banner

300. rocznica traktatu wiedeńskiego z 1719 roku

Dziś mija okrągła, 300. rocznica traktatu wiedeńskiego z 1719 roku, który omal nie wyrwał Polski spod protektoratu rosyjskiego, w który wpadła w wyniku wojny północnej i Sejmu Niemego.

W 1697 roku królem Polski i wielkim księciem Litwy został książę-elektor saski Fryderyk August jako August II. Wplątał on Rzeczpospolitą Obojga Narodów w wojnę północną. Przez 10 lat kraj był areną wojny szwedzko-rosyjskiej połączonej z wojną domową. Po pokonaniu Szwedów przez Rosjan ci ostatni na dobre rozpanoszyli się w kraju. Król tymczasem próbował przekształcić Rzeczpospolitą w państwo rządzone autokratycznie tak jak jego ojczysta Saksonia. Sprowadził w tym celu wojska saskie. Doszło do walk między nimi a opozycją szlachecką. W konflikt ten wmieszał się car Piotr I. Doprowadził do zawarcia porozumienia między królem a szlachtą pod swoją egidą. Przedstawiciel cara był formalnie tylko mediatorem, w praktyce stał się gwarantem porozumienia, które zostało zatwierdzone na słynnym „Sejmie niemym”, na którym nie pozwolono nikomu zabrać głosu. Od tego momentu datuje się uzależnienie Rzeczypospolitej Obojga Narodów od Rosji.

Była jednak szansa na wyrwanie się spod tej kurateli, i to już niedługo po „Sejmie niemym”. Było to możliwe dzięki korzystnej koniunkturze międzynarodowej.

Rzeczpospolita była rozległym terytorialnie państwem i znalezienie się jej pod protektoratem innego państwa bardzo wzmacniało to ostatnie. Zresztą Rosja w tym okresie w ogóle zwiększyła swoje znaczenie. Oprócz Rzeczpospolitej wojska rosyjskie wkroczyły także do jednego z niemieckich księstw – Meklemburgii, wtrącając się w tamtejszy spór.

Ten nagły wzrost znaczenia Rosji zaniepokoił Wielką Brytanię i Austrię. Pierwszy z tych krajów przez stulecia kierował się zasadą „równowagi sił”, to jest pilnowania, by żadne mocarstwo europejskie nie urosło zbytnio w siłę i nie zdominowało kontynentu. Stąd też opisane wyżej wydarzenia wzbudziły jej niepokój i spowodowały, że zaczęła montować koalicję antyrosyjską.

Austria chętnie przystąpiła do tego sojuszu, gdyż była jej sąsiadem Rzeczypospolitej i obawiała się rozszerzania tam wpływów rosyjskich, przede wszystkim zaś władcy Austrii byli zarazem cesarzami niemieckimi, zatem wtrącanie się Rosji do spraw niemieckich, jakim była okupacja Meklemburgii i rozstrzyganie tamtejszych sporów, było wejściem na jej „działkę”.

Oprócz powyższych czynników doszły jeszcze zabiegi samego Augusta II. Postanowił on zerwać z Rosją. Słusznie uważany jest on za najgorszego króla w historii Polski, jednak w okresie 1718-1720 przejściowo jego osobisty interes zbiegł się z interesem Polski. Co więcej – jak napisał historyk Władysław Konopczyński – „Jak Polska Polską, nigdy jeszcze żadnemu jej królowi nie udało się przeciwko Moskwie tak potężnej, tak szczerej pomocy Zachodu”. Była to swoista ironia losu.

5 I 1719 podpisany został traktat wiedeński. W jego myśl z terenów zarówno Rzeczypospolitej, jak też Meklemburgii miały zostać usunięte wojska rosyjskie, terytorium Rzeczypospolitej miało pozostać nieuszczuplone i nie niepokojone przemarszami wojsk rosyjskich.

Sygnatariuszami układu zostały: Wielka Brytania, Austria, Saksonia, Hanower (niemieckie księstwo w unii personalnej z Wielką Brytanią) oraz Rzeczpospolita. Szwecja nie była oficjalnie członkiem sojuszu, ale odniosła się do niego z przychylnością, a ponadto formalnie – mimo ustania działań wojennych – wciąż trwała jej wojna z Rosją. Szykowała się wyprawa europejskiej koalicji przeciw Rosji. Brytyjska flota przeprowadziła kilkukrotne rozpoznanie na Bałtyku, docierając aż do Zatoki Fińskiej, nad którą car Piotr budował swoją nową stolicę – Petersburg, nie bacząc na to, iż obszar, na którym powstawał, formalnie wciąż był terytorium szwedzkim.

Do wyprawy jednak nie doszło. Anglia i Austria były zbyt wyczerpane hiszpańską wojną sukcesyjną, by zdecydować się na wojnę bez wsparcia polsko-litewskiego, tego zaś nie było, gdyż… układ nie został ratyfikowany.

Car Piotr, widząc powagę sytuacji, zdecydował się na unik. Nakazał rosyjskim wojskom opuścić terytorium Rzeczypospolitej. To spowodowało, że wśród szlachty zaczęło zwyciężać usposobienie pacyfistyczne.

Niestety jednorazowe wyjście wojsk rosyjskich z kraju wcale nie oznaczało końca protektoratu. Mogły one wejść z powrotem w każdej chwili. Przede wszystkim zaś wraz z wycofaniem się rosyjskiego wojska nie znikły rosyjskie pieniądze i wpływy. Zaprzedani Rosji byli wszyscy czterej hetmani, zwłaszcza zaś hetman wielki litewski Ludwik Pociej. Pobierali oni regularnie pieniądze od Rosjan. Oprócz otrzymywanych pieniędzy na ich postawę wpływała też obawa zmniejszenia uprawnień swych urzędów. August II wyraźnie do tego dążył. Byli też inni ludzie powiązani z Rosją. Posłujący tam Stanisław Chomętowski zachwalał reformy Piotra I i nawoływał, by prowadzić politykę po myśli Rosji.

To w połączeniu z pacyfistycznymi nastrojami, poniekąd zrozumiałymi w wyniszczonym wieloletnimi wojnami kraju, spowodowało zablokowanie ratyfikacji traktatu wiedeńskiego. Zająć miał się tym sejm, który rozpoczął się 30 XII 1719 roku, jednak 22 II 1720 r. został zerwany. Ostatnia szansa ratyfikacji była na następnym sejmie, którego obrady zaczęły się 30 IX 1720 roku, ten jednak także został zerwany 11 XI. Dały o sobie znać skutki „liberum veto” oraz budowanie siatki powiązań przez Rosję.

Koniunktura się rozwiała, a sojusznicy się zniechęcili. Przede wszystkim sam August II dał sobie spokój z próbami wyrugowania wpływów rosyjskich. Jego polityka z powrotem zaczęła się rozmijać, i to drastycznie, z interesami Rzeczypospolitej. Wrócił do snutych już wcześniej pomysłów dokonania rozbioru Rzeczypospolitej przez ościenne państwa, by z pozostawionego skrawka uczynić państwo rządzone absolutnie. Car ujawnił te plany, przez co jeszcze bardziej zdepopularyzował króla i jeszcze bardziej umocnił swe wpływy i przekonanie wśród szlachty, że car jest opiekunem i przyjacielem Rzeczypospolitej. Co więcej, Piotr I umocnił protektorat nad Rzecząpospolitą także „z zewnątrz” traktatem poczdamskim z królem pruskim zawartym w 1720 roku, w myśl którego Rzeczpospolita jest podporządkowana Rosji i nie ma prawa się reformować czy umacniać. Saski zastój i anarchia połączone z rosyjską dominacją uległy utrwaleniu.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

20. rocznica wprowadzenia programu „4 reform” koalicji AWS-UW

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Bolesław Londyński (5 I 1855 – 30 IX 1928)

Skomentuj