70. rocznica wymiany terytoriów między PRL a ZSRR

Wbrew powszechnemu mniemaniu, obecny kształt granic naszego kraju nie został ustalony w 1945, a w… 1951.

16 sierpnia 1945 roku oficjalną umową ustalono „ostatecznie” granicę między PRL a Związkiem Radzieckim. Jednak w 1950 Sowieci zażądali dokonania wymiany terytoriów, choć oficjalnie wszystko odbywało się „z inicjatywy polskiej”.

Sformalizowano tę wymianę umową z 15 II 1951 r., ratyfikowaną 26 maja tego samego roku. Przynależność państwową zmieniły dwa obszary, oba mające powierzchnię 480 kilometrów kwadratowych. Polska utraciła fragmenty powiatów hrubieszowskiego i tomaszowskiego (województwo lubelskie), w skład którego wchodziły trzy miasta: Bełz, Krystynopol (obecnie Czerwonogród) i Uhnów, a z wsi m.in. Waręż i Chorobrów i inne.

W zamian uzyskała fragment obwodu drohobyckiego, w skład którego wchodziło miasto Ustrzyki Dolne, a z wsi m.in. Czarna, Lutowiska, Krościenko i inne.

Ludność obu terytoriów „wymieniono” w ramach „Akcji H-T”. Mogła ona zabrać dobytek ruchomy, ale nieruchomości stawały się własnością przejmującego państwa. Pilnowano, by nikt niczego nie spalił ani nie rozebrał.

Wymiana ta była niekorzystna dla Polski. Wprawdzie wymienione terytoria miały tę samą powierzchnię, ale nie wartość.

Polska traciła obszar ze złożami węgla, żyznymi glebami (czarnoziemami) oraz z posiadającymi liczne zabytki i powiązanymi historyczne i kulturowe z Polską miastami Bełzem i Krystynopolem. Uzyskanie węgla i czarnoziemów zapewne było przyczyną wymiany, a także chęć włączenia w obręb ZSRR części linii kolejowej Włodzimierz Wołyński-Lwów, której fragment poprzednie rozgraniczenie pozostawiało po stronie polskiej.

Terytorium uzyskane przez Polskę było w sporej części pustkowiem ze złymi glebami, na którym było więcej lasów niż terenów uprawnych. Przesiedlonej ludności żyło się ciężej niż w rodzinnych stronach. Był to potem teren polowań dla nomenklatury partyjnej, a w okresie stanu wojennego – miejsce zakładania obozów internowania.

Współcześnie jest to powiat bieszczadzki w województwie podkarpackim z siedzibą w Ustrzykach Dolnych. Jest to najrzadziej zaludniony powiat w Polsce i jedyny, którego nazwa nie pochodzi od żadnego miasta.

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Święty Walenty

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Środa Popielcowa

Skomentuj