40. rocznica porozumień sierpniowych (31 VIII 1980)

Rok 1980 był rokiem buntu polskiego społeczeństwa polskiego przeciw komunistycznej tyranii. Przyczynił się do tego pogłębiający się kryzys gospodarczy, moralne pokrzepienie wywołane wyborem Jana Pawła II oraz obniżenie się bariery strachu pod koniec lat 70.. Bezpośrednią przyczyną była podwyżka cen, przeprowadzona 1 VII 1980. Władze komunistyczne wprowadziły ją bez słowa, dopiero nazajutrz wspomniano w telewizji o „regulacji cen”.

Sprzeciw przybrał postać ruchu strajkowego. Strajki zaczęły się już od pierwszego dnia po podwyżce. Szczególnie dużo strajków miało miejsce na Lubelszczyźnie, choć miały miejsce też gdzie indziej, np. w Ursusie.

Był to jednak tylko przedsmak tego, co nastąpiło w następnym miesiącu, kiedy to strajki rozlały się po całym kraju. Często stosowane ustępowanie przez dawanie podwyżek wprawdzie powodowały powrót do pracy w danym zakładzie, ale zachęcały do strajkowania kolejne zakłady. Strajkujących załóg przybywało. Było to tyle zaskakujące, że zwykle lato sprzyja osłabieniu aktywności społecznej, dlatego strajki na ogół organizowane są wiosną albo jesienią. Tymczasem w roku 1980 letnia pora nie przeszkadzała stopniowemu narastaniu fali strajkowej.

Drugą rzeczą charakterystyczną dla tamtych wydarzeń był okupacyjny charakter strajków – praktycznie nie było demonstracji czy zamieszek. To utrudniało rozwiązania siłowe. Jeszcze bardziej utrudniała je również masowość ruchu – do ewentualnego obsadzenia wojskiem i milicją było po prostu za dużo zakładów.

Nie pomogło częściowe wycofanie się z podwyżki, jak również ustępstwa płacowe. 14 VIII zastrajkowała Stocznia Gdańska. Protestowano przeciwko zwolnieniu lubianej przez kolegów i koleżanki ze stoczni Anny Walentynowicz. Był to dla władz kolejny poważny kłopot, bo stocznia była ogromnym zakładem, w którym pracowały tysiące ludzi i którego praca była istotna. Wprawdzie po podwyżce część strajkujących zrezygnowała z protestu, część jednak go kontynuowała w ramach solidarności z innymi zakładami w Gdańsku i na Pomorzu. W porozumieniu z ich przedstawicielami sformowali Międzyzakładowy Komitet Strajkowy (MKS).

17 VIII MKS sformułował słynne 21 postulatów. Dotyczyły one spraw ekonomicznych i politycznych.

Dzień później, 18 VIII, zawiązał się podobny do gdańskiego MKS w Szczecinie.

Władze komunistyczne z niechęcią przystąpiły do negocjacji. Z początku kategorycznie odrzucano jakiekolwiek żądania polityczne, będąc gotowym do ustępstw w sprawach ekonomicznych.

Zdarzeniom tym towarzyszyły wewnętrzne rozgrywki w obozie rządzącym. Wykorzystując sytuację, odsunięto bezradnego I sekretarza partii komunistycznej Edwarda Gierka i jego najbliższych współpracowników. Ich miejsce zajęła nowa ekipa.

Tymczasem fala strajkowa dotarła na Górny Śląsk. 29 VIII strajk solidarnościowy (to znaczy będący wsparcie dla innego zakładu pracy) podjęła kopalnia „Manifest Lipcowy” w Jastrzębiu-Zdroju oraz wiele innych górnośląskich zakładów.

To sprawiło, że komuniści zdecydowali się ustąpić także w kwestiach politycznych. 30 VIII podpisano porozumienie z MKS w Szczecinie. Dzień później, 31 VIII 1980 podpisano analogiczne porozumienie z MKS w Gdańsku. W myśl porozumień ludzie mogli swobodnie tworzyć związki zawodowe. Było to ważne, gdyż istniejące podówczas związki zawodowe skupione w Centralnej Radzie Związków Zawodowych (CRZZ) były tylko przybudówką partii komunistycznej i miały charakter fasadowy. W następnych tygodniach zaczęły masowo powstawać wolne związki zawodowe, które połączyły się w jeden Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” Nazwa nawiązywała do solidarności między zakładami w okresie strajków, ale też do zwykłej solidarności międzyludzkiej. Związek Radziecki, choć niezadowolony z biegu wypadków, z osłabienia satelickich wobec siebie władz, z różnych względów (przede wszystkim przez swoje zaangażowanie w wojnę w Afganistanie) nie mógł interweniować.

Następne kilkanaście miesięcy – do wprowadzenia stanu wojennego – było okresem wielkiego entuzjazmu – zaczął się okres t.zw. „karnawału „Solidarności” ”

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

300. rocznica synodu zamojskiego z 1720 roku

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

100. rocznica bitwy pod Komarowem (31 VIII 1920)

Skomentuj