300. rocznica synodu zamojskiego z 1720 roku

Dziś mija okrągła, 300. rocznica rozpoczęcia obrad synodu zamojskiego – zjazdu duchownych greckokatolickich, który doprowadził do ich dalszego zbliżenia z wyznaniem rzymskokatolickim.

Synod odbył się z polecenia papieża Klemensa XI. Pierwotnie duchowni mieli się zebrać we Lwowie, ale wybuchła tam epidemia, wobec czego skorzystali z zaproszenia ordynata zamojskiego, który zaprosił ich do Zamościa.

Obrady rozpoczęły się równo 300 lat temu – 26 VIII 1720 roku. Zgromadzeniu przewodniczyli papieski nuncjusz, arcybiskup Girolamo Grimaldi oraz arcybiskup metropolita kijowski Leon Kiszka. W synodzie uczestniczyli też dwaj inni uniccy arcybiskupi (połocki i smoleński), egzarcha Rusi, 5 biskupów, generał unickiego zakonu bazylianów, 10 dziekanów oraz wielu innych duchownych – w sumie około 200 osób. Był to największy zjazd duchowieństwa unickiego w historii. Było to też jedno z największych wydarzeń w historii Zamościa.

Obrady odbywały się w kolegiacie. Ich tematem obyło rozstrzygnięcie pewnych spornych spraw związanych z liturgią. Rozstrzygano je w duchu zacieśnienia więzi z Kościołem Rzymskokatolickim. Jednym z postanowień była też decyzja o wprowadzeniu zasady, że jeśli klasztor bazylianów liczy sobie minimum 12 mnichów, to powinna przy nim działać szkoła dla młodzieży świeckiej. Chciano w ten sposób poprawić poziom edukacji wśród unitów.

Synod zakończył się 17 IX 1720 roku. Zebrane w 19 rozdziałach uchwały synodu, nazywane „ugodą zamojską”, zostały oficjalnie zatwierdzone przez papieża Benedykta XIII. Ukazały się one drukiem w Rzymie w 1724 roku i ponownie w 1838 roku, ponadto dwukrotnie w Wilnie (1777, 1785). W tym roku z okazji okrągłej rocznicy ukazało się piąte wydanie (zatytułowane „Statuty Synodu Zamojskiego 1720 roku. Nowe tłumaczenie z komentarzami”) łączące tekst po łacinie z polskim tłumaczeniem, opracowane przez Marka Grzelaka i księdza Przemysława Nowakowskiego.

Godne odnotowania jest, iż w postanowienia synodu nie były wynikiem żadnych nacisków politycznych. Wręcz przeciwnie, w tym czasie Rzeczpospolita Obojga Narodów osuwała się w zależność od wrogiej unitom Rosji. Polski duch swobody sprawił, iż unici szczerze przyłączyli się do Kościoła powszechnego i przy nim trwali. Miało to znaczenie w XIX wieku, gdy rosyjski zaborca prześladował unitów, próbował zmusić siłą do przejścia na prawosławie, a zaczynał od likwidowania odrębności różniących liturgię unicką i prawosławną, także tych wprowadzonych podczas synodu zamojskiego.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Kaplica w Walinnie

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Nowy ołtarz w kościele Bł. Męczenników Podl.

Skomentuj