banner

POŁUDNIOWE PODLASIE-WSCHODNIE MAZOWSZE-PÓŁNOCNA SYCYLIA

Co widzi padrone? To czego inni już nie widzą. Co słyszy padrone? To czego inni jeszcze nie słyszą. A co myśli padrone? To co chce żeby inni myśleli.
Przysłowie sycylijskie.

Salutamu! Szczęść Boże! Dzień dobry.

Tutaj Antonio Gorlomi. Kłaniam się nisko gościom-czytelnikom. Wasz stary, cokolwiek już wyliniały (ale zawsze kochany) padrone będzie od dziś dzielił się z miłymi czytelnikami tym, co widział, słyszał i pomyślał – w tematyce dowolnej, bez podziałów na kategorie wagowe – wagowe tematycznie, rzecz jasna. Jednakże priorytet mają szeroko pojęte zagadnienia humanistyczne, bo jak powszechnie wiadomo każdy Ojciec Chrzestny (dalej: OCh) z zamiłowania jest humanistą. Uprzedzam jednak, że rubryczkę będę urządzał według starych sycylijsko-podlaskich receptur (patrz przysłowie wyżej). Zatem gdyby ktoś spodziewał się innych smaków i innych kwiatków niech nie ma pretensyj. Praemonitus-praemunitus.

Ale do rzeczy. Na pierwszy ogień może kilka słów o tym gdzie jesteśmy. Bo – wbrew pozorom – jesteśmy na terenie niepokojąco nierozpoznanym. Zagadnienie to fascynuje Och-a, zaś przyjaciele przyjaciół podsyłają i podsuwają mu sporo materiału do przemyśleń w tej materii. Jeden z takich przyjaciół (nazwiska nie ma potrzeby wymieniać) trafił ostatnio na tożsamościową konferencję w Białej Radziwiłłowskiej (podkreślmy: trafił dzięki płatnej protekcji i niejasnym powiązaniom z OCh). Sądzę, że warto przytoczyć kilka tez z wystąpienia rzeczonego przyjaciela, w końcu wiążę z tym chłopakiem wiele planów. Zatem:

1. Tereny położone pomiędzy Warszawą Lublinem i Białymstokiem nie mają dotąd ujednoliconej i ścisłej nazwy. Dla mieszkańców potocznie jest to Podlasie. Jednak już dla obserwatora z innych regionów Polski Podlasiem będzie zawsze szeroko pojęta białostocczyzna, zaś niekwestionowaną stolicą Podlasia Białystok. Utwierdzą go w tym tak podziały administracyjne, jak i przekaz medialny – choćby skądinąd świetna filmowa trylogia w reżyserii Jacka Bromskiego. Owo „prawdziwe” Podlasie kończy się gdzieś w okolicach Drohiczyna. Dla terenów położonych niżej ukuto natomiast wiele nazw. Jest to w zależności od aktualnych potrzeb autorów poszczególnych wypowiedzi „Południowe Podlasie”, „Zachodnie Podlasie”, „Wschodnie Mazowsze”, „Północna Lubelszczyzna”, „Podlasie Lubelskie” (to ostatnie szczególne curiosum, coś w rodzaju białej czerni albo czarnej bieli). Terminy-worki, niespójne, nieprecyzyjne, używane z perspektywy centrów w władzy ze szkodą dla regionu, cały czas „rozbieranego” przez silniejszych administracyjnie sąsiadów. Jednak dla Lublina czy Warszawy tereny te pozostaną zawsze peryferyjne. Chyba łatwiej i naturalniej przynajmniej kulturowo i historycznie utożsamiać się wojewódzkiemu Lublinowi z Nałęczowem, Puławami, Kazimierzem, niż Łukowem, Radzyniem czy Białą zaś stołecznej Warszawie z Płockiem, Radomiem czy Pułtuskiem niż z Siedlcami, Węgrowem czy Łosicami.

Na tym obecnie poprzestańmy. Pierwszy komentarz Och-a do słów przyjaciela stanowi oczywiście tytuł niniejszego elaboratu (no dobrze – elaboraciku), twórczo rozwijający spostrzeżenia rzeczonego przyjaciela. Bo jakby Południowe Podlasie tak troszku pociągnąć w dół, jeszcze bardziej na południe – to licho wie gdzie można się zatrzymać. Może w Palermo, albo jeszcze dalej, na przykład w jakimś dzielnym miasteczku… dzielnym… powiedzmy jak – lwie serce. Czyli Cuor di Leone. Po naszemu Corleone.

Następne tezy i ojcowskie komentarze w następnych odcinkach. Kto powiedział, że Ojciec Chrzestny ma być pracowity? Ojciec Chrzestny ma być skuteczny.

Aliwederczi

P.S. Na koniec dzisiejszego odcinka wszystkim Matkom Chrzestnym od Ojca Chrzestnego: Tutto il meglio!

 

Prowincja Kultury. Odcinek 1: Mikropolis

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

25. rocznica wyborów samorządowych z 1990 roku

komentarze 2

  1. Zbigniew Smółko
    26/05/2015

    Nic nie powiedział, ale zgrabnie…

  2. Dariusz Magier
    26/05/2015

    Gdyby powiedział, nie byłoby cyklu 🙂

Skomentuj