„Weraikon” z radzyńskiego kościoła

Pośród licznych obrazów znajdujących się w radzyńskim kościele p. w. Trójcy Świętej jest też obraz pod tytułem „Weraikon”. Należy on do typu obrazów noszących właśnie takie miano.

Ów typ obrazów stylizowany jest na chustę, na której przedstawiona jest cierpiąca twarz umęczonego Jezusa Chrystusa – tylko sama twarz, nie cała postać. Ten typ obraz nawiązuje do znanego z Drogi Krzyżowej epizodu, gdy pewna kobieta, Weronika, zlitowała się nad niosącym krzyż, umęczonym Jezusem i wytarła mu twarz chustą. W nagrodę za ten akt miłosierdzia na owej chuście pojawił się w cudowny sposób wizerunek twarzy Chrystusa wyglądającej tak, jak w momencie dotykania.

Całe zdarzenie prawdopodobnie jest tylko legendą, bowiem nie wspomina o nim żadna z czterech Ewangelii, a wzmianki o nim pochodzą dopiero z IV wieku. Niektórzy zwracają uwagę, że samo imię „Weronika” może pochodzić od zniekształcenia słowa „vera eicon” (po grecku: „prawdziwy wizerunek”), choć niektórzy uważają, iż jest zniekształcona wersja znanego w starożytności imienia Berenika, pochodzącego od greckiego wyrażenia phero nike („niosę zwycięstwo”). Niemniej historia ta przyjęła się i jest jedną ze „stacji” Męki Pańskiej wymienianą w trakcie Drogi Krzyżowej i przedstawianą na ilustrujących ją obrazach. Wspomina się ją 4 II. Wtedy też Weroniki mają swoje imieniny.

Zdarzały się też obrazy przedstawiające samą Weronikę trzymającą chustę z cudownym wizerunkiem. Pojawił się też typ obrazów stylizowanych na taką chustę. Nazwano je właśnie weraikonami. W Polsce dość znane weraikony są w Krużlowej Wyżnej i w Nowym Sączu.

Obraz przedstawiający Jezusa Chrystusa w taki sposób znajduje się także w Radzyniu w kościele p. w. Trójcy Świętej. Nie jest jednak wystawiany na widok publiczny. Namalowany został na przełomie XIX i XX wieku, prawdopodobnie przez Józefa Buchbindera, autora większości obrazów znajdujących się w najstarszym radzyńskim kościele, jednakże nie jest to pewne. Nie jest też znana dokładna data jego namalowania. Wiadomo za to, iż nie jest oryginalną kompozycją, ale kopią obrazu austriackiego malarza pochodzącego z Czech, Gabriela Rittera von Maxa (1840-1915).

Weraikon w kościele Trójcy Św. można też zobaczyć na innym obrazie jako… jego część składową. Mam na myśli jeden z obrazów Adolfa Duszka namalowanych w 1928 r. i przedstawiających stacje Męki Pańskiej, w tym także spotkanie Zbawiciela z Weroniką. Na obrazie Duszka uchwycony jest moment już po wytarciu twarzy Chrystusa i pojawieniu się Jego wizerunku na chuście.

Na koniec artykułu zamieszczam galerię z „Weraikonem” z Radzynia, oryginałem Gabriela von Maxa oraz obrazem przedstawiającym Weronikę:

Szczepan Korulczyk

ur. 1986, historyk z wykształcenia, absolwent UMCS w Lublinie

Zmarł ksiądz Józef Kuzawiński

NASTĘPNY ARTYKUŁ »

Otwarcie nowej części budynku MCK w Suchowoli

Liczba komentarzy 1

  1. szaniec
    05/02/2020

    Chusta się św. Weroniki legendą bo nie mówią o niej Ewangelie? Objawienie Boże to Pismo Święte i Tradycja, a nie tylko Pismo Święte ( jak błędnie, po heretycku sądzą protestanci). Właściwie Pismo św. jest elementem Tradycji z czego protestanci i katolicy reformowani nie zdają sobie sprawy.

Skomentuj