących odpowiedziała „NIE”.

Nie miało to jednak praktycznego znaczenia, gdyż referendum stało się nieważne wskutek zbyt niskiej frekwencji. Tematyka była skomplikowana i trudna do zrozumienia dla przeciętnego obywatela, a na dodatek samo referendum było skomplikowane – składało się z dwóch formalnie odrębnych referendów, na dodatek w jednym były aż 4 pytania, a do tego sposób ich sformułowania dla wielu osób nieobeznanych z polityką i gospodarką czynił je niezrozumiałymi.

W 1996 było 28.009.715 uprawnionych do głosowania. Zgodnie z ustawą o referendach, aby dane referendum było wiążące, powinna wziąć w nim udział połowa uprawnionych, czyli w tym wypadku 14.004.858 osób. Tymczasem w referendum z 1996 roku oddano jedynie 9.076.004 ważnych głosów. Frekwencja wyniosła zatem 32,40%, a co za tym idzie – referendum nie było wiążące.

Ówczesna koalicja parlamentarno-rządowa SLD-PSL nie wprowadziła ani bonów prywatyzacyjnych, ani przeznaczenia pieniędzy z prywatyzacji na fundusz emerytalny, za to przyspieszyła wdrażanie odrzuconego w głosowaniu programu NFI (pod artykułem link do mojego artykułu na ich temat).

Mieszkańcy Radzynia, podobnie jak pozostali Polacy, na pytanie o powszechne uwłaszczenie oraz na pytania nr 1, nr 2 i nr 4 z pytania o kierunki prywatyzacji odpowiedzieli „TAK”, natomiast na pytanie nr 3 (o NFI) odpowiedzieli „NIE”. Podobnie też jak w całym kraju frekwencja niska. Więcej szczegółów można znaleźć w mojej książce „Wybory polityczne mieszkańców Radzynia Podlaskiego 1989-2009”.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Środa Popielcowa

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

40. rocznica porozumień rzeszowsko-ustrzyckich (18/19 II 1981)

Skomentuj