80. rocznica urodzin Kornela Morawieckiego (3 V 1941)

Dziś mija okrągła, 80. rocznica urodzin Kornela Morawieckiego, znanego działacza opozycji antykomunistycznej, twórcę i lidera Solidarności Walczącej, z wykształcenia fizyka.

Kornel Morawiecki urodził się 3 V 1941 roku w Warszawie jako syn Michała i Jadwigi z Szumańskich. W 1963 r. ukończył fizykę na Uniwersytecie Wrocławskim. W 1970 r. uzyskał stopień doktora. Został pracownikiem naukowym – początkowo na Uniwersytecie Wrocławskim, potem na Politechnice Wrocławskiej.

W 1968 r. brał udział w protestach studenckich. Razem z grupką znajomych tworzył ulotki. Dotyczyły one represji wymierzonych przeciw studentom oraz interwencji ZSRR i innych państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji.

W 1979 r. związał się z wydawanym w drugim obiegu „Biuletynem Dolnośląskim”. Zaczął pisać do tego czasopisma.

Brał udział w strajkach we Wrocławiu w sierpniu 1980 roku. Jesienią tego roku uczestniczył w tworzeniu struktur „Solidarności”. Sprzeciwił się jednak ujawnianiu struktur ruchu wydawniczego i doprowadził do utrzymania ich „w podziemiu”. Ta przezorność przydała się po wprowadzeniu stanu wojennego. Morawiecki miał zostać internowany, ale uniknął tego, gdyż akurat przewoził nocą materiały poligraficzne i nie było go w domu. Musiał się jednak od tego momentu ukrywać. W ciągu 6-letniego okresu ukrywania się pomocy udzieliło mu kilkadziesiąt rodzin. Był najdłużej ukrywającym się antykomunistycznym opozycjonistą.

Konieczność ukrywania się nie przeszkadzała jednak w wypuszczaniu drugoobiegowych druków. W miejsce „Biuletynu Dolnośląskiego”, którego redakcja została rozbita przez aresztowania, stworzył nowe podziemne czasopismo wydawane przez innych ludzi – „Z Dnia Na Dzień”. Wydawał tez inne druki. W jego podziemnej drukarni były nawet czcionki… rosyjskie. Jeszcze przed wprowadzeniem stanu wojennego, jesienią 1981 r., wydrukował odezwę do żołnierzy radzieckich, za co został przejściowo aresztowany i zwolniony dopiero po interwencji „Solidarności”.

Na przełomie maja i czerwca 1982 r. doszło do zerwania Kornela Morawieckiego z podziemnymi strukturami „Solidarności” i założenia nowej, własnej organizacji – Solidarności Walczącej. Przyczyną był krytyczny stosunek do linii postępowania przedstawicieli „Solidarności” na Dolnym Śląsku i w całym kraju. Uważał ich za zbyt ugodowych i nieudolnych.

W wydanym manifeście „O co walczymy” Solidarność Walcząca przedstawiała swoje cele. Jak wyjaśniano, celem nie są już tylko swobody związkowe, ale pełna niepodległość.

Nowa organizacja wezwała do demonstracji w półrocze stanu wojennego, to jest 13 VI 1982 roku. Apel ten spotkał się z dużym odzewem i tego dnia miały miejsce ogromne demonstrancje, które z trudem udało się stłumić.

Do Solidarności Walczącej napłynęło dużo ludzi, głównie z Dolnego Śląska, a jej lider wyrósł na jedną z legend podziemia. Solidarność Walcząca miała zdecentralizowaną strukturę, co utrudniało jej rozpracowywanie. Morawiecki zostawiał członkom dużą swobodę. Na pytanie, co robić, odpowiedział, że trzeba robić to, co akurat osłabia system.

W 1987 r. po 6 latach poszukiwań Służbie Bezpieczeństwa udało się wytropić i aresztować Morawieckiego. Było to zatrzymanie nieco przypadkowe, bo oparte o rutynową obserwacje miejsc, w których – według SB – bywał. Jak sam przyznał po latach, nie docenił skali obserwacji. Po aresztowaniu szybko przetransportowano go z Wrocławia do Warszawy. Zbigniew Romaszewski, znany opozycjonista i obrońca praw człowieka, poprosił o pomoc Amnesty International, znaną organizację międzynarodową, ale ta odmówiła pomocy z powodu… podejrzeń o terroryzm. Jan Olszewski miał być adwokatem w szykowanym procesie. Ostatecznie do niego nie doszło. Komuniści uznali, że bardziej opłacalne od procesu będzie wydalenie Morawieckiego. Ten niechętnie się zgodził ze względu na przyjaciela, Andrzeja Kołodzieja, który był poważnie chory i mógł leczyć się tylko za granicą. Danie paszportu uzależniono jednak od tego, czy razem z nim Polski nie opuści Morawiecki. 30 IV 1988 r. obaj wylecieli do Rzymu. Już jednak 2 V, czyli 3 dni później, Morawiecki… wrócił. Został natychmiast wydalony do Wiednia. Nie chciał pozostać na emigracji. Pod koniec sierpnia 1988 r. podjął ponowną próbę powrotu, tym razem udaną. Od tej pory znowu się ukrywał. Ujawnił się dopiero w 1990 roku. Zwłoka nie była zaskakująca, bo SB formalnie przerwała rozpracowywanie Solidarności Walczącej dopiero w maju tego roku.

Po ujawnieniu się przyjęto go z powrotem do pracy na Politechnice Wrocławskiej.

Nie wycofał się bynajmniej z polityki, ale nie odgrywał już w niej roli.W 1990 r. zdecydował się na start w wyborach prezydenckich. Prawie udało mu się zarejstrować kandydaturę Do ostatniej chwili zbierano potrzebne do tego podpisy. Jedna z gazet ogłosiła go nawet kandydatem. Jednakże ogłoszono, że nie kilku tysięcy podpisów brakuje. Morawiecki utrzymywał, że dostarczył wymagane 100 tysięcy podpisów, ale część z nich zaginęła.

W lipcu 1990 r. założył Partię Wolności. Ugrupowanie to nie odegrało żadnej roli w polityce. Pomimo braku progu wyborczego nie zdobyło ani jednego mandatu w wyborach parlamentarnych w 1991 roku. Nie pomógł spektakularny gest w postaci przewrócenia okrągłego stolika w trakcie spotu wyborczego, co miało symbolizować odrzucenie Okrągłego Stołu.

W 1991 r. Kornel Morawiecki wystąpił w filmie dokumentalnym „Oszołom” o Michale Falzmannie, urzędniku, który odkrył jedną z największych afer w historii Polski – aferę FOZZ. Morawiecki przyjaźnił się z nim.

W 1993 roku Partia Wolności przyłączyła się do Ruchu dla Rzeczypospolitej (RdR), stworzonego przez Jana Olszewskiego, a jej kandydaci w wyborach parlamentarnych z 1993 r. ubiegali się o mandaty poselskie z listy Koalicji dla Rzeczypospolitej stworzonego pod egidą RdR. Morawiecki przystąpił w 1995 r. do Ruchu Odbudowy Polski (kolejnej partii stworzonej przez Jana Olszewskiego).

W 2007 i 2011 roku bezskutecznie kandydował w wyborach do Senatu, za pierwszym razem z listy Prawa i Sprawiedliwości, za drugim – z własnego komitetu.

W 2010 roku wystartował w wyborach prezydenckich. Tym razem udało mu się zarejstrować kandydaturę. Otrzymał jednak najmniej głosów z wszystkich kandydatów – 21.596 (0,13%). W tym samym roku bez powodzenia kandydował do sejmiku województwa dolnośląskiego.

W 2015 roku wszedł do Sejmu z listy Kukiz’15. Prezydent mianował go marszałkiem seniorem, czyli tymczasowym marszałkiem do momentu wyboru marszałka. W trakcie kadencji odszedł z klubu Kukiz’15, zakładając z kilkorgiem posłów koło Wolni i Solidarni.

W 2019 roku po raz kolejny startował w wyborach do Senatu, jednakże zmarł przed wyborami na raka trzustki. Nastąpiło to 30 IX 2019 roku.

Był wielkim indywidualistą, co niekiedy przechodziło w ekscentryczność. Sympatyków prawicy, z którą był kojarzony, zdumiewały, a nawet szokowały niektóre jego kontrowersyjne wypowiedzi z ostatnich lat życia, gdy z sympatią wyrażał się o putinowskiej Rosji i o eutanazji. Kontrowersje wzbudziło też oddanie głosu za nieobecną koleżankę z koła poselskiego podczas jednego z głosowań.

Nie przekreśla to oczywiście jego zasług z lat 80., kiedy kierował Solidarnością Walczącą. W 1988 roku przez emigracyjnego prezydenta Kazimierza Sabbata został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2019 roku został odznaczony Orderem Orła Białego, a w tym samym roku pośmiertnie Krzyżem Wolności i Solidarności.

Synem Kornela Morawieckiego jest obecny premier Mateusz Morawiecki (ur. 1968).

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

100. rocznica wybuchu III powstania śląskiego (2 V 1921)

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

230. rocznica uchwalenia konstytucji 3 maja (3 V 1791)

Skomentuj