banner

25. rocznica wycofania się wojsk rosyjskich z Polski (17 IX 1993)

W wyniku II wojny światowej kraje Europy Środkowej, w tym Polska, znalazły się w strefie wpływów Związku Radzieckiego. Jednym z objawów ograniczenia suwerenności było stacjonowanie w nich wojsk radzieckich.

Upadek komunizmu i rozpad ZSRR postawił na porządku dziennym kwestię obecności wojsk radzieckich, a potem rosyjskich na terenie państw środkowej Europy. Zdecydowana większość zarówno polityków, jak i społeczeństw tego regionu domagała się ich wycofania.

W Polsce na początku 1990 roku Konfederacja Polski Niepodległej zaczęła organizować cykl akcji pod hasłem „Rosjanie do domu!”. Blokowano bazy wojskowe, organizowano głodówki. W Legnicy, w której istniała naprawdę duża baza radziecka (nazywana „małą Moskwą”), Jerzy Dziedzic przez 40 dni jedynie przyjmował płyny.

Ta presja sprawiła, że nieskory do podejmowania tej kwestii działań rząd Tadeusza Mazowieckiego zaczął z Rosjanami z negocjacje w tej sprawie. Zrobił tak tym bardziej, iż w innych krajach sytuacja wyglądała inaczej – już rozmawiano z Rosjanami albo nawet już zaczęło się wycofywanie.

Z Czechosłowacji rosyjskie wojska ostatecznie wycofały się w 1991 r., z Węgier – na początku roku 1992.

W Polsce rozmowy na ten temat szły opieszale. Dopiero w drugiej połowie 1990 r. rząd Mazowieckiego zaczął bardziej stanowczo stawiać sprawę. O ile wcześniej rozważał nawet zostanie wojsk w zamian za korzyści finansowe – o tyle w drugiej połowie tego roku zmienił zdanie i zaczął energiczniej domagać się wycofania wojsk radzieckich. Miały na to wpływ zarówno trwająca kampania wyborcza (premier Mazowiecki startował na prezydenta, a postulat wycofania się Sowietów był w społeczeństwie popularny), jak i dynamika sytuacji w samym ZSRR, w którym narastały tendencje dezintegracyjne.

Mimo to, wskutek uprzedniej chwiejności Polaków, Rosjanie poczuli się na tyle pewnie, by zwlekać. Jako środek nacisku na Rosjan trzeba było zastosować wstrzymywanie pociągów z ich wojskami wycofującymi się z Niemiec, co było dla ZSRR kłopotliwe. Stanowczość okazała się skuteczna – impas został przełamany. Rosjanie zaproponowali wreszcie konkretną datę – połowę 1994 roku. Był to termin odległy, ale od tego momentu rozmawiano już o tym kiedy, a nie czy w ogóle nastąpi wycofanie się.

Negocjacje wciąż były jednak trudne i trwały wiele miesięcy.

Ich zwieńczeniem było podpisanie w Moskwie 26 X 1991 z roku już przez kolejny rząd RP – rząd Jana Krzysztofa Bieleckiego – układu o wycofaniu wojsk radzieckich z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Zgodnie z nim, jednostki bojowe Armii Radzieckiej miały opuścić Polskę do połowy listopada 1992 roku. Dłużej, bo do końca 1993 roku, miały pozostać jednostki pomocnicze, zabezpieczające ewakuację wojsk radzieckich z Niemiec.

Mimo to próbowano obejść postanowienia tego porozumienia za pomocą fortelu. W 1992 r. pojawiła się mianowicie koncepcja, żeby dawne dawne bazy radzieckie miały nabrać charakteru eksterytorialnego, a miejsce wojska w nich miały zająć specjalne polsko-rosyjskie spółki. Na szczęście ówczesny rząd Jana Olszewskiego kategorycznie sprzeciwił się temu pomysłowi.

Zgodnie z porozumieniem 28 X 1992 terytorium Polski opuściła ostatnia jednostka bojowa Armii Rosyjskiej (w międzyczasie rozpadł się Związek Radziecki).

Jako ciekawostkę można dodać, iż Rosjanie zostawili całe tajne miasto – Borne-Sulinowo. W czasach PRL oficjalnie nie istniało, a na mapach było zaznaczane jako las. Po wycofaniu się wojska stało się normalnym miastem – zaczęło się jego zasiedlanie.

Ostatnie w ogóle jednostki rosyjskie (wspomniane jednostki łączności) opuściły Polskę 17 IX 1993 roku. Było to symboliczne – nastąpiło to dokładnie w 54. rocznicę agresji sowieckiej z 1939 roku. Po 54 latach z Polski znikły obce wojska. Dziś mija ćwierć wieku od tego wydarzenia.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

350. rocznica abdykacji króla Jana Kazimierza (16 IX 1668)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Na stabilizatorze o polityce

Skomentuj